KeySweeper: wygląda jak ładowarka USB, ale podsłuchuje bezprzewodowe klawiatury Microsoftu

Klawiatury Microsoftu od lat cieszą się sporym uznaniemużytkowników. Są ładne, ergonomiczne, nie szokują ceną – samezalety. Niestety okazuje się, że ich bezprzewodowe wersje,wykorzystujące własnościowy radiowy protokół komunikacji, są równieżniebezpieczne. Kosztem kilkunastu dolarów można zbudować sprzętowykeylogger, który na bieżąco podsłucha, co wstukujemy na microsoftowejklawiaturze.

KeySweeper: wygląda jak ładowarka USB, ale podsłuchuje bezprzewodowe klawiatury Microsoftu

Na pierwszy rzut oka KeySweeper to zwykła, nie budząca podejrzeńładowarka USB. Bez problemu można ją wykorzystać do doładowaniaakumulatora smartfonu czy tabletu. W rzeczywistości jest to jednakzbudowane przez znanego tureckiego hakera Samy Kamkara urządzeniepodsłuchowe, wykorzystujące popularny mikrokontroler Arduino.

Kamkar wyjaśnia, że zamaskowany jako ładowarka keylogger potrafinasłuchiwać, deszyfrować, logować i przesyłać dalej całą komunikacjęmiędzy klawiaturami Microsoftu a korzystającymi z nich komputerami.Nie trzeba tu nawet znać adresów MAC sprzętu – z wykorzystaniemkosztującego kilka dolarów Arduino i wartego dolar czipu radiowegowszystkie przesyłane bezprzewodowo pakiety mogą zostać rozszyfrowane,i żadne software'owe poprawki niczego tu nie zmienią.

KeySweeper - covert Microsoft wireless keyboard sniffer using Arduino and nRF24L01+

Przechwycona komunikacja może być przechowywana zarówno online,jak i lokalnie, a wykorzystanie dodatkowego modułu GSM pozwala nawysyłanie SMS-ów, gdy np. przejęty zostanie ciąg znaków wskazujący nawpisanie loginu czy hasła przez użytkownika. Dostępna jest nawet serwerowa usługa, pozwalająca na monitorowanie klawiatur w czasie rzeczywistym przez stronę internetową.

Obraz

By było ciekawiej,Keysweepery mogą komunikować się między sobą, tak, że urządzenienoszone w kieszeni otrzyma wszystkie dane zgromadzone przezurządzenie włożone np. do gniazdka w gabinecie szefa. Niepotrzebnejest też zewnętrzne zasilanie – nawet jak „ładowarkę”wyciągniemy z gniazdka, wciąż będzie działała.

Obraz

KeySweeper powstał jako rozwinięcie koncepcji opracowanych przezTravisa Goodspeeda (goodfet.nrf) oraz Thorstena Schrödera i MaksaMosera (KeyKeriki). Niewykluczone, że także klawiatury innychproducentów, wykorzystujące łącza radiowe 2,4 GHz mogą być w tensposób zaatakowane. Jeśli więc potrzebujecie klawiaturybezprzewodowej, rozsądniej jest skorzystać z modeli korzystających zBluetootha – a najrozsądniej sięgnąć po klasyczne przewodowe zezłączem PS/2.

Szczegółowe instrukcje dotyczące budowy KeySweepera znajdziecie nastronie tureckiego hakera.

Programy

Zobacz więcej
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (22)