Toshiba U845W — ultrabook dla kinomaniaka
Pamiętam emocje towarzyszące wprowadzeniu na rynek ekranów w formacie 16:9. Ile osób wówczas zarzucało, że przy takich proporcjach nie da się wygodnie pracować? Co poniektórzy do teraz pielęgnują swoje matryce 4:3, inni poszli na kompromis i wybrali 16:10. Tak czy inaczej, producenci zgodnie uznali, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest to najbardziej dla nich opłacalne — generujące najmniejsze straty w procesach produkcyjnych. W ten sposób przyzwyczailiśmy się do tego, co zostało nam w pewien sposób narzucone. Minęło kilka lat, zmieniały się między innymi rodzaje matryc, ich podświetlenie, wielkość, oferowane rozdzielczości i mimo to nie zauważyłem wśród ludzi jakiegoś wielkiego poruszenia. Być może za sprawą nowego ultrabooka U845W historia się powtórzy.