Sprawa jest poważna, gdyż wszystkie cztery przedstawione dziśluki pozwalają na zdalne wykonanie kodu na zaatakowanej maszynie zuprawnieniami takimi samymi, jak zalogowanego użytkownika. Dla osóbpracujących na kontach z uprawnieniami administratora oznacza to wpraktyce przejęcie ich maszyny. Atak typu drive-by, wykorzystującykod JavaScriptu na spreparowanej stronie internetowej, może zamienićw ten sposób komputer w zombie, kontrolowane przez operatora botnetui wykorzystywane np. do rozsyłania spamu czy ataków DDoS na innekomputery. Oczywiście tak samo napastnik może wydobyć zzaatakowanego komputera wrażliwe informacje, np. hasła do witryn iusług, z których korzysta ofiara.
Członkowie ZDI nie ujawnili, czy napotkali już w Siecizagrożenia wykorzystujące odkryte przez nich luki, zapewniająjedynie, że klienci HP korzystający z filtrów Tipping Point IPSDigital Vaccine nie mają się czego obawiać. To jednak w praktycetylko pracownicy niektórych korporacji. Dla pozostałychużytkowników Internet Explorera najlepszym rozwiązaniem pozostajeprzynajmniej chwilowe przełączenie się na Firefoksa, Chrome czyinną przeglądarkę.
Pierwsza z odkrytych luk, oznaczona jako ZDI-15-359,wiąże się z przetwarzaniem tablic przedstawiających komórkitabel HTML. Manipulując elementami dokumentu można wymusić wewszystkich wersjach Internet Explorera błąd pamięci, za sprawąktórego możliwe staje się uruchomienie własnego kodu w kontekścieaktualnego procesu. Druga luka to ZDI-15-360,w której chodzi o obsługę obiektów CAttrArray. Poprzez atak typuuse-after-free na zwisający wskaźnik (czyli nie będącyidentyfikatorem aktualnie przechowywanego obiektu) możliwe sięstaje uruchomienie własnego kodu w kontekście aktualnego procesu.Na tym samym polegają ataki opisane w ZDI-15-361(mierzy się jednak w obiekty CCurrentStyle) i ZDI-15-362(dotyczy obiektu CTreePos).
Badacze z HP podkreślają, że luki zostały przedstawioneMicrosoftowi 20 stycznia br., za potwierdzeniem odbioru. W marcuMicrosoft poprosił o przedłużenie terminu ujawnienia luk do 19lipca br. Na początku lipca ZDI zapytało się o stan prac nadłatkami, jednak ludzie z Redmond nie potrafili przedstawić żadnegokonkretnego terminu. Jako że do 20 lipca Microsoft nie wydał żadnejłatki, informacje o zagrożeniach zostały publicznie udostępnione.Nic w tym dziwnego, siedem miesięcy groźnych luk w świecie, wktórym firmy pokroju Hacking Teamu oferują rozmaitym instytucjompaństwowym narzędzia do atakowania komputerów osób prywatnych,firm i organizacji to nie jest coś, co można byłoby tolerować.Pozostaje mieć nadzieję, że w najbliższych dniach Redmondpozaplanowo wyda niezbędne łatki do Internet Explorera.