Komisja Europejska sprawdza Booking.com. Śledztwo dotyczy oszustw i phishingu

Nadia Sieszputowska
Booking.com to popularny serwis do rezerwacji noclegów na całym świecieBooking.com to popularny serwis do rezerwacji noclegów na całym świecie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ©chrisdorney - stock.adobe.com

Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Booking.com w ramach Aktu o usługach cyfrowych. Sprawdza, czy platforma wystarczająco chroni użytkowników przed fałszywymi ofertami, phishingiem i nadużyciami przy płatnościach, a także czy przejrzyście oznacza reklamy. O sprawie informuje serwis The Register.

Według The Register postępowanie ruszyło w środę i obejmuje bardzo dużą platformę internetową, czyli usługę z ponad 45 mln użytkowników w UE. Urzędnicy Komisji Europejskiej mówią o trzech głównych torach dochodzenia. Dotyczą one ofert noclegowych, metod wyłudzania pieniędzy od podróżnych oraz przejrzystości reklam i promowania obiektów.

Na początku Komisja przygląda się fałszywym i niezgodnym z zasadami ogłoszeniom. – To w dużej mierze dotyczy osób, które przedstawiają się jako właściciel obiektu i wystawiają go na wynajem, choć w rzeczywistości nie są jego właścicielem – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej, cytowana przez The Register. Druga część śledztwa koncentruje się na phishingu, smishingu i innych metodach socjotechnicznych.


WIDEO
Wykluczenie cyfrowe. Jak się z nim mierzyć?

Co sprawdza Komisja Europejska

Komisja Europejska podejrzewa też, że Booking.com zbyt słabo chroni dane konsumentów i użytkowników biznesowych. Osobno sprawdza, czy platforma jasno oddziela reklamy od zwykłych wyników i czy użytkownik widzi, które propozycje pojawiają się wyżej dlatego, że właściciel za nie zapłacił.

Jak opisuje The Register, impulsem do działań były także dane podane przez samą spółkę. W czerwcu 2024 r. Booking.com przyznał, że liczba oszustw związanych z podróżami wzrosła o 500–900 proc. w ciągu poprzednich 18 miesięcy. W Holandii, w pierwszej części 2026 r., zgłoszono ponad 1 tys. przypadków oszustw, a straty sięgnęły 82 tys. euro. To wzrost mniej więcej dziesięciokrotny rok do roku. – To prawdziwy problem i to tylko element holenderski – powiedział urzędnik cytowany przez The Register. – Mamy takie zgłoszenia niemal ze wszystkich państw członkowskich. Mamy więc wyraźne przesłanki, by uznać, że ocena ryzyka nie była wystarczająca, a, jak wiadomo, ocena ryzyka jest dla nas kluczowym narzędziem.

Jakich zmian oczekuje Komisja

Komisja przyznaje, że Booking.com analizuje oszustwa na podstawie przypadków z własnej platformy i zewnętrznych zgłoszeń, a następnie wdraża własne środki. Unijni urzędnicy uznali jednak, że obecny poziom zabezpieczeń nie wystarcza. – Uważamy, że to, co zrobili, jest absolutnie poniżej standardu. Choć podejmują działania, mogliby pójść znacznie dalej i mieć dużo solidniejsze systemy zapobiegania oszustwom – ocenił urzędnik cytowany przez The Register.

Według Komisji platforma powinna rozważyć m.in. skuteczniejsze ograniczanie nadużyć w systemie rezerwacji, szybsze usuwanie ofert po zgłoszeniu oszustwa, sprawdzanie licencji oraz zmianę sposobu dołączania właścicieli obiektów do platformy. Komisja oczekuje również staranniejszej oceny ryzyka po stronie platformy.

Booking.com odpowiedział, że współpracuje z Brukselą. "W pełni współpracujemy z Komisją Europejską i konstruktywnie odnosimy się do jej pytań w ramach Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Bezpieczeństwo, zaufanie i ochrona danych osobowych to dla Booking.com najwyższe priorytety. Nadal zamierzamy współpracować z odpowiednimi rządami, regulatorami, organami ścigania i partnerami branżowymi, aby zwalczać cyberprzestępczość i oszustwa internetowe oraz chronić podróżnych i partnerów" – przekazał rzecznik Booking.com serwisowi The Register.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY