Patenty powinny zachęcać do nowatorskości. Żyjemy natomiast w świecie, w którym patenty zaczynają ograniczać innowacyjność. Rządy państw muszą przyjrzeć się obecnemu systemowi i poszukać sposobów na jego modyfikację, bo starcia sądowe wyrządzają krzywdę społeczeństwu — stwierdził Bezos w wywiadzie dla Metro. Szef Amazona nie jest odosobniony w swoich poglądach. Wtóruje mu m.in. David Drummond z Google, który proponuje, by Stany Zjednoczone przyjęły system podobny do europejskiego, w którym o wiele trudniej jest zdobyć patent. Jeszcze dalej posuwa się Steve Wozniak. Współzałożyciel Apple wyjawił w ubiegłym miesiącu, że jego marzeniem jest swobodne dzielenie się pomysłami. Chciałbym, by wszyscy wymieniali się ze sobą swoimi patentami i dzięki temu każdy mógł tworzyć najlepsze rzeczy, na jakie go stać — powiedział.
Z całą pewnością patenty nie znikną z naszego życia. Ochrona własności intelektualnej jest nieodłącznym elementem cywilizacji, która bazuje na osiągnięciach ludzkiego umysłu. Czy uda się jednak wypracować złoty środek, który z jednej strony będzie wspierał twórców, a z drugiej nie będzie przeszkodą dla rozwoju technologicznego? Na to się na razie nie zanosi, bo zwycięstwa w wojnach patentowych przynoszą firmom miliardowe zyski. Trudno oczekiwać, by nagle z nich zrezygnowały tylko po to, by wszystkim żyło się lepiej. Przypomina mi się w tym momencie krótka anegdota: Wozniak na początku współpracy z Jobsem chciał rozdawać wymyślone przez siebie rozwiązania i długo opierał się naciskom przyjaciela. Gdyby wtedy nie uległ, być może nie byłby obecnie milionerem, a Apple najdroższą firmą na świecie.