reklama

X.Org straci swoją wyjątkową domenę? Chętnych do przejęcia nie zabraknie

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Organizacja X.Org odpowiadająca za rozwój serwera grafiki o tej samej nazwie w ciągu ostatnich lat napotkała kilka poważnych problemów w swojej działalności. Kwestie rozliczeń podatkowych naraziły ją na tymczasową utratę statusu non-profit, blisko na horyzoncie rysują się kolejne komplikacje: wszystko wskazuje na to, że X.Org utraci wkrótce swoją wyjątkowo cenną, jednoznakową domenę internetową, x.org.

Prawa X.Org do domeny wygasają 19 stycznia. Można zadać sobie pytanie: co zatem stoi na przeszkodzie, aby je odnowić? Otóż Leon Shiman, współzałożyciel organizacji, który pożegnał się z nią już po przekształceniu firmy w organizację non-profit. Domena została zarejestrowana na firmę, której szefował, de facto już nieistniejącą. Prawnicy X.Org zauważyli to dopiero kilka miesięcy temu.

Oczywiście od razu skierowali się z prośba o przepisanie praw Shimana na organizację, ten jednak odmówił. Trudno stwierdzić, czy wynika to z pobudek osobistych i nastrojów, jakie towarzyszyły jego odejściu z organizacji, czy też… z finansowych. Jak nietrudno się domyślić, jednoznakowa domena z rozszerzeniem ORG jest niezwykle łakomym kąskiem. Zainteresować mógłby się nią choćby konglomerat Alphabet.

Abstrahując od tego, czy domenę wykupi Alphabet, czy też inna korporacja, która może sobie pozwolić na wydatek rzędu kilku milionów dolarów (z.com była sprzedana w 2014 roku za blisko 7 mln), z pewnością ta sytuacja jest silnym ciosem dla społeczności Open Source.

Symboliczna domena kojarzona z najpopularniejszą implementacją X11 wśród lwiej części linuksowych dystrybucji może bowiem wkrótce trafić w ręce osób, których podstawowym argumentem jest kapitał. O tym, czy tak się stanie przekonamy się zapewne jeszcze w tym miesiącu.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama