Czy AI zabierze ci pracę? Ta firma chce to sprawdzić
Anthropic uruchamia indeks narażenia na utratę pracy na rzecz AI. To system wczesnego ostrzegania przed kryzysem i wzrostem bezrobocia w zawodach biurowych. Zdaniem firmy na razie sztuczna inteligencja nie zagraża pracownikom w dużym stopniu.
Anthropic, firma odpowiedzialna za Claude, zapowiada budowę narzędzia, które ma wcześniej wychwytywać skutki automatyzacji pracy przez popularne narzędzia jak ChatGPT, Gemini czy właśnie Claude. W nowym opracowaniu ekonomiści firmy podkreślają, że startują, zanim „twarde” efekty będą widoczne w statystykach, bo wtedy łatwiej oddzielić sygnał od szumu w danych z rynku pracy.
Jak działa indeks narażenia na AI i czego szuka w danych?
Nowy wskaźnik łączy trzy elementy: analizę ryzyka dla konkretnych zadań w zawodzie, szacowanie, które z nich potrafią wykonać duże modele językowe, oraz to, które zadania już dziś wykonuje AI na podstawie zanonimizowanych danych. "Kładąc teraz podwaliny, zanim pojawią się znaczące efekty, mamy nadzieję, że przyszłe wyniki będą bardziej wiarygodnie identyfikować zakłócenia gospodarcze niż analizy prowadzone po fakcie" - napisali ekonomiści Anthropic Maxim Massenkoff i Peter McCrory.
MacBook Neo, czyli jak Apple przygotowało taniego laptopa?
W ocenie autorów najbardziej „odsłonięte” są zawody, w których rdzeń pracy da się zautomatyzować, a ślady tej automatyzacji już pojawiają się w realnym świecie. Anthropic wskazuje m.in. programistów (75 proc. pokrycia zadań rozwiązaniami AI), pracowników obsługi klienta, osoby wprowadzające dane i specjalistów ds. dokumentacji medycznej. Jednocześnie ekonomiści szacują, że ok. 30 proc. profesji nie przekracza progu zagrożenia, by uznać je w indeksie za narażone.
Z dotychczasowych odczytów wynika, że osoby w „najbardziej narażonych” zawodach nie tracą pracy w wyraźnie większym stopniu niż pracownicy z grup uznawanych za odporne na AI. "Średnia zmiana luki od czasu udostępnienia ChatGPT jest mała i nieistotna, co sugeruje, że stopa bezrobocia w bardziej narażonej grupie nieznacznie wzrosła, ale efekt jest nie do odróżnienia od zera" - napisali badacze.
Anthropic zwraca jednak uwagę na sygnał dotyczący najmłodszych osób dołączających do rynku pracy. Firma dostrzega "sugestywne dowody na to, że zatrudnianie młodszych pracowników" - szczególnie w wieku 22-25 lat - "zwolniło w zawodach narażonych". W praktyce może to oznaczać, że AI najszybciej uderza w stanowiska na poziomie entry, zanim przełoży się to na szersze statystyki.
Twórcy indeksu zaznaczają też, że różnica między dzisiejszym narażeniem na AI a potencjalnym narażeniem pozostaje duża, co zwiększa ryzyko turbulencji w przyszłości. Narzędzie ma być szczególnie przydatne, gdy skutki są niejednoznaczne i mieszają się z innymi zjawiskami gospodarczymi. - Wciąż trwa spór o to, jak dokładnie wpłynęło to na zatrudnienie i miejsca pracy - mówi Massenkoff, odnosząc się do tego, że duże wstrząsy potrafią ujawniać się w danych dopiero po latach.
Michał Mielnik, dziennikarz Wirtualnej Polski