Dźwięk powiadomień Gadu-Gadu, czyli obrzydzanie wspomnień z dzieciństwa

Jeżeli da się w ogóle zdefiniować „pokolenie Gadu-Gadu”, to będę uparcie przekonywał, że do niego należę. Mimo dość horyzontalnej popularyzacji, GG wyrósł na główny komunikator w Polsce głównie dzięki (ówczesnej) młodzieży, rozszerzając możliwości kontaktów ze znajomymi poza szkołę i rozmowy telefoniczne. Dzisiaj GG jest już dawno melodią przeszłości. Mimo zalet, niegdyś przeze mnie niedocenianych, jakie miałby krajowy, „narodowy” komunikator, dziś tęsknią za nim nieliczni.

O mrocznych czasach sprzed standardu USB

Dzisiejszy standard USB, którego akronim rozwija się do „Universal Serial Bus”, wcale nie jest taki „Universal”, jak wielu z nas by chciało. Powoli rosnąca liczba wariantów gniazd, jak wersje mini i micro, otrzymała towarzystwo w postaci rosnącej liczby kabli, zgodnych z USB-C. Niektóre z nich pozwalają tylko ładować, niektóre przesyłać dane i ładować (ale powoli), a niektóre potrafią robić i jedno i drugie. Są też takie, które są tylko reklamowane jako kable do wszystkiego, bo ich podpięcie do gniazda Thunderbolt 3 kończy się małym pożarem.

Tę bitwę wygraliśmy — Parlament Europejski przeciwko cenzurze Internetu

Udało się! Chwilowo ryzyko wprowadzenia regulacji szkodliwych dla cytowania treści i tworzenia dzieł w ramach tzw. internetowej kultury remiksu nieco spadło. Mimo nieświadomości wielu europosłów oraz nierzadko bezczelności kilku z nich (w tym z Polski), opinia wyrażona podczas głosowania planernego jest negatywna.

Teraz czas na ciąg dalszy. Rekomendacje komisji JURI oraz głosowania plenarne są "czytaniami", a przed nami ostatnie - oraz ostatnie głosowanie. Jak informuje

Żenada na Rynku, czyli krakowski protest przeciwko cenzurze internetu

Głosem "konserwatystów", eurosceptyków i skrajnej prawicy, Komitet Aktów Prawnych umożliwił dalsze prace nad Dyrektywą dot. Praw Autorskich, w praktyce tworząc w ramach UE mechanizmy prawne pozwalające na filtrowanie i cenzurowanie treści w Internecie. Podobnie jak z amerykańskim systemem absolutnego podsłuchu, nie ma znaczenia, że owe mechanizmy powstają w dobrej wierze (hint: nie powstają), chodzi o ryzyko stworzenia puli narzędzi wpływających na przepływ informacji, niepodlegającej żadnej kontroli.

Sklep z wirusami, czyli Malware as a Service

Gdy w kwietniu zostałem uraczony arbuzowym wirusem, wykorzystującym sprawdzone, acz głupie metody rozpowszechniania, zacząłem się zastanawiać jak duża jest inwestycja czasu, który trzeba poświęcić celem stworzenia kodu biorącego udział w takiej kampanii. Początkowo mogłem polegać wyłącznie na oględnych i dość zgrubnych szacunkach, ale dalsza analiza otrzymanego mailem „prezentu” pozwalała zbliżyć się odrobinę do odpowiedzi.

Żarty na bok, Parlament Europejski pracuje nad prawem szkodliwym dla Internetu

Kilka lat temu, polscy internauci, przerażeni zapewne perspektywą niemożności oglądania seriali z drugiego obiegu, masowo protestowali przeciwko inicjatywie ACTA, czyli pakietowi regulacji, który dotyczył również w pewnym stopniu mechanizmów prawnych dla wspólnego rynku cyfrowego.

Poza szkodliwymi założeniami, problemy z ACTA wiązały się z jego niemal tajnym procesem przygotowania, co jest charakterystyczne dla niezbyt czystych rozgrywek prawnych, forsowanych przez wielkich lobbystów.

Dwudziestoletnie demo gry Pokémon Gold w końcu odnalezione! Właściciel zmarł

Świat graczy ekscytuje się obecnie nowymi informacjami promocyjnymi na temat nadchodzących gier Pokemon Let’s GO! Jest to dla mnie szczególnie frustrujące odkąd mój 3DS postanowił dostać raka baterii i rozłączać się przy każdym silniejszym przemieszczeniu. Obecnie, jeżeli działa na niego siła inna niż mg, postanawia resetować zegar i po chwili ciemności powracać do ekranu startowego. Z utraconym sejwem. 

Nie pamiętam, do czego służy Facebook

Wedle dzisiejszych norm, uzyskałem stały dostęp do internetu dość późno, bo dopiero w gimnazjum. Choć było to dopiero kilkanaście lat temu, sieć wyglądała wtedy znacząco odmiennie. Identycznym była jednak prędkość, z jaką można było zostać obywatelem internetu – okres adaptacji zajmował bowiem kilka dni, a surowe konwenanse i netykieta należały dawno do przeszłości. Internetowa socjalizacja przebiegała w Polsce wtedy głównie na forach i blogach, a jedynym medium o wysokiej prędkości były komunikatory internetowe. Hybrydowe media społecznościowe, jak MySpace, miały problemy z przebiciem.

Leniwi cyberprzestępcy, czyli co znalazłem dziś w skrzynce

Mamy rok 2018. Czas, w którym polimorficzne, niewykrywalne, przenośne trojany szyfrujące dyski, ukrywające się w rootkitach UEFI pozostają niezauważone, przejmują tysiące urządzeń Internetu Rzeczy, paraliżują infrastrukturę, a żądając okupu potęgują i tak gigantyczne straty, wpędzając nas w nieprzerwany cykl coraz potężniejszego chaosu, tym bardziej przerażającego w świetle coraz lepszej algorytmiki sztucznej inteligencji....

Nie.

Absolutnie nie.