O szczegółach można przeczytać między innymi na oficjalnym forum. Użytkownicy opisują problemy z aktualizowaniem sterowników w notebookach, BSOD-y oraz kłopoty z kartami dźwiękowymi. W kilku wątkach na reddicie można natomiast przeczytać o szczegółach – ktoś opisuje, że po zaktualizowaniu Windowsa 10 przestał działać przedni panel karty dźwiękowej, przez co nie może wygodnie podłączać słuchawek i mikrofonu. Ktoś inny podaje, że chwilowym rozwiązaniem może być wyłącznie opcji ulepszania dźwięku w ustawieniach karty.
Podobne usterki występowały już w Windows 10 w przeszłości. Przykładem może być choćby aktualizacja KB4549951 z końca kwietnia. Wówczas również zwrócono uwagę na "znikające pliki". Na szczęście w znakomitej większości przypadków ten problem jest mniej groźny, niż się wydaje. W praktyce dokumenty zazwyczaj nie są usuwane, a jedynie "chowane" przed użytkownikiem z powodu niewłaściwego rozszerzenia. Do plików można wówczas dotrzeć, dokładnie przeglądając systemowe katalogi.
WIDEO
Nie oznacza to oczywiście, że na tę usterkę można w konsekwencji przymknąć oko. Wielu użytkowników z pewnością nie jest świadomych, że ich dokumenty w rzeczywistości są dostępne i zostały tylko przed nimi ukryte. Część osób może nawet ponieść koszty związane z wezwaniem specjalisty w celu odzyskania dokumentów, niepotrzebnie tracąc czas.
W chwili pisania niniejszego tekstu, Microsoft nie potwierdził na stronie aktualizacji KB4556799 żadnej z opisanych usterek. Użytkownicy muszą się więc z nimi zmagać na własną rękę, licząc na pojawienie się nowych łatek w przyszłości.