Niedawno prawnie zablokowano zbiórkę na realizację fanowskiego projektu filmowego i teraz chyba wiadomo dlaczego (pomijając fakt, że ktoś chciał ponad pół miliona dolarów na coś, co nie było uzgodnione z Mojang). Producentami filmu zostali niby Roy Lee z Vertigo Entertainment i Jill Messick, nazwisko kojarzone właśnie z prac przy LEGO Przygodzie. Rozwój dzieła nadzorować miałby Jon Berg. Scenarzysty na razie brak.
Gdyby podnieść trochę kategorię wiekową, mógłby wyjść z tego nawet niezły thriller przyrodniczy. Pozbawiony wspomnień bohater budzi się z kilofem w dłoni na tajemniczej kanciastej wyspie, nie wiedząc, jak się tam znalazł. Musi przetrwać, wykorzystując zmysł orientacji w terenie oraz to, co daje mu natura. Pająki z wilkami to tylko najmniejsze z niebezpieczeństw, z którymi będzie musiał sobie poradzić, z mroku poczynania postaci śledzi bowiem zawsze stare zielone zło... Finał inny niż wybuchowy nie wchodzi w grę.