Redmond zaczęło rozsyłać do użytkowników Xbox Live wiadomości z ofertą skierowaną wyłącznie do nich, jako właścicieli danego konta, w której proponuje 75 dolarów do rozdysponowania na cokolwiek w ramach zachęty do kupna Xboksa One. Wystarczy udać się do wybranego sklepu, chociażby najbliższego Microsoft Store, aby nabyć sprzęt w dowolnym zestawie (z grami, sensorem czy gołe urządzenie bez kamerki) i jeżeli zakup zostanie dokonany przed końcem tego miesiąca to można się cieszyć z dodatkowych funduszy. Nie należy tego traktować jako obniżkę na konsolę jako taką, ponieważ kupuje się ją w pełnej cenie, ale od razu za kod można mieć np. parę gier w sumie gratis.
Nie wiadomo do końca, na jakiej zasadzie przyznawany jest kupon, bo otrzymali go również m.in mieszkańcy Kanady (choć promocja obowiązuje tylko w USA), na pewno nie chodzi jednak wyłącznie o garstkę amerykańskich miłośników Xboksa 360, lecz o szerzej zakrojoną akcję. To następny wyraźny ruch w stronę pozyskania kolejnych sił w wojnie na liczby z Sony oraz PlayStation 4. Jeszcze zanim zapowiedziano pakiet bez Kinecta za 399 dolarów, w Wielkiej Brytanii testowo obniżono przecież cenę zestawów.
Na pewno szykujący się do zakupu Xboksa One gracze z Polski z miłą chęcią przytuliliby około 356 złotych przy zdecydowaniu się na tańszą paczkę bez kamerki, za 1899 złotych (wyliczone proporcjonalnie, nie po kursie dolara, który nie idzie przecież w parze z ceną sugerowaną). Z drugiej strony, w rozmowach HotZlotowych nasi czytelnicy nie zdradzali jakoś większego zainteresowania konsolą Microsoftu, raczej patrząc w stronę PS4, gdyby kiedyś mieli chęć na salonowe granie w ramach (niby) nowej generacji rozrywki.