Program do szyfrowania folderów miał w Debianie jedno stałe hasło – i to jednoliterowe
Używanie mniej popularnego oprogramowania do szyfrowania możesię źle skończyć – niedostrzeżone w porę błędy mogąsprawić, że bezpieczeństwo danych będzie pozorne. Przekonać sięo tym mogą użytkownicy prostego linuksowego narzędzia Cryptkeeper,wykorzystywanego do szyfrowania folderów. Okazało się ono, żeowszem szyfruje foldery, ale wykorzystuje do tego zawsze jedno i tosamo hasło, w dodatku jednoliterowe. Po prostu – „p”.