Choć opisywane narzędzie będzie nową i odrębną opcją w ustawieniach dotyczących pamięci, w praktyce można je traktować jak rozszerzenie istniejącego w Windows 10 Czujnika pamięci. Ten pojawił się w systemie w 2018 roku w ramach kwietniowej aktualizacji i z czasem stał się ważniejszy od wcześniejszego narzędzia Oczyszczanie dysku, które swoją drogą, wbrew wcześniejszym spekulacjom, jest w systemie dostępne do dzisiaj.
Opisywane "zalecenia dotyczące oczyszczania" to propozycje programów, plików i danych aplikacji, które warto usunąć, by zyskać miejsce na dysku twardym. W praktyce będzie to opcja przydatna głównie tym osobom, które korzystają na przykład z laptopów z niewielkimi i zapełnionymi dyskami, a jednocześnie nie są świadome, które pliki zajmują najwięcej miejsca, a ich usunięcie przyniesie największą korzyść.
Na tę chwilę opisywana nowość pozostaje jedynie w fazie testów. Zainteresowani jej sprawdzeniem muszą więc zainteresować się dołączeniem do grona testerów Windows 10, czyli programu Insider. Pozostali muszą uzbroić się w cierpliwość. Stabilna wersja zostanie wydana jeszcze w tym roku, ale zanim aktualizacja trafi do wszystkich, może upłynąć wiele miesięcy. Microsoft dopiero co wydał majową aktualizację Windows 10, która jest kolejnym dowodem na to, że wdrażanie aktualizacji nie przebiega sprawnie i jest nad czym w tym zakresie pracować.