Zawsze połączone PC to więcej niż Windows na ARM. Po co więc robić na ARM aplikacje?

Strona główna Aktualności

O autorze

Gdzie nie wystarczy smartfon, tam należy sięgnąć po ultramobilnego peceta, zawsze-połączonego z Siecią. Od zeszłego roku w ten sposób Microsoft próbuje rozreklamować nową kategorię urządzeń, które otrzymały oficjalną nazwę Always Connected PC (ACPC). W założeniu miały być to lekkie, energooszczędne ultrabooki z wbudowanymi modemami LTE/5G… oraz procesorami Qualcomm Snapdragon, działające więc pod kontrolą Windows 10 w wersji na architekturę ARM. Tak miało być, tak jednak nie będzie. Po raz kolejny się okazuje, że firma z Redmond to nie Apple, nie jest w stanie przedstawić spójnej wizji rozwoju dla ekosystemu swoich produktów.

Wejście na rynek pierwszych ultralekkich laptopów z Windows 10 i procesorem ARM nie spotkało się ani z dobrymi recenzjami, ani z entuzjazmem klientów. Zamiast cieszyć się bardzo długim czasem pracy na baterii, niewdzięczni narzekali na wydajność i niekompatybilność z oprogramowaniem na Windowsa. Trudno im mieć jednak to za złe: Windows to nie Linux, w momencie premiery Windows 10 nie było gotowe na nową architekturę. Dopiero w zeszłym tygodniu ogłoszono, że podczas najbliższej konferencji BUILD zaprezentowane zostanie SDK pozwalające na budowanie aplikacji na 64-bitową architekturę ARM – do tej pory oprogramowanie na tych ACPC jest 32-bitowe.

Postawiony w kłopotliwej sytuacji Microsoft wydaje się wycofywać ze swojego partnerstwa z Qualcommem. Główna menedżer Windowsa, pani Erin Chapple, próbuje nas teraz przekonać, że sama koncepcja Always Connected PC to znacznie więcej niż tylko Windows 10 on ARM. Nie utożsamiamy „Always Connected PC” z Qualcommem, stawiamy na wybór w ekosystemie i współdziałanie ze wszystkimi partnerami – stwierdziła.

Na dowód tego, że ACPC to więcej niż tylko Qualcomm, pani Chapple przedstawiła listę sprzętu tej kategorii. Mamy tam więc trzy urządzenia – HP Envy x2, Lenovo Miix 630 oraz Asus NovaGo z procesorami Snapdragon 835, oraz jedno z procesorem Intela – Surface Pro LTE, które Microsoft uważa za swojego pierwszego przedstawiciela tej klasy.

Słaby to komunikat dla tych wszystkich, którzy chcieliby rozwijać i wydawać windowsowe oprogramowanie na ARM. Trzeba się jednak zastanowić, czy w ogóle jest sens to robić? Główna menedżer Windowsa potwierdziła, że możemy się spodziewać kolejnych ACPC z procesorami Qualcomma, także nowym Snapdragonem 845, ale zarazem stwierdziła, że ich nabywcy nie potrzebują dużej mocy obliczeniowej, niezbędnej do emulacji x86 – spędzać mają większość czasu w systemie operacyjnym (natywnie skompilowanym na ARM), przeglądarce (Edge też zostało skompilowane na ARM) oraz pakiecie biurowym Office (a jak myślicie?)

Z tego też powodu urządzenia ACPC startują w tzw. Trybie S (S Mode), pozwalając uruchamiać tylko oprogramowanie pobrane ze sklepu Microsoft Store. Bardziej wymagający wciąż jednak będą mogli uciec z Trybu S i aktywować Windows 10 Home – a wówczas poprzez warstwę emulacji uruchamiać także aplikacje skompilowane na x86. Już w Windows 10 Redstone 4 emulacja ta powinna być wydajniejsza niż do tej pory.

Więcej dowiemy się pewnie dopiero na tegorocznej konferencji BUILD. Niestety zdobycie w Polsce ARM-owych pecetów z Windows 10 do testów jest obecnie praktycznie niemożliwe.

© dobreprogramy

Komentarze