Już w poprzednich kompilacjach znacznie usprawniono wykrywaniegestów i dotknięć na touchpadach (czy też jak to jest wnomenklaturze Microsoftu, płytkach dotykowych)oraz ograniczenie efektów niezamierzonych ruchów. Teraz jednak wustawieniach systemowych znajdziemy sekcję, pozwalającąspersonalizować gesty, tak by system obsługiwał ruchy trzema iczterema palcami, jak na Makach. Można tak uaktywnić widokwielozadaniowości, pokazanie pulpitu i przełączanie międzyaplikacjami.
Rozbudowane zostały też ustawienia Wi-Fi – pojawiła sięopcja pozwalająca na określenie czasu ponownego włączenia siecipo jej wyłączeniu. Domyślnie jest to sterowane ręcznie, ale możnadla określonych sieci wywołać to po godzinie, czterech godzinach icałym dniu. Nie do końca jesteśmy pewni zastosowania tej funkcji,ale cóż, lepiej więcej automatyzacji procesów niż mniej.
Poprawiono też w tym wydaniu sporo drobiazgów. Edge nie będziesię już zawieszać przy starcie lub przy otwieraniu nowych kart,Explorer.exe nie zawiesi się przy otwieraniu dużych filmów .mov,wyświetlane ustawienia jasności będą zgodne z rzeczywistymustawieniem jasności. Przewijanie dotykiem zachowuje się lepiej waplikacjach Windows 10, logowanie się do gier przez Xbox Livepowinno działać niezawodnie, a ikonka sieciowa w pasku zadań niebędzie już wyświetlała na sobie czerwonego X mimo aktywnegopołączenia internetowego. Rozwiązano też problem znikaniadodatkowych komponentów systemowych, takich jak powłoka Bash, pouaktualnieniach wersji dostarczanych w kanale dla Insiderów.
Microsoft zaleca, by przed zainstalowaniem tej nowej wersjiwyłączyć oprogramowanie antywirusowe, może ono bowiem zablokowaćproces instalacji. Ostrzega się też, że nowa wersja możeuniemożliwić uruchomienie dużych gier pobranych z Windows Store.