Chiński profesor oskarżony w sprawie kradzieży tajemnic. Miał to robić dla Huawei

Profesor aresztowany po rzekomej kradzieży chipa w imieniu Huawei apeluje o niższy wyrok, przyznając się do części zarzutów, ale nie tych wiązanych z Huawei.

Obraz

Dla tych, którzy nie rozumieją, dlaczego Stany Zjednoczone mają problem z firmą Huawei, portal PhoneArena przypomina, że jednym z powodów są powiązania pomiędzy producentem a komunistycznym rządem Chin.

Zgodnie z chińskim prawem, firmie takiej jak Huawei, rząd może nakazać pozyskanie informacji od innych podmiotów w imieniu administracji w Pekinie. Podobno chińskie firmy nie mogą odrzucić takiej prośby. Chociaż Huawei twierdził w przeszłości, że sprzeciwiłby się wszelkim naciskom chińskiego rządu, by zmusić ich do szpiegostwa gospodarczego.

Oprócz plotek o szpiegostwie niektóre chińskie firmy (w tym Huawei) zostały oskarżone o kradzież własności intelektualnej firm amerykańskich. W przeszłości ujawniono m.in. incydent dotyczący robota o wdzięcznej nazwie „Tappy”, którego operator T-Mobile używał do testów kontroli jakości oferowanych telefonów.

Wojna o robota

Podczas wizyty przedstawicieli Huawei w T-Mobile, chińscy eksperci zadawali amerykańskiemu przedstawicielowi operatora szereg pytań dotyczących robota oraz zastrzeżonych technologii używanych przez T-Mobile. Kamery monitoringu operatora uchwyciły nawet obraz pracownika Huawei, który demontuje część Tappy'ego i wkłada go do torby na laptopa. Tłumacząc się podczas śledztwa zeznał, że zabrał części celem ulepszenia własnego robota testowanego przez chińskiego producenta.

Gdy doszło do incydentu Tappy, T-Mobile negocjował korzystny kontrakt umowy sprzedaży telefonów Huawei, jednak operator zakończył negocjacje i złożył pozew cywilny przeciwko chińskiej firmie. W treści pozwu T-Mobile oświadczyło, że „Huawei wykorzystał technologię robotów, którą przywłaszczył sobie z T-Mobile, aby niesłusznie uzyskać przewagę handlową wartą setki milionów dolarów”.

Spisek po raz drugi

W ubiegły piątek, Bloomberg podał informację, że chiński profesor oskarżony o kradzież tajemnic handlowych na korzyść Huawei poprosił o zmianę kwalifikacji oskarżenia. Oskarżonym jest Bo Mao, profesor informatyki na Uniwersytecie Xiamen w Chinach, który w US pracował gościnnie jako wykładowca na University of Texas. W ramach ugody, profesor przyznał się do jedynego zarzutu, jakim jest złożenia fałszywego oświadczenia. Jednak poważniejsze zarzuty wobec Bo zostały odrzucone przez prokuratorów federalnych na Brooklynie.

Profesorowi postawiono zarzuty spisku i kradzieży tajemnic handlowych. Teraz będzie on przedmiotem rozprawy, która odbędzie się 14 grudnia. Rozprawę poprowadzi sędzia okręgowy USA Pamela Chen, która zgodnie z warunkami ugody, zalicza na poczet kary okres spędzony przez Bo Mao w areszcie. Po wydaniu wyroku profesor powróci do Chin. W 2016 roku, prowadząc badania akademickie, Bo Mao rzekomo ukradł chip komputerowy na zlecenie i z pomocą chińskiej firmy technologicznej.

Podczas gdy zarzuty karne nie wspominały o firmie, która rzekomo pomagała Bo w kradzieży chipa, sprawa cywilna przeciwko profesorowi zawierała te same dokładne zarzuty przeciwko niemu - z wyjątkiem tego - że konkretnie wskazano Huawei jako firmę, która współpracowała z Bo.

Never ending story

Aktualnie Huawei pozostaje na czarnej liście Departamentu Handlu USA, co uniemożliwia firmie współpracę z podmiotami amerykańskimi, w tym Google. Ponieważ aplikacji Google nie można zainstalować na telefonach Huawei, spowodowało to straty głównie w międzynarodowych strukturach sprzedaży, ponieważ większość aplikacji Google i tak jest zakazana w Chinach.

Chociaż Huawei był w stanie obejść ten problem, nowe zasady eksportu ogłoszone przez Stany Zjednoczone w maju b.r. stanowią większe wyzwanie. Każda fabryka, która wykorzystuje podzespoły amerykańskie niezbędne do produkcji chipów, musi uzyskać zgodę od Departamentu Handlu na wysłanie najnowocześniejszych komponentów do Huawei.

Z powodu tej zasady brakuje np. chipsetu 5 nm Kirin 9000, produkowanego przez TSMC, wykorzystanego m.in.: w zaawansowanej linii smartfonów (seria Mate 40) i także jako podzespół sprzętu sieciowego 5G (stacje bazowe).

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
WhatsApp testuje nowość. "Zajrzy" do wszystkich rozmów
WhatsApp testuje nowość. "Zajrzy" do wszystkich rozmów
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀