Holenderskie służby zyskały prawo do cyberataków z wykorzystaniem luk 0-day

Holenderskie służby zyskały prawo do cyberataków z wykorzystaniem luk 0-day
08.12.2016 13:27
Holenderskie służby zyskały prawo do cyberataków z wykorzystaniem luk 0-day
Mariusz Błoński
Mariusz Błoński

Holenderska policja i służby specjalne otrzymały prawo do wykorzystania w atakach dziur typu zero-day. Rząd Holandii uznał, że takie uprawnienia przydadzą się organom ścigania i krajowej agencji wywiadowczej.

Problem z lukami typu 0-day polega na tym, że są one nieznane producentowi wadliwego oprogramowania. Przeciętny zjadacz chleba dowiaduje się o istnieniu takiej luki najczęściej wtedy, gdy producent wyda do niej poprawkę lub też wówczas, gdy media poinformują o atakach z wykorzystaniem takiej luki.

Zgodnie z nowymi przepisami holenderskie organa ścigania muszą zgłaszać odkryte przez siebie luki do Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyfrowego. Ono dopiero poinformuje producentów oprogramowania o znalezieniu zagrożenia. Zanim to jednak nastąpi, policja i służby specjalne mogą wykorzystywać taką lukę. Nie tylko zresztą taką. Przepisy pozwalają bowiem na atakowanie wcześniej znanych podatności, które nie zostały załatane przez producenta lub użytkownika.

Krytycy najnowszego pomysłu władz w Amsterdamie obawiają się, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, naruszeń prywatności. Zastanawiają się też, czy policja nie stanie się klientem na internetowym czarnym rynku i czy pieniądze podatników nie będą trafiały do rąk przestępców sprzedających informacje o lukach 0-day. Holenderski rząd nie tylko nie odciął się od takich spekulacji, ale stwierdził, że odkrywanie luk w oprogramowaniu i sprzedaż w internecie informacji na ich temat nie są nielegalne. Problemem tym, zdaniem władz, powinni zająć się producenci oprogramowania, na przykład poprzez skupowanie takich informacji.

Obecnie zarówno rząd Holandii jak i Komisja Europejska pracują nad przepisami mającymi na celu uregulowanie rynku handlu lukami 0-day. Niewykluczone więc, że w przyszłości rządowi agenci za pieniądze podatników będą na czarnym rynku kupowali od cyberprzestępców informacje, które wykorzystane zostaną później do inwigilowania tychże podatników.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)