Po wirtualnej rzeczywistości nadszedł czas na wirtualne... nosy
Urządzenia oferujące wirtualna rzeczywistość zdobywają coraz większą popularność i liczbę zastosowań. Niezależnie od tego, czy gogle VR wykorzystywane będą w celach edukacyjnych czy rozrywkowych, po dłuższych sesjach z urządzeniem bardzo prawdopodobne jest pojawienie się u gracza negatywnych skutków. Perspektywa zawrotów głowy czy nawet mdłości wywołanych przez wirtualną rzeczywistość może skutecznie odstraszyć potencjalnych klientów. Remedium na tego typu problemy może być nasum virtualis, czyli po prostu... wirtualny nos.