Wizytówka w Google jest darmowa, ale niektóre firmy sugerują, że musisz płacić – bądź czujny

Strona główna Aktualności
Google nie pobiera opłat za wyświetlanie wizytówek, fot. Pixabay
Google nie pobiera opłat za wyświetlanie wizytówek, fot. Pixabay

O autorze

Własna "wizytówka w Google", czyli dodatkowe okienko z danymi konkretnej firmy widoczne na stronie z wynikami wyszukiwania, z pewnością znacznie przyciąga uwagę potencjalnych klientów. Okazuje się, że jej udostępnienie jest darmowe, ale niektóre firmy oferują opiekę nad danymi zawartymi w wizytówce, oczekując za to opłat, co generalnie jest zrozumiałe.

Komunikacja pracowników bywa jednak niejednoznaczna i może nawet sugerować oszustwo, choć nim nie jest. Bardzo ciekawy przypadek tego rodzaju szczegółowo opisał Niebezpiecznik, przytaczając rozmowę jednego ze swoich czytelników z pracownikiem firmy Pay Per Click System przedstawiającym się jako Zbyszek Damian. Z rozmowy z pracownikiem, w czasie której pada kilka mylących stwierdzeń, można by wnioskować, że próbuje on naciągnąć klienta na zbędne opłaty.

W rzeczywistości jednak – jak okazuje się po dochodzeniu Niebezpiecznika i po otrzymaniu oświadczenia firmy – jest to tylko nie do końca sprawna forma zachęcenia do zapłaty za opiekę nad aktualnością wizytówki w Google (która sama w sobie jest darmowa). Jeśli jednak właściciel firmy nie ma takiej wiedzy, ze słów dzwoniącego pracownika prędzej zrozumie, że opłata rzędu kilkuset złotych jest niezbędna do istnienia wizytówki w sieci, niż że chodzi tylko o opcjonalną opiekę nad jej aktualnością.

Co jednak ciekawe, w sieci można znaleźć komentarze sugerujące, że wspomniana firma przynajmniej od 2018 roku w nietypowy sposób interpretuje wypowiedzi klientów, wysyłając do nich umowy za pośrednictwem przesyłek kurierskich za pobraniem, choć ci wcale tego nie oczekują. Warto być więc czujnym podczas podobnych rozmów lub ustaleń poprzez pocztę e-mail z osobami, które świadomie zachęcają do podpisywania umów, sugerując wcześniej, że opłata jest niezbędna, by dane firmy były widoczne w Google, co wprowadza odbiorcę w błąd.

© dobreprogramy
s