Chociaż graficznie gorsza od edycji FM wydanej w podobnym czasie, pierwsza część Horizon spodobała się rzeszom graczy, którzy nie mieli za bardzo ochoty rywalizować na zamkniętych torach, a symulacyjne podejście do modelu jazdy woleli zamienić na radosne szwendanie się po cyfrowo odtworzonym Kolorado. Tym razem ze Stanów Zjednoczonych przeniesiemy się do Europy, gdzie odbywać się będzie kolejna edycja tytułowego festiwalu miłośników motoryzacji oraz dobrej muzyki. Premiera jesienią.
Nie wiadomo nic o różnicach między wersjami gry na poszczególne platformy (poza tymi, których możemy się domyślać). W głównej mierze za produkt odpowiedzialna jest ponownie ekipa Playground Games, wspierana przez ojców całej marki, czyli Turn10. Twórcy wierzą, że wyścigi przyciągną do siebie bardzo szeroką rzeszę fanów starych oraz nowych. Nie bez znaczenia będzie liczba dostępnych aut idąca już w setki.
„Twarzą” Forza Horizon 2 został żółty Lamborghini Huracán, zapowiadający dostępność najnowszych samochodów. Poza tym potwierdzono już wprowadzenie zmiennych warunków pogodowych, a także powrót systemu Driveatar, czyli zbieranie danych o graczach, żeby m.in. w sieciowych zawodach wystawiać do walki ich cyfrowe duchy.