Microsoft bojownikiem o demokrację. Wybory ma obsługiwać otwartoźródłowe narzędzie

Każde demokratyczne w założeniu wybory, czy to prezydenckie czy jakiekolwiek inne, od zawsze budzą wątpliwości w kwestii ich uczciwości. W dzisiejszych czasach, gdy głosy zliczają komputery, jest to wyeksponowane szczególnie. Microsoft proponuje rozwiązanie.

Transparentność od początku do końca, fot. Materiały prasoweTransparentność od początku do końca, fot. Materiały prasowe
Piotr Urbaniak

Wielu Amerykanów, zwłaszcza wśród Demokratów, konsekwentnie uważa, że wybory prezydenckie w 2016 roku, które wygrał Donal Trump, były w jakimś stopniu sterowane przez cyberprzestępców. My jednak nie musimy sięgać aż tak daleko. Wystarczy przypomnieć sobie, jaki bajzel zaserwowała nam podczas wyborów samorządowych 2014 PKW do spółki z firmą Nabino Sp. z o.o. z Łodzi, której powierzono przygotowanie systemu informatycznego.

System kilkukrotnie ulegał awarii. Do niektórych komisji trafiły wybrakowane karty. Ogłoszony wstępnie podział na mandaty trzeba było korygować, a później okazało się jeszcze, że oprogramowanie nie przeszło zawczasu audytu bezpieczeństwa. Jak pamiętacie, skończyło się na manifestacji podważającej wiarygodność polskiej demokracji.

Strażnik wyborów

W maju bieżącego roku Microsoft opublikował na GitHubie narzędzie, które–jak twierdzi–zapobiegnie wszelkim kontrowersjom związanym z wyborami. To napisany w języku C zestaw narzędzi o wymownej nazwie ElectionGuard (pol. strażnik wyborów).

Zestaw realizuje podstawowe cele oprogramowania wyborczego, a więc szyfruje i deszyfruje głosy, generuje unikatowe klucze i zlicza rezultaty. Dodatkowo ma moduł weryfikatora dla organizacji zewnętrznej i aplikację kiosku wyborczego. Wszystko to działa w oparciu o szyfrowanie homomorficzne, czyli takie, które pozwala uzyskać wgląd do zaszyfrowanego dokumentu bez potrzeby deszyfracji. Celem jest zaoferowanie głosowania transparentnego, ale jednocześnie niemożliwego do zmanipulowania.

Wątek open source

Ale dlaczego mamy ufać bardziej Microsoftowi niż na przykład specom z Nabino? – zapytacie. Odpowiedź jest prosta: ElectionGuard ma całkowicie otwarte źródło. Transparentność wyborów, zdaniem firmy z Redmond, powinna mieć swój początek już na etapie przygotowywania narzędzi. I cóż, z tym akurat bardzo trudno się nie zgodzić.

Teraz przedsiębiorstwo do sprawdzenia ElectionGuard zachęca w stopniu szczególnym. Projekt został objęty programem Łowców Nagród, a za każdy błąd bezpieczeństwa ujawniony w modelu Coordinated Vulnerability Disclosure firma zapłaci 15 tys. dol. (ok. 57,5 tys. zł).

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
AeroFTP - klient FTP z obsługą popularnych usług chmurowych
AeroFTP - klient FTP z obsługą popularnych usług chmurowych
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥