Zdjęcia odchudzone na maksa przez Google

Pisząc to jestem pod wrażeniem tego co zaobserwowałem. A jednocześnie dzięki temu odkryciu zaoszczędzę troszkę polskiego złotego. Jakie to odkrycie? Zaraz wam je przedstawię.

Już jakiś czas temu Google wydał świetną aplikację dla miłośników osób robiących zdjęcia za pomocą smartphonów a mianowicie Google Zdjęcia. Jest to bardzo przyjemna aplikacja, która estetycznie prezentuje nasze zdjęcia, dzieli na kategorie, jest w stanie tworzyć kolarze i aranżacje. Aplikacja wyróżnia się tym, ze pozwala filtrować zdjęcia po dacie oraz miejscu. Bardzo dobrym przykładem jest wpisanie jako słowo klucz wyrazu "las" i aplikacja pokaże tylko te zdjęcia, na których rzeczywiście jest las.

Jednak dobie takiego ogromu aplikacji, nie jest to coś, czym można zachwycić. Ale jest jeszcze jedna funkcja tej aplikacji. Tak trochę wepchnięta od tyłu - automatyczne zapisywanie zdjęć na dysku Google. Proponowane jest nam przechowywanie naszych zdjęć w chmurze. Jest to całkiem fajna opcja, bo dzięki niej na naszym koncie Google pod adresem Google Zdjęcia otrzymujemy dostęp do naszych zdjęć gdziekolwiek byśmy nie byli. Tak wiec problemem pokazania znajomym jakiegoś naszego starego zdjęcia znika. Telefon nie jest w stanie przechowywać wszystkich naszych zdjęć. Ale Google już tak. Jeżeli korzystamy z tej opcji (przechowywanie zdjęć na dysku google), aplikacja Google Zdjęcia pokazuje wszystkie nasze zdjęcia nawet na telefonie.

Jeżeli zdecydujemy się korzystać z aplikacji Google Zdjęcia to dojdziemy do momentu kiedy Google oferuje nam przechowywanie zdjęć w 2 wersjach:

  • wysoka jakość - Google zmniejsza nasze zdjęcie, ale w zamian nasze zdjęcia nie zabierają nam przestrzeni na dysku internetowym.
  • oryginalna jakość - Google nic nie robi z naszymi zdjęciami, a każde nasze zdjęcie przechowywane na dysku Google odbiera nam miejsce.
  • I powiem wam długi czas przechowywałem zdjęcia w oryginalnej jakości. Po jakimś czasie darmowe 15GB przestało starczać i przyszedł moment kiedy Google mówiło - płać. Ok jako, że jest to dla mnie atrakcyjna usługa to rozstałem się z 10 złotymi raz na miesiąc.

    Ale ostatnio coś mnie tknęło - sprawdźmy co Google robi ze zdjęciami. Czy naprawdę jest to wysoka jakość? Powiem wam, jestem bardzo zdziwiony wynikami. I tu również was drodzy proszę o wypowiedzenie się. Możliwe, że moje oko nie jest tak czułe jak wasze:)

    Zdjęcia.

    Zrobiłem zdjęcie i pozwoliłem robić Googlowi swoje. A co raz się żyje. I zobaczyłem rozmiar - o 60% mniejszy - no poszalałeś Panie kolego. Tak bardzo zmniejszyć zdjęcie i to zachowując rozdzielczość...

    Porównanie zdjęć

    Jak Google aż tak zmniejszyło zdjęcia? Szczerze, to bałem się zacząć porównywać. Ale cóż nie oceniajmy pochopnie tylko porównajmy co Google zrobiło ze zdjęciem. Na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie (zdjęcia przetworzone przez Google będą zawierać logo usługi Google):

    Powiększyłem zdjęcie do poziomu punktów:

    Powiem wam... nie widzę różnicy. Kolory takie same, szczegółowość ta sama. Google jak ty to zrobiłeś? Poniżej jeszcze parę porównań:

    Dlaczego jedno zdjęcie jest mniejsze? A może chytrze oszukałeś nas? Może jest to algorytm który na pierwszy rzut oka wygląda identycznie, ale jak grafik obrobi grafikę, po zapisie będziemy mieć straty?

    Test edycji

    Postanowiłem zrobić dodatkowy test. Porównałem 2 identyczne obrazy, przy czym pierwszy jest oryginalny, a drugi jest kopią oryginalnego, przetworzoną przez Google oraz przeedytowana 3 razy edytor GIMP.

    Patrzyłem na wszystko, na kolory, szczegółowość. Nie jestem w stanie dostrzec żadnej różnicy. Również przy powiększeniu. Kolory na obydwu obrazkach są ładne, przejścia między kolorami bez zniekształceń. Naprawdę niczego nie mogę się przyczepić.

    Pomiar zmian programem imageDiff

    Ale to jest mój test wzrokowy. Nie wierzę, że obrazy niczym się nie różnią, a to zmniejszenie to utrata pustych atomów. Dlatego postanowiłem sięgnąć po narzędzie, które służy do porównywania zdjęć i szacowania różnic między nimi - ionForge imageDiff. Jest to jedno z wielu narzędzi, które bada zgodność pomiędzy dwoma obrazami. Wybrałem to narzędzie, ponieważ graficznie zaznacza różnice i jest w miarę przejrzyste. I co zobaczyłem?

    Kolorystycznie zdjęcia się nie różnią. Różnica jest na poziomie 0,64%. Jednak pewne punkty zostały przesunięte. Gołym okiem nie widzimy różnic, ale program jednoznacznie mówi, że 87% punktów na obrazkach nie jest zgodnych. A sam program podsumowuje, że obrazek został lekko zniekształcony (przesunięty). Co miał na celu ten zabieg? Szczerze powiem, że nie wiem. Z mojego punktu widzenia nie dostrzegam żadnej funkcjonalnej różnicy w zdjęciach. A jakie patenty zastosowali twórcy - to już ich tajemnica. Oczywiście widać na zrzucie, że są punkty nieprzetworzone (nie pokolorowane na czerwono). Ale jest ich niezwykle mało.

    Może to jednak program się myli? Dla świętego spokoju zrobiłem test. Oryginalny obraz otworzyłem w Gimpie i zapisałem w bezstratnej formie. Następnie porównałem obraz oryginalny z przeedytowanym.

    I wyszło tak jak się spodziewałem - żadnych różnic. Czyli program jednak działa poprawnie.

    Test kolorów

    A teraz, weźmy naprawdę trudny obraz - który zawiera przejścia między wszystkimi kolorami. Jak sobie Google poradzi?

    I w tym miejscu pierwszy raz zobaczyłem różnicę. A konkretniej na przejściach między kolorami (drugi obraz - powiększone kolory). Po obróbce Google przejścia szczególnie w kierunku żółtego koloru są mniej płynne. Widać w pewnym momencie przejście, jakby pomiędzy nim zabrakło koloru. Ale powiem szczerze - naprawdę musiałem długo szukać różnicy. Normalnie nie zwróciłbym na to uwagi. I jest to rzecz, którą można w bardzo łatwy sposób zmiękczyć np w Photoshopie. Oczywiście w przypadku konieczności profesjonalnej obróbki zdjęcia, co w przypadku aparatów w smartphonie mija się lekko z celem.

    Różnice w rozmiarze

    Z perspektywy rozmiaru, obrazy znacząco się różnią:


    • KolorTest 1: oryginalny rozmiar: 1.15MB, Google photo: 0,33MB mniej o 71%
    • KolorTest 2: oryginalny rozmiar: 5.25MB, Google photo: 2.30MB mniej o 56%

    Zwykłe zdjęcia wykorzystywane w artykule:


    • Zdjęcie 1: oryginalny rozmiar: 7.18MB, Google photo: 3,07MB mniej o 57%
    • Zdjęcie 2: oryginalny rozmiar: 9.96MB, Google photo: 4.84MB mniej o 51%
    • Zdjęcie 3: oryginalny rozmiar: 5.33MB, Google photo: 1.65MB mniej o 69%

    Zdjęcia 3 jeszcze nie pokazałem, jest to zdjęcie białej kartki z tekstem. Są tam elementy biurka, zasłony. To zdjęcie uzyskało najwyższy współczynnik zmniejszenia (testowych kolorów nie liczę) - aż 69%. Niestety tutaj już zauważyłem, że biurko ma lekko ciemniejszy kolor. Może to jest złudzenie?

    Wszystkie zdjęcia oryginalne jak i przetworzone przez google, porównania są dostępne na moim Dysku Google. Dodatkowo jest tam o wiele więcej testów niż tu opisuję:

    Zdjęcia w Dysk Google <-- kliknij aby zobaczyć wszystkie zdjęcia i porównania w oryginalnej jakosci.

    Filmy

    Z filmami sprawa wygląda jeszcze lepiej, bo Google odchudza je aż do 75%. To nie pomyłka. Jak oni to robią to nie wiem. Ale patrząc na porównanie klatek, również nie widzę różnicy. Dźwięk w tej całości najmniej wpływa na wielkość, jednak i on nie został znacząco zmieniony - na słuchawkach studyjnych nie słyszę różnicy.

    Film 1

    Film 2

    Film 3

    • Film 1: oryginalny rozmiar: 100,9MB, Google photo: 51,8MB mniej o 49%
    • Film 2: oryginalny rozmiar: 135,7MB, Google photo: 24,3MB mniej o 82,2%
    • Film 3: oryginalny rozmiar: 171,7MB, Google photo: 159,3MB mniej o 7,2%
    • Film 4: oryginalny rozmiar: 73,7MB, Google photo: 20,6MB mniej o 72%

    Nie będę się nadmiernie tu rozpisywać. Po prostu powinniście sami to zobaczyć i ocenić.

    Filmy oryginalne jak i przetworzone przez Google, porównania są dostępne na moim dysku:

    Video w Dysk Google <-- kliknij aby zobaczyć wszystkie filmy i porównania w oryginalnej jakosci.

    Wniosek?

    Mogę śmiało każdej osobie która robi zdjęcia za pomocą telefonu polecić usługę przechowywania zdjęć przez Google w wysokiej jakości (bezpłatnie). Nie widać znaczących różnic w jakości zdjęcia. A sam fakt takiego odchudzenia przez Google jest imponujący i jestem bardzo bardzo pod wrażeniem. Jak oni to zrobili? Nie wiem.

    Google zdjęcia jako aplikacja do przeglądania zdjęć na telefonie komórkowym sprawuje się dobrze. Asystent Google często sam sugeruje poprawki w zdjęciach. Kiedyś nawet parę zdjęć Google rozpoznał, że można z nich złożyć panoramę i zrobił to poprawnie. Dodatkowo jak gdzieś wyjeżdżamy i robimy zdjęcia, to Google tworzy nam albumy, historyjki z lokalizacją itp. Ciekawa jest również przypominajka - aplikacja przypomina nam gdzie byliśmy i co robiliśmy np rok temu czy dwa lata temu - "Odkryj ten dzień na nowo". Jeżeli ktoś ma zdjęcia ze ślubu, to aplikacja co roku będzie przypominać o rocznicy :)

    A najważniejsza zaleta? Możemy przechowywać nieskończoną liczbę zdjęć. Tego nikt nie przebije.

    Szczególnie gorąco zachęcam każdego z was, aby sam zobaczył zdjęcia i porównał. Może zobaczycie coś czego ja nie dostrzegłem?

    Oby nie bo już zacząłem odchudzać wszystkie zdjęcia :)

  • Informacje dodatkowe do arykułu


    1. Wszystkie testy zostały wykonane za pomocą telefonu LG G2 13 megapikseli, ogniskowa 29 milimetrów i jasność f/2.4
    2. Zdjęcia testów kolorów zostały wyszukane w Google pod hasłem "color wheel".
    3. Inne zdjęcia do porównania jakości - imagur
    4. Podobny artykuł badający zdjęcia w rozdzielczości 20 megapikseli huffingtonpos