Google zrobił błąd. Pozwalał zobaczyć to, co miało zostać usunięte

Google zrobił błąd. Pozwalał zobaczyć to, co miało zostać usunięte19.03.2023 13:24
Smartfon Google Pixel 7 Pro
Źródło zdjęć: © Google

To zła wiadomość dla posiadaczy smartfonów z rodziny Google Pixel. W oprogramowaniu tych urządzeń została odkryta luka, która umożliwia odzyskanie informacji, które nie miały ujrzeć światła dziennego.

Czasem zdarza się robić zrzut ekranu, na którym widać więcej niż powinno. Wówczas oprogramowanie telefonu umożliwia przycięcie takiego obrazu i udostępnienie grafiki w tej wykadrowanej wersji – bez (w ten lub inny sposób) wrażliwych informacji. Użytkownicy, którzy w tej kwestii zaufali swoim smartfonom z rodziny Google Pixel, mogą mieć jednak kłopoty. Poinformował o tym badacz bezpieczeństwa, Simon Aarons (dzięki, ghacks).

Luka w smartfonach Google Pixel. Niezabezpieczone screeny

Aarons przygotował narzędzie, które umożliwia sprawdzenie tej podatności. Testy wykazały, że problem nie jest nowy i dotyczy dużej liczby urządzeń. Luka istniała co najmniej od modelu Pixel 3 z 2018 roku i w najnowszym Pixelu 7 Pro także występowała.

Luka, którą wykrył Aarons, sprawia, że możliwe jest odzyskanie całego, oryginalnego obrazu przed edycją, a więc także odciętego fragmentu zrzutu ekranu. Wynika to z metody, jaką stosowano w Pixelach do zapisywania edytowanej grafiki. Podobnie jak w innych tego typu narzędziach zachowywane są dane źródłowe (umożliwiające ewentualne przywrócenie oryginału) – problem w tym, że Google nie zabezpieczał tej kopii, przez co do wykadrowanej grafiki przypisany był komplet danych (w tym informacje, które teoretycznie zostały wycięte).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy warto kupić smartfon Vivo X90 Pro?

Prywatność została naruszona, a Google nie bardzo może coś na to poradzić

Możliwość odzyskania wyciętych fragmentów sprawia, że uwidocznione mogą zostać wrażliwe dane, takie jak kwoty transakcji, nazwiska, adresy czy treść rozmów. Jest to zatem poważne naruszenie prywatności. Firma Google jest już świadoma problemu, ale nie jest on tak łatwy do wyeliminowania. O ile bowiem stosunkowo proste jest zlikwidowanie podatności, to jednak udostępnione już obrazy pozostają niezabezpieczone. Rada dla użytkowników może więc być jedna: najlepiej jak najszybciej usunąć takie udostępnione pliki z sieci i komunikatorów.

Wojciech Kulik, dziennikarz dobreprogramy.pl

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.