Problemy z dostępem do Internetu i brakiem telewizji zgłaszają klienci z całej Polski, między innymi Krakowa, Warszawy i Bydgoszczy – biorąc pod uwagę liczbę zgłoszeń z tych miast, to najprawdopodobniej tam sieć UPC ucierpiała najbardziej. Głosy krytyki ze strony klientów UPC nie pojawiłyby się zapewne, gdyby firma opublikowała w sprawie szkód i przerw w dostawie usług jakikolwiek komunikat, który wyjaśniałby sytuację i ustalał konkretny termin końca napraw.
Problem jest tym bardziej poważny, że wielu klientów UPC zgłaszała częsty problemy z dostępem do Sieci i telewizją na długo przed wczorajszymi burzami. Niemożliwa jest oczywiście rzetelna weryfikacja ich roszczeń, niemniej pojawiają się głosy, że na przykład w Krakowie problemy z usługami UPC pojawiają się już od ponad dwóch tygodni, a poirytowani konsumenci rozważają masowe wnioski o skorygowanie faktur.
Ponadto spore zastrzeżenia budzą reakcje obsługi technicznej na zgłoszenia konsumentów dotyczące awarii. Jak donosi wp.pl, jeden z klientów UPC, który doświadczył przerw w dostawie usług, został przez serwis poinformowany, że żadna duża awaria nie ma miejsca, po czym uzgodniono termin wizyty obsługi u klienta. Na godzinę przed ustalonym terminem. klient otrzymał informację o odwołaniu wizyty z powodu... awarii.
Oficjalne stanowisko przedstawicieli UPC w wielu kwestiach rozmija się ze zgłoszeniami niezadowolonych klientów. Twierdzą oni, że skutki burzy były eliminowane na bieżąco, a obsługa techniczna była w stałym kontakcie z klientami czy to telefonicznym, czy za pośrednictwem serwisów społecznościowych. Takie wyjaśnienia nie są jednak dla dużej części klientów satysfakcjonujące. Planują oni zorganizować się w celu skorygowania usług, a nawet wniesienia sprawy do sądu.