Dawniej było lepiej - tak, uwielbiałem tamtą "Erę", a dziś nawet "Lewy" i "Kot" mnie już nie przekonają do sieci "T-Mobile"...

Cześć!

Ten wpis będzie krótki.

Kiedyś...

To było w tych zamierzchłych właśnie czasach kiedy po ziemi stąpały dinozaury (tak dopiero w XXIw. zaczęły one pojawiać się w wirtualnym świecie):

Wielu dzisiejszych użytkowników może nie pamiętać tychże czasów kiedy w Polsce operatorów komórkowych było zaledwie 3. Tak - tylko tylu. ;-)

Polkomtel (Plus), PTK Centertel (Idea) i Polska Telefonia Cyfrowa (Era).

A niektórzy z Was pamiętają zapewne jeszcze jak w 1996 r. mieliśmy raptem 2 operatorów.

Lenovo Yoga 900 — ostatni rozdział recenzji. Funkcja „tablet” i końcowa konkluzja

W poprzednim wpisie przedstawiłem krótko sprawy związane z graniem na Yodze: "Cz.3 W ringu..." - czas na ostatni wpis i wyciągnięcie wniosków.

Czy funkcja tabletu to istota mobilności tego 2w1 ? Hmm... Musimy na chwilę wrócić do początku. Pierwsza rzecz w Yodze, która na samym początku, przykuła moją uwagę to naturalnie jej niesamowity ekran Yogi. Mamy tu IPS QHD+ o rozdzielczości 3200 x 1800 pikseli.

Czasu nie zatrzymam, ale walczymy! Moje ukochane „trzy gwiazdki", czyli poszczególne etapy dłuższego u(życia) R510-ki

"Trzy gwiazdki"? Nie rozumiem. O co właściwie chodzi... ?

Witajcie Moi Drodzy !

Postaram się sens mojego dziwnego tytułu przybliżyć w poniższym wpisie, myślę, że względnie sensownie i w sposób przystępny. Niektórzy z Was może już nawet wiedzą o co mi chodzi, ale ciiii....

Dajmy szansę innym!

Logika tu jest prosta jak kłębek włóczki w kieszeni... ;-D

Wszystko prowadzi nas do firmy założonej w Taegu w Korei.

Panie, czego to on nie "Umi"... Czyli konfrontacja marketingu z rzeczywistością. O Umi Iron Pro słów kilka...

W poprzednim wpisie...

http://www.dobreprogramy.pl/adamk1985/Ile-zelaza-jest-w-kartonie-Czyli...

Recenzja? Nie, to tylko mój punkt widzenia...

Witajcie Moi Drodzy !Nadszedł (chyba) czas na kolejną odsłonę telefonu Umi Iron Pro. Jako niespodziewana wygrana w konkursie - naturalnie, sprawiła mi niesamowitą radość. To właśnie był czynnik warunkujący czas publikacji wpisu.