CyberLink PowerDVD 19 Ultra — pretendent na odtwarzacz 2019 roku

Raptem 2 lata temu miałem okazję testować u siebie na komputerze, przydatny programik do odtwarzania filmów z komputera. Mimo że na co dzień pracowałem na sprawdzonym VLC, polecono mi właśnie CyberLink PowerDVD jako potężniejszy program z dodatkowymi bajerami. Jako że w kwestii składania filmów korzystam właśnie z programu tego producenta, postanowiłem sprawdzić, czy owo oprogramowanie sprosta moim dość wygórowanym, wymaganiom. CyberLink Power Director 19 Ultra względem poprzednio testowanej wersji, wprowadza kilka nowości opartych o odtwarzanie materiałów w wyższych rozdzielczościach, odtwarzania materiałów w 3D dzięki goglom do VR oraz daje możliwość sprawnego oglądania materiałów w 8K … choć do tego wciąż trzeba mieć dobry telewizor.

Nowa wersja to przede wszystkim unowocześniony, aczkolwiek dobrze nam znany wygląd aplikacji. Zestawiając ze sobą wersję z 2017 roku, pierwsze wrażenie jest takie, że producent spoczął na laurach i zatrzymał się w kwestii interfejsu na systemie znanym z Visty lub Win7. Lecz mimo takiego zagrania, interfejs jest bardzo czytelny i prosty do opanowania. Być może pojawią się głosy, że PowerDVD 19 nie posiada języka polskiego, ale w dobie dzisiejszych czasów nie stanowi to chyba żadnego problemu.

Podczas uruchamiania aplikacji mamy dostęp do dwóch rodzajów wyglądu – komputerowy oraz telewizyjny. W obu przypadkach otrzymujemy taki sam dostęp do treści, ale przedstawiony w nieco innej formie. Z komputerowego skorzystamy w przypadku poruszania się myszką i klawiaturą a z telewizyjnego, chociażby sprężonym z komputerem, pilotem. Nic nam jednak nie przeszkodzi w sprytnym przełączeniu się między interfejsami, a nawet uruchomieniu aplikacji na VR, by w wirtualnej rzeczywistości, korzystać z dobrodziejstw programu.

W nowej odsłonie programu wciąż mamy dostęp do przeglądania multimediów na komputerze, podłączonych dyskach, a nawet sprężonych z aplikacją, stron streamingowych. Nowością jest jednak możliwość połączenia się z dyskiem Cyberlink oraz nadanie uprawnień sieci domowej, do przeglądania materiałów via inteligentny dom.

Producent poszerzył nieco obsługę dostępnych formatów filmowych o obsługę płyt HD Blu-ray oraz 3D Blu-ray, oraz naprawił pomniejsze błędy odtwarzania występujące w poprzednich odsłonach serii. Bardzo spodobała mi się możliwość oglądania filmów w systemie trójwymiarowym, choć na tę chwilę nie dysponowałem odpowiednimi okularami. Poprawiono jednak TrueTheater HD tak, by oprogramowanie lepiej radziło sobie z nowymi CPU/GPU.

Program wygląda nader intuicyjnie, a to za sprawą zgrabnie umiejscowionych przełączników w formie graficznej. Nieco boli rozciągnięte logo Power DVD w lewym górnym rogu, ale szybko o nim zapominamy. Podczas oglądania domyślnie mamy włączony Video Enhancements, sztucznie podkręcający nam kolory wyświetlanego materiału, zwiększający ostrość obrazu oraz nadający materiałowi nieco głębi. Taki efekt tylko zwiększa pozytywne wrażenia z oglądania materiałów filmowych, nadając efektu zbliżonego do HDR. Niestety, ale w kwestii materiałów filmowych opiewających w duże skupiska zieleni, podbite kolory wręcz rażą po gałach ;/

Nowy program wprowadza też funkcję odtwarzania materiałów w najwyższych rozdzielczościach pokroju 8K, ale na tę chwilę brak takich urządzeń w pobliżu, więc nie miałem jak sprawdzić to w praktyce. Na pewno świetnie sobie radzi w 1080p, jak i 4K, podkręcenie filmów sferycznych też robi robotę, choć w przypadku filmów z YT, nader często spotykam się z buforowaniem wideo. Kij razy oko, jeśli po chwili filmik załapie i wszystko się dobrze wgra, gorzej, jeśli spowoduje to zacięcie się programu i wyjście do pulpitu. Przeglądałem logi programu oraz łatek, które wyszły od czasu premiery i jak się okazuje, ten problem powinien zostać rozwiązany, ale kiedy? Na to już trzeba poczekać.

Muszę przyznać, iż cały czas uczę się nowego programu, szczególnie jak mam za zadanie sprawdzić tworzony film pod kontekstem jakości materiałów, spójności napisów oraz audio, które trzeba należycie podkręcić przed publiczną publikacją. Osoby które są zainteresowane dobrej klasy oprogramowaniem do odtwarzania multimediów, powinny się zainteresować produktami marki Cyberlink. Sam zresztą przez lata korzystałem z ich programami do obróbki video ... a potem szybko czmychnąłem na DaVinci Resolve ;)