Dzięki kobiecej dłoni emulator konsol Nintendo w ciągu dwóch miesięcy ogromnie przyspieszył
Nie da się ukryć, że Nintendo ma problemy, jego konsola ósmejgeneracji sprzedaje się znacznie gorzej, niż oczekiwano. Analitycyzaczynają nawet stawiać pytania o samo przetrwanie japońskiegoproducenta, pesymiści uważają nawet, że może on podzielić losSegi i zostać zmuszonym do porzucenia własnego sprzętu, by skupićsię na tworzeniu gier na platformy konkurencji. Sytuacja wyglądatym bardziej niezręcznie, że gdy Nintendo ogłasza kolejne kwartałyz wynikami na czerwono, niezależni programiści pracujący nadDolphinem, wolnym emulatorem konsol Wii i GameCube, odnoszą znaczącesukcesy. Ich dzieło rozwija się w zaskakującym tempie, pod wielomawzględami stając się czymś lepszym niż oryginalny sprzęt.