r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Anonimowa sieć MegaNet Kima Dotcoma ruszy za rok, pełną moc uzyskać ma za 10 lat

Strona główna AktualnościINTERNET

Walka o prywatność i anonimowość w takim Internecie, jaki dziś mamy, wydaje się być coraz bardziej walką prowadzoną ze straconych pozycji. Zapewne gdyby nie organizacje takie jak Electronic Frontier Foundation, byłoby jeszcze gorzej, ale nie ma się co łudzić – władze nigdy nie zrezygnują z prób kontroli cyberprzestrzeni. Kim Dotcom wierzy jednak, że jest sposób na ucieczkę przez inwigilującymi nas służbami – trzeba zbudować nowy Internet, od podstaw zaprojektowany z myślą o prywatności i anonimowości, Internet wolny od adresów IP.

O swojej inicjatywie Dotcom przypomniał podczas australijskiej konferencji SydStart, w której brał zdalny udział ze swojego domu w Nowej Zelandii, gdzie oczekuje wyniku procesu o ekstradycję. Przypomnijmy – informacje o MegaNecie pojawiły się po raz pierwszy w lutym tego roku. Wtedy to znienawidzony przez branżę filmową internetowy przedsiębiorca wyjaśniał, że nowa, pozbawiona adresowania IP sieć miałaby bazować na łańcuchu bloków takim, jak wykorzystywany przez Bitcoina, a jej węzłami byłyby smartfony. Teraz poznaliśmy nowe szczegóły śmiałego planu, zakrojonego na jakieś 10 lat.

W ciągu tych następnych 10 lat pojawią się, zdaniem Dotcoma, smartfony dziesięciokrotnie wydajniejsze, dorównujące dzisiejszym komputerom desktopowym, pozwalające nawet na 48 godzin pracy pod pełnym obciążeniem na jednym ładowaniu akumulatora. To z takich urządzeń będzie mogła powstać w pełni szyfrowana sieć P2P, wykorzystująca zalety łańcucha bloków i nowych protokołów do komunikowania się i wymiany danych. Dzięki rezygnacji z adresowania IP, sieć taka będzie zarówno odporna na ataki DDoS, jak i zapewniająca całkowitą anonimowość.

r   e   k   l   a   m   a

Przystępując do MegaNetu, użytkownik będzie decydował się, ile odda całej sieci mocy obliczeniowej, pamięci masowej i przepustowości swojego urządzenia. Domyślnie „danina” będzie bardzo ograniczona, wykorzystywana ma być tylko pamięć masowa – a dopiero za zgodą użytkownika, dostępne mu pasmo sieciowe i moc obliczeniowa, gdy np. urządzenie jest podłączone do ładowarki i korzysta z Wi-Fi.

Wygląda na to, że łańcuch bloków zostanie wykorzystany jako odpowiednik systemu nazw domen. Ma on przechowywać pliki opisujące ten alternatywny prywatny Internet, a skoro opis ten zostanie zawarty w łańcuchu, nikt nie będzie mógł wymusić usunięcia z MegaNetu jakichkolwiek zasobów.

Na możliwość zapoznania się z MegaNetem nie będziemy musieli jednak czekać 10 lat. Kim Dotcom obiecuje, że pokaże wczesną wersję nowego Internetu społeczności użytkowników i ekspertów w dziedzinie bezpieczeństwa już w przyszłym roku. Jest przekonany, że w ciągu 12 miesięcy od premiery pozyska 100 milionów użytkowników.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.