Szybka reakcja Google'a na protesty użytkowników: zapis map offline wraca do Androida

Szybka reakcja Google'a na protesty użytkowników: zapis map offline wraca do Androida
12.07.2013 13:58
Szybka reakcja Google'a na protesty użytkowników: zapis map offline wraca do Androida

Wprowadzone kilka dni temu do sklepu Play noweMapy dla Androida 4.1/4.2 nie spotkały się z taką reakcjąużytkowników, jakiej oczekiwałoby Google. Niemal natychmiast powydaniu aktualizacji, usuwającej m.in. mechanizm łatwego zapisywaniamap w pamięci urządzenia w Sieci pojawiło się sporo negatywnychkomentarzy – najwyraźniej nikomu nie spodobało się wpisywaniefrazy „OK Maps” do pola wyszukiwania, by zapisać wybranyobszar. Tym razem Google pokazało jednak, że potrafi słuchaćużytkowników i swoje decyzje zmieniło. [img=googlemaps-opener]24 godziny na dobę programiści Google'a mieli pracować, byprzywrócić pożądaną przez użytkowników funkcjonalność – taktwierdzą PR-owcy firmy obsługujący profil Google Maps na Google+. Według nichwiększość osób korzystających z nowych Map była zadowolona zwprowadzonych zmian w interfejsie, a jedynym zgłaszanym zastrzeżeniembył brak możliwości zapisu fragmentu mapy offline.Ciężka praca przyniosła dodatkową kartę, pozwalającą na zapis mapydanego obszaru lokalnie, a aktualizację wgrano do sklepu Play wewszystkich wersjach językowych tak szybko, jak to było możliwe.Zachowano przy tym możliwość zapisu za pomocą frazy „OK Maps”.Zapowiedziano też w kolejnej wersji powrót funkcji „Moje mapy”.Już teraz za to w menu pojawił się link, wyjaśniający, co się stało zusługą Współrzędne, usuniętą z Map, i jakie Google ma plany co do jejnastępcy – otóż zastąpić ją ma usługa współdzielenialokalizacji, wprowadzana w aplikacji Google+ na Androida, awkrótce także na iOS-a.[img=mapyoffline]Trzeba więc przyznać, że wprowadzenie nowych, znacznie bardziejinteraktywnych Map dla Androida odbyło się dla Google'anieporównywalnie przyjemniej, niż analogiczne wydarzenie u Apple. Jakzapewne pamiętacie, gdy pokazana wraz z iOS-em 6 własna produkcjaCupertino spotkała się nie tylko z krytyką, ale i z kpinamiinternautów, szef firmy Tim Cook został zmuszony do przyznaniasię do porażki i publicznychprzeprosin.Tutaj, mimo że mamy do czynienia (przynajmniej od strony klienta)z zupełnie nowym produktem, wprowadzone zmiany mogą się podobać,szczególnie użytkownikom tabletów (którzy otrzymają mapy renderowanez myślą o większych rozmiarach ekranu) i Amerykanom (którzy przeznowe Mapy będą mogli znaleźć najciekawszeoferty dużych sieci handlowych). Jak zaś w praktyce sprawdzi siębudowanie i wykorzystanie spersonalizowanych map, pokaże dopieropraktyka: Google twierdzi, że wraz z korzystaniem z nich, stają sięone corazlepsze, ale to ocenimy chyba najwcześniej po kilku miesiącach.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (25)