Łatka KB4023057 sama w sobie nie stanowi teoretycznie "wyzwalacza" dla Windows 10, po którym system od razu pobierze najnowszą wersję oprogramowania. Jej zadaniem jest natomiast przygotowanie komputera do procesu aktualizacji, aby przebiegła ona bezproblemowo i szybko. W praktyce chodzi między innymi o modyfikację ustawień i skompresowanie zbędnych plików, co ma zagwarantować odpowiednią ilość miejsca na dysku w czasie wgrywania nowej wersji Windows 10.
Sytuacja taka wielokrotnie powtarzała się w historii aktualizacji Windows 10, w tym niemal dokładnie dwa lata temu, niecały miesiąc przed katastrofalną w skutkach październikową aktualizacją, która jest nie mniej słynna od tytułowej łatki. W praktyce po instalacji KB4023057 można się spodziewać podobnych rezultatów, jak po uruchomieniu systemowego narzędzia oczyszczania dysków.
WIDEO
Niewykluczone, że choć KB4023057 sama w sobie nie aktywuje pobierania nowej wersji Windows 10, to jej działania wpłyną na to, że Windows Update zrobi to niewiele później – na koniec decyzja o instalacji powinna zależeć od samego użytkownika, ale w praktyce bywa z tym różnie. Producent nie informuje jednak o tym wprost.
Co ciekawe, Microsoft od razu podaje, w jaki sposób odinstalować opisywaną aktualizację. W przypadku systemów 64-bitowych, należy w tym celu uruchomić Wiersz polecenia jako administrator, a następnie wprowadzić i zatwierdzić ciąg msiexec.exe /x {32DC821E-4A7D-4878-BEE8-337FA153D7F2}. Szczegóły dotyczące architektury x86 oraz ARM można znaleźć w dokumentacji.