Google: bez AI nie da się korzystać z wyszukiwarki. Mamdani mocno o decyzji

Nadia Sieszputowska
Zohran Mamdani Zohran Mamdani krytykuje Google
Źródło zdjęć: © Getty Images

Google zapowiedział nowe narzędzia AI dla szkół, ale zarazem potwierdził, że pełne wyłączenie sztucznej inteligencji odetnie uczniów także od Google Search. Jak podał "The Guardian", decyzja wywołała krytykę części polityków i organizacji edukacyjnych w USA. O sprawie wypowiedział się m.in. burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani, który stwierdził, że firma "nie powinna mieć mocy dyktowania, jak uczymy nasze dzieci".

Google ogłosił we wtorek pakiet rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji dla szkół oraz dodatkowe mechanizmy kontroli, które mają pozwolić nauczycielom i administracji ograniczać dostęp do tych funkcji. Firma zaznaczyła jednak, że jeśli szkoła zablokuje narzędzia AI, uczniowie nie będą mogli również korzystać z wyszukiwarki Google.

"Po wysłuchaniu szkół, nauczycieli, czołowych badaczy i decydentów aktualizujemy nasze podejście do kontroli dotyczących Gemini, Gemini Notebook, Gemini in Classroom oraz Google Search" – napisali przedstawiciele spółki. Dodali, że dostęp do tych produktów będzie domyślnie całkowicie wyłączony dla kont uczniów do czasu, aż administratorzy szkół go włączą.


WIDEO
Smartfon z potężnym telekonwerterem i trzy pary słuchawek. Nowości vivo oficjalnie w Polsce

Google Search i AI są połączone

Jak relacjonuje "The Guardian", Chris Phillips, wiceprezes Google ds. edukacji, powiedział w rozmowie z "The New York Times", że wyszukiwarka i sztuczna inteligencja są dziś nierozdzielne.

– Search i AI są głęboko zintegrowane – zaznaczył Phillips.

Dodał też, że szkolny zakaz AI oznaczałby dla uczniów brak dostępu do wyszukiwarki.

– Nie będą mieli dostępu do wyszukiwania i zobaczą komunikat od swojej szkoły, że ta usługa nie jest dostępna – powiedział Phillips cytowany przez "The New York Times".

Stawia to szkoły przed wyborem, w którym rezygnacja z narzędzi AI oznacza utratę jednej z podstawowych usług używanych przez uczniów. Krytycy zwracają uwagę, że powszechność wyszukiwarki Google może skłonić placówki do akceptacji nowych funkcji.

Krytyka ze strony polityków i organizacji

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani, który niedawno wprowadził roczne moratorium na generatywne narzędzia AI w miejskich szkołach do ósmej klasy, ocenił działania firmy bardzo krytycznie.

"Google próbuje wykorzystać swoją monopolistyczną pozycję, aby wepchnąć AI do naszych szkół publicznych" – napisał na X.
Zohran Mamdani skrytykował Google
Zohran Mamdani skrytykował Google © x.com | @NYCMayor
"Żadna korporacja nie powinna mieć mocy dyktowania, jak uczymy nasze dzieci. Nasze szkoły publiczne istnieją po to, by służyć uczniom, a nie zwiększać marże zysku big tech" – dodał.

Jak opisuje "The Guardian", na ultimatum postawione przez Google zareagowała też Lila Byock, założycielka Schools Beyond Screens, obywatelskiej koalicji rodziców i nauczycieli opowiadającej się za bardziej skoncentrowaną na uczniach polityką korzystania z ekranów w szkołach.

"Tego rodzaju zastraszanie nie ma miejsca w naszych szkołach" – stwierdziła. "O tym, jakie produkty są używane przez uczniów, musi decydować wartość edukacyjna, a nie wartość dla akcjonariuszy, a regulatorzy muszą interweniować, by powstrzymać big tech przed wykorzystywaniem dzieci w szkołach dla zysku" – dodała.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ