Piękne hostessy przyciągają uwagę konsumentów, ale niestety nie do produktów

Piękne hostessy przyciągają uwagę konsumentów, ale niestety nie do produktów21.01.2014 14:55

Od wielu lat targi branżowe maści wszelakiej (od takich nastawionych typowo na gracza, po imprezy czysto dla pasjonatów nowych technologii) kojarzą się nie tylko z masą nowinek, na których można bardzo wcześnie położyć ręce, lecz przede wszystkim atrakcyjnymi paniami, reklamującymi różnorakie produkty. Wielu wystawców wychodzi z założenia, że ładne buzie w kusych strojach napędzą im klientów (a nie tylko wyrobią oglądalność serwisom internetowym, publikującym obszerne galerie z pięknościami), tymczasem jednak rzeczywistość okazuje się całkiem inna. Przekonał się o tym już dawno spec od marketingu Spencer Chen, który postanowił podzielić się odkryciami.

Mając za sobą organizację stoisk dla kilku już dużych firm, Chen zebrał dowody na to, że zatrudnianie ślicznych dziewczyn z agencji modelek w ostatecznym rozrachunku się nie kalkuluje. O wiele lepiej przywieźć na targi grupę niekoniecznie najbardziej urodziwych, a nawet najmłodszych, ale za to sympatycznych osób, które znają się na rzeczy i z miłą chęcią porozmawiają o promowanym produkcie z każdym. Modelki bywają zwyczajnie leniwe, a w dodatku na kontakt werbalny z tymi najatrakcyjniejszymi decydują się tylko nieliczni, mający się najczęściej za nie lada ogierów. Przeciętny zwiedzający zrobi kilka zdjęć i pójdzie dalej, bo jednak nieśmiałość weźmie górę. Partnerzy biznesowi, z myślą o których także przecież jeździ się ze swoimi produktami na podobne imprezy (jeśli nie przede wszystkim), też nie będą wstępnie omawiali ważniejszych zagadnień z kimś, kto biega dookoła praktycznie w samej bieliźnie. Mało więc z urodziwych hostess pożytku.

Jak w takim razie wytłumaczyć, że przy obsłudze targów wciąż zazwyczaj dominują kobiety? Cóż, osoby z działów sprzedaży po prostu ślepo wielbią modelki. Dla tych pozostających z praktykami w przeszłości, gdy przecierały szlak Lary Croft, nie liczy się zaprezentowanie produktu jako takiego, lecz ostre zaszokowanie potencjalnego klienta (negliż robi swoje), aby ten zapamiętał markę. Nie odchodzą od tego nawet mimo coraz częstszych uwag, że organizując dla gawiedzi takie powiedzmy tańce na rurze stają się kimś na wzór sutenera, sprzedającego nam obiekt pożądania. Pozostała część obsady to zaś w większości dziewczyny, bo ich mamy zwyczajnie najwięcej w działach PR firm.

Ciekawe, że to wszystko próby dotarcia do męskiej części publiczności, gdyż raczej Tarzanów dla przybyłych konsumentek się na halach nie widuje. Swoją drogą czy nie mieliście też kiedyś wrażenia, że uroda danej hostessy jest odwrotnie proporcjonalna do produktu, który reklamuje? Jakby (często sztuczne) piękno miało tylko zmylić uwagę...

Szanowna Użytkowniczko! Szanowny Użytkowniku!
×
Aby dalej móc dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityka prywatności.

Kliknij "PRZECHODZĘ DO SERWISU" lub na symbol "X" w górnym rogu tej planszy, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie przez Wirtualną Polskę i naszych Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych, zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z usług, portali i serwisów internetowych Wirtualnej Polski (w tym danych zapisywanych w plikach cookies) w celach marketingowych realizowanych na zlecenie naszych Zaufanych Partnerów. Jeśli nie zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych skorzystaj z ustawień w polityce prywatności. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać zmieniając ustawienia w polityce prywatności (w której znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych).

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (określane jako "RODO"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Administratorami Twoich danych będzie Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, oraz pozostałe spółki z grupy Wirtualna Polska, jak również nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

O jakich danych mówimy?

Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, portali i serwisów internetowych udostępnianych przez Wirtualną Polskę, w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez Wirtualną Polskę oraz naszych Zaufanych Partnerów.

Dlaczego chcemy przetwarzać Twoje dane?

Przetwarzamy je dostarczać coraz lepsze materiały redakcyjne, dopasować ich tematykę do Twoich zainteresowań, tworzyć portale i serwisy internetowe, z których będziesz korzystać z przyjemnością, zapewniać większe bezpieczeństwo usług, udoskonalać nasze usługi i maksymalnie dopasować je do Twoich zainteresowań, pokazywać reklamy dopasowane do Twoich potrzeb. Szczegółowe informacje dotyczące celów przetwarzania Twoich danych znajdują się w polityce prywatności.

Komu możemy przekazać dane?

Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa – oczywiście tylko, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną.

Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych?

Masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych. Możesz wycofać zgodę na przetwarzanie, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności.

Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych?

Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy). Podstawą prawną przetwarzania danych w celu pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych realizowanych przez Wirtualną Polskę na zlecenie Zaufanych Partnerów i bezpośrednio przez Zaufanych Partnerów będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody.