FPS‑y w trybie multiplayer sprzyjają rozwojowi dzieci: im brutalniej tym lepiej?

28.11.2013 15:06

Wyniki badań, przedstawione w artykule, który trafił dooficjalnego periodyku Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego,raczej nie spodobają się wszelkiej maści konserwatywnym pedagogom, odlat powtarzającym, jak to brutalne gry szkodzą rozwojowi dzieci imłodzieży. Jego autorzy nie zaprzeczają, że granie może nieść ze sobąnegatywne skutki, takie jak uzależnienia, depresja i niekontrolowanaagresja, ale podkreślają potrzebę wypracowania bardziej zrównoważonejperspektywy względem gier – gdyż pod wieloma względami grypomagają młodym ludziom. A im te gry są brutalniejsze, tym korzyścisą większe.Kierowniczka zespołu badawczego, dr Isabela Granic z RadboudUniversity Nijmegen w Holandii, przyznaje,że największym dla niej zaskoczeniem było odkrycie, że granie wbrutalne strzelanki nie ma nic wspólnego z lenistwem intelektualnym –jest wręcz przeciwnie: gry takie rozwijają orientację przestrzenną,myślenie abstrakcyjne, pamięć i percepcję. Z prowadzonych od 25 lateksperymentów wynika, że granie w FPS-y rozwija zdolności do myśleniao operacjach na trójwymiarowych obiektach w nie mniejszym stopniu,niż specjalne treningi, opracowane w tym celu przez psychologów. Jakoże umiejętność myślenia przestrzennego w dużym stopniu wiąże się zosiągnięciami w matematyce, naukach przyrodniczych, technice czyinżynierii, osiągnięcie wysokiej sprawności w FPS-ach może miećznaczący wpływ na edukację i późniejszy rozwój zawodowy młodegoczłowieka.[img=kidswithpads]Dalej jest jeszcze bardziej niepokojąco. Tych okrutnych strzelaneknie sposób otóż zastąpić żadnym innym rodzajem gier. Zwiększonychmożliwości umysłowych tego typu nie odnotowano u graczy spędzającychczas na układaniu puzzli czy graniu w tradycyjne gry fabularne.Granie we wszelkiego rodzaju gry – łamigłówki praktycznie nieprzekładało się na wzrost zdolności poznawczych czy umiejętnościrozwiązywania problemów. Badacze przyznają jednak, że z kolei dzięki grom, w którychdochodzi do zespołowych interakcji, czy będzie to World of Warcraft,czy Farmville, gracze rozwijają umiejętności współpracy, odnajdywaniasię w grupie, obniża się też ich poziom agresji. O pewnychkorzyściach można mówić nawet w odniesieniu do takich gier jak „AngryBirds” – przejście kilku poziomów pomóc może w pozbyciusię lęku i zmniejszeniu stresu, rozwijać one mają coś, co badaczeokreślili jako emocjonalna odporność na porażki.Najważniejsze jest jednak to, że gry czynią ludzi szczęśliwszymi,a to jest fundamentalna emocjonalna korzyść, którą trzeba rozważyć iwykorzystać, zarówno w edukacji jak i terapii najmłodszych, tak bygry stały się ich nieodłączną częścią. Autorzy artykułu wspominają tuo grze Re-Mission,w której pacjenci dziecięcych oddziałów onkologicznych sterująmikrorobotem strzelającym do komórek rakowych, zwalczają infekcjebakteryjne i próbują przezwyciężyć efekty uboczne chemo- iradioterapii. Przeprowadzone w 2008 roku badanie, w którym udziałwzięły 34 kliniki onkologiczne wykazało, że dzieci grające wRe-Mission znacznie lepiej przechodzą terapię i dysponują większąwiedzą na temat swojej choroby, niż dzieci, które grały w innetytuły.Tyle zespół dr Granic. Sceptyków to raczej nie przekona, obrońcymoralności i starych, dobrych obyczajów będą dalej utrzymywać, że gryto samo zło, ale miłośnikom gier da do ręki dodatkowe argumenty,które pomogą przekonać niezdecydowanych. Nie byłoby jednak źle, gdybybadania takie poruszyły jeszcze jedną grupę, a mianowicie samychtwórców gier. W pościgu za ulepszeniem grafiki swoich tytułów częstozapominają oni o grywalności. Spojrzenie na grę jako środka treninguumysłu i ducha mogłoby tylko pomóc w jej ulepszeniu. To bowiem nierozdzielczości 4K i wyrafinowane efekty fizyki decydują o satysfakcjiz zabawy, ale przede wszystkim struktura emocjonalna, w którą graczzostaje włączony.

Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (19)