Teoretycznie możliwe jest, że zmiana będzie dotyczyć wyłącznie nazwy. W praktyce jednak Defender jest jednym z bardziej dynamicznie rozwijanych narzędzi systemu, więc na wiosnę zobaczymy najprawdopodobniej więcej zmian w tym zakresie. Możliwe, że zmiana nazwy jest podyktowana serią innych, istotnych modyfikacji w programie i chęcią odcięcia się od "Windows Defendera" z funkcjonalnością, jaką znamy m.in. z dzisiejszego Windowsa 10.
Windows 10 w wersji 20H1 zaoferuje także inne nowości. Wcześniej zwracaliśmy na przykład uwagę na ukrytą wyszukiwarkę na ekranie blokady, która stanowi pierwszy element rozszerzający możliwości tego ekranu. Nieco później okazało się także, że z poziomu ekranu blokady, system będzie można obsługiwać głosowo dzięki asystentce Amazon Alexa. W tym przypadku jednak nowość ma trafić do systemu jeszcze jesienią tego roku.
Z drugiej strony warto zwrócić uwagę, że niektóre nowości zaczynają się pojawiać w Windowsie niezależnie od "dużych aktualizacji" przygotowywanych dwa razy w roku. Takie podejście było po raz pierwszy zapowiadane przez Microsoft jeszcze w 2017 roku, a przykład mieliśmy okazję obserwować w tym tygodniu, kiedy jeden z użytkowników reddita zwrócił uwagę na nowy interfejs obszaru roboczego Windows Ink w swoim systemie z zainstalowaną majową aktualizacją.