Projekt nie jest nowy, może dać jednak pewien pogląd na skalę zniszczeń, gdyby doszło do wybuchu wojny atomowej. Autor pomysłu, Alex Wellerstein, zebrał na swojej stronie wszystkie najpopularniejsze rodzaje broni atomowej, które mogłyby zostać wykorzystane, dołożył do nich kilka znanych z kart historii i umożliwił ich detonację na dowolnym mieście każdemu użytkownikowi Sieci.
Do wyboru mamy kilka różnych map. Druga wersja jest najbardziej dopracowana i popularna, a klasyczna pozwala na eksperymentowanie z bombami o mocy ponad stu megaton. Jeżeli zaś chcemy obejrzeć efekt naszych działań w 3D, wystarczy zainstalować wtyczkę Google Earth i przejść do NukeMap3D. Wizualizacja grzyba atomowego przemawia do wyobraźni.
Na stronie możemy się dowiedzieć, że użytkownicy Internetu dokonali już ponad 35,9 milionów zrzutów, a liczba cały czas rośnie. Jeżeli zaś chcemy się douczyć i poznać lepiej wszystkie aspekty wojny nuklearnej, możemy zapoznać się z Twitterem twórcy projektu.
A czy Ty sprawdziłeś już, co rosyjski Topol-M zrobiłby Twojemu miastu? :)