r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

13-calowy E Ink i piórko – nadchodzi Onyx Boox Max

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W Europie trudno kupić czytnik e-booków i dokumentów z ekranem o przekątnej 8 cali, ale są pewne typy plików, które wymagają urządzeń jeszcze większych. Jeśli ktoś potrzebuje urządzenia z ekranem E Ink, na którym zmieści się publikacja naukowa albo dokumentacja techniczna w formacie zbliżonym do A4, mógł najwyżej importować duży czytnik firmy Sony z Stanów Zjednoczonych.

W Niemczech w przedsprzedaży pojawił się wyglądający obiecująco, 13-caliwy Onyx Boox Max. Jego specyfikacja obejmuje ekran o przekątnej 13,3 cala firmy E Ink typu Mobius, bez podświetlenia. Rozdzielczość ekranu to 1600×1200 pikseli, więc całkiem przyzwoita. Niestety nie jest tak wysoka, jak spodziewaliśmy się na podstawie informacji o prototypie.

Ekran wyświetla 16 odcieni szarości. Urządzenie ma cztery przyciski fizyczne i zostało wyposażone w rysik z rozpoznawaniem siły nacisku. Dzięki temu można na nim robić notatki i szkicować, a siła nacisku będzie sterować grubością linii.

r   e   k   l   a   m   a

Czytnik został także wyposażony w WiFi i Bluetooth, można więc podłączyć do niego zewnętrzną klawiaturę albo głośniki. Na uwagę zasługuje także obsługa dźwięku, nie spotykana często w urządzeniach tego typu – można go wykorzystać do zamiany tekstu na mowę, słuchania muzyki albo nagrywania notatek głosowych. Urządzenie ma 8 GB pamięci wbudowanej i gniazdo na kartę.

Czytnik waży 496 gramów i ma tylko 8,4 mm grubości. Masę udało się zredukować między innymi dzięki ekranowi, który nie został przykryty szkłem. Akumulator o pojemności 4000 mAh ma zapewnić 4 tygodnie czuwania, ale przy takich parametrach urządzenie raczej nie będzie długowieczne. Sprzęt działa pod kontrolą Androida i fabrycznie potrafi odczytywać kilkanaście formatów plików. Listę można oczywiście wydłużyć, instalując zewnętrzne aplikacje.

Onyx Boox Max Prawdopodobnie nie będzie miał oficjalnego dystrybutora w Polsce. Po tym, jak wrocławska firma ArtaTech zakończyła współpracę z producentem, nie ma chętnych, by ponownie wprowadzić te czytniki na rodzimy rynek. Import z Niemiec nie powinien jednak być przeszkodą, jeśli ktoś uzna, że 13-calowy ekran E Ink spełni jego potrzeby. Pozostaje jeszcze kwestia ceny – 696 euro. Strach przeliczać na złotówki.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.