O szczegółach można przeczytać w języku angielskim na Blogu Google. W praktyce chodzi o możliwość śledzenia profilu danej osoby, na podobnej zasadzie, jak choćby na Twitterze czy Facebooku. Użytkownik zyska szybszy dostęp do informacji udostępnianych przez danego użytkownika, którego ceni za trafność spostrzeżeń.
Przeglądając profil danej osoby w Mapach Google, będzie można sprawdzić ocenione przez nią ostatnio miejsca oraz zdjęcia, jakie opublikowała. Do tego – podobnie, jak w serwisach społecznościowych – liczbę śledzących ją osób, jak i tych, które sama obserwuje.
Jak podał Google, funkcja jest już wdrażana na całym świecie. W praktyce oznacza to, że u każdego użytkownika Map Google w smartfonach pojawi się zapewne dopiero za kilkanaście dni. Zwykle tego typu zmiany są bowiem modyfikacjami "po stronie serwera", więc aktualizowanie samej aplikacji w smartfonie niewiele tutaj pomoże – tempo wdrażania zależy wyłącznie od Google'a.
WIDEO
Mapy Google na Androida i iOS-a są dostępne w naszym katalogu oprogramowania.