Unikasz aktualizacji Windowsa 10? Microsoft udostępnił łatkę, która to utrudni

Strona główna Aktualności

O autorze

Microsoft podejmuje nowe działania, by przygotować użytkowników do nadchodzącej, październikowej aktualizacji Windowsa 10. Tym razem dotyczą one wszystkich, którzy korzystają z systemu w wersjach 1709 i starszych, a więc osób, które nie zaktualizowały jeszcze systemu do wciąż najnowszej wersji 1803, znanej także jako Kwietniowa aktualizacja. Mowa o łatce KB4023057, która za pośrednictwem Windows Update ponownie trafia do wybranych użytkowników Windowsa 10, którzy jak dotąd skutecznie opierali się aktualizacji.

Teoretycznie opisywanej aktualizacji nie można jeszcze jednoznacznie wiązać z kolejną kampanią Microsoftu, w wyniku której użytkownicy starszych Windowsów 10 zostaną ostatecznie zmuszeni do instalacji najnowszej wersji oprogramowania. Jak wynika z opisu aktualizacji, jej zadaniem jest tylko przygotowanie komputera do przeprowadzenia aktualizacji w przyszłości. W tym celu modyfikowane są ustawienia, a niepotrzebne pliki kompresowane, by zagwarantować dostatecznie dużo miejsca na dysku na czas przeprowadzania aktualizacji systemu. Wszystko dzieje się oczywiście bez udziału użytkownika i, ponownie tylko teoretycznie, nie powinno wiązać się z nowymi problemami.

Niestety nie oznacza to jednak, że opisywana łatka na pewno nie przysporzy dodatkowych kłopotów. Choć Microsoft wyraźnie podkreśla, że celem jest wyłącznie dbałość o klienta i uproszczenie uaktualnień systemu w przyszłości, to zaznacza jednocześnie, jakie obszary systemu mogą zostać przy okazji zmodyfikowane. Na czele możliwy restart ustawień sieci, rozwiązanie ewentualnych problemów z kluczami rejestru, które mogą wstrzymywać system przed zaktualizowaniem się oraz naprawa wyłączonych lub uszkodzonych komponentów Windowsa, od których może zależeć dostępność nowej wersji systemu dla danego komputera.

Jak zatem widać, wszystkie zmiany mają na celu stworzenie idealnych warunków dla usługi Windows Update. Po zainstalowaniu opisywanej łatki, oprogramowanie będzie w stanie bez problemu zaktualizować starsze komputery do Windowsa 10 w edycji 1803 i docelowo przygotować do instalacji nadchodzącej, nowej wersji w październiku. Jeśli więc dotychczas najnowsza wersja Windowsa 10 nie była instalowana celowo, to trudno nową łatkę określić inaczej, niż kłopotliwą.

Intencje Microsoftu można jednak dość łatwo wytłumaczyć. Nie ulega bowiem wątpliwości, że część użytkowników skusi się na aktualizację systemu, gdy informacje o niej ponownie zaczną pojawiać się wśród powiadomień. Dzięki temu więcej komputerów będzie gotowych do instalacji najnowszego Windowsa z oznaczeniem 1809 (prawdopodobnie już w przyszłym miesiącu), a to przełoży się na lepsze dane statystyczne związane z tempem wdrażania aktualizacji Windowsa 10.

© dobreprogramy