Program tygodnia
inSSIDer 1.2.6.0115

Ocena: 8.0
icon

Antypiracka komórka od kuchni...

archiwalny, Autor: Redakcja
 
 
 
 
anonimowy policjant
pracujący w Zespole dw. z Przestępczością Komputerową, Wydziału dw. z PG KWP w Katowicach
Zapraszamy do lektury bardzo ciekawego wywiadu jaki udało nam się przeprowadzić z policjantem pracującym w Zespole dw. z Przestępczością Komputerową, Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Z racji działalności operacyjnej nie możemy ujawnić personaliów naszego rozmówcy. Pytamy między innymi na czym polega działalność Zespołu dw. z Przestępczością Komputerową, jakie metody są stosowane przez Policję wobec "wirtualnych przestępców", a także co robić aby nie stać się ofiarą...

Redakcja - Witamy serdecznie. Proszę powiedzieć, na czym polega praca zespołu do walki z przestępczością komputerową? Czym się Państwo głównie zajmujecie, jak wygląda taki typowy dzień pracy, ile z tego to siedzenie przy komputerze a ile to działania operacyjne...? Kogo głównie ścigacie - piratów, sieciowych włamywaczy, oszustów, tzw. "ssaczy"?

Policjant - Praca zespołu do walki z przestępczością komputerową polega jak sama nazwa wskazuje na zwalczaniu szeroko rozumianej przestępczości komputerowej takiej jak np. oszustwami popełnianymi na portalach aukcyjnych, włamaniami na serwery, pishing'iem jak również piractwem komputerowym. Robimy różne ustalenia dla jednostek terenowych, takie jak ustalanie użytkowników komunikatorów, właścicieli kont pocztowych, kont www, którzy coś "przeskrobali". W ramach sekcji zajmujemy się również czynami zabronionymi popełnianymi przy użyciu kart płatniczych oraz ochroną znaków towarowych czyli ściganiem osób wprowadzających do obrotu rozmaite "fałszywki" takie jak odzież, perfumy, sprzęt elektrotechniczny oraz inne, które trafiają na rynek. Nie można raczej stwierdzić, że zajmujemy się czymś "głównie" lecz wszystkimi wyżej wymienionymi rzeczami a nasza praca polega na zdobywaniu informacji z których każdą traktujemy z należytą uwagą. Po dokonaniu wszystkich niezbędnych ustaleń poprzez właśnie "siedzenie przy komputerze" bądź też poprzez tradycyjne działania operacyjne, kiedy mamy już pewność co do miejsc i osób zajmujących się danym procederem przystępujemy do realizacji sprawy czyli takich czynności procesowych jak zatrzymania, przeszukania itp.


R - Mieścicie się Państwo w Katowicach - czy znaczy to, że zajmujecie się przypadkami tylko z tego regionu? Czy podobne jednostki funkcjonują też w komendach w innych miastach w Polsce?

P - Ponieważ znajdujemy się w Katowicach to faktycznie zajmujemy się przestępstwami zaistniałymi na terenie województwa śląskiego. Nie znaczy to oczywiście, że ignorujemy zgłoszenia z innych regionów Polski lub takie gdzie ustalenia wskazują na inne województwo. W takim przypadku wysyłamy materiały zgodnie z właściwością miejscową aby sprawą zajęła się inna jednostka Policji.


R - Macie dużo pracy? Z jednej strony wykorzystanie komputerów nieustannie rośnie, podobnie jak i przestępczość z nimi związana, z drugiej jednak z pewnością tylko mały procent takich przestępstw w ogóle wychodzi na światło dzienne? A może jednak nie?

P - Na brak pracy na pewno nie narzekamy, wręcz przeciwnie. Nie zgodziłbym się, że mały procent tych spraw "wychodzi na światło dzienne". Otrzymujemy bardzo wiele informacji o popełnianych przestępstwach bądź to uzyskanych drogą operacyjną bądź poprzez złożenie zawiadomienia o przestępstwie.


R - Proszę powiedzieć, jak wpadacie na trop przestępstw - prowadzicie własne działania, prowokacje, opieracie się głównie na zgłoszeniach, donosach? Kto przeważnie pada ofiarą przypadków, które do was trafiają - małe i średnie firmy, zwykli użytkownicy, a może też i banki czy inne duże organizacje?

P - Jak napisałem wyżej oprócz tego, że prowadzimy działania operacyjne otrzymujemy również oficjalne zawiadomienia. Natomiast jeśli chodzi kto pada ofiarami przestępstw to jest to szeroki przekrój. Po prostu ofiarą przestępstwa może zostać każdy i nie ma tu reguły. Zależy jaki jest cel działania sprawcy. Można jednak postawić tezę, iż najwięcej jest "drobnicy" czyli oszustw na portalach aukcyjnych dokonywanych na większą lub mniejszą skalę.


R - Co może zrobić zarówno firma, jak i zwykły użytkownik, by wykorzystanie komputerów nie wiązało się z dużym ryzykiem. Czy to w ogóle możliwe?

P - To zależy o jakie ryzyko chodzi. Na pewno warto być legalnym. Windows na licencji OEM kosztuje około 350 zł i nie jest to chyba kwota bardzo wygórowana w stosunku do ceny nowego komputera. Poza tym jest przecież bardzo wiele oprogramowania darmowego funkcjonalnie odpowiadającego oprogramowaniu komercyjnemu. Czy naprawdę na potrzeby domowe do napisania prostego pisma niezbędny jest najnowszy MS Office a do przeskalowania obrazka najnowszy Adobe Photoshop? Jeśli chodzi o ryzyko związane bezpośrednio z korzystaniem z komputera to na pewno należy na bieżąco aktualizować system instalując poprawki krytyczne oraz nowe, załatane, wersje programów. Skaner antywirusowy i firewall powinny być standardem. Przecież nie musi to być "spiracony" Norton. Są przecież takie programy jak Avast lub AV personal jeśli chodzi o programy antywirusowe czy Zone Alarm lub Kerio jeśli chodzi o firewall'e. Również darmowymi programami są SpyBot czy Ad-aware służące do usuwania spyware'u. Myślę, że większość czytelników vortalu dobreprogramy zna w/w oprogramowanie. Jeśli chodzi o wyrobienie właściwych nawyków to z całą pewnością nie należy odpowiadać na e-mail'e zachęcające do zalogowania się do banku lub dowolnego serwisu gdzie mamy założone konto gdyż nie spotkałem się z przypadkiem aby bank w e-mailu prosił np. o "weryfikację hasła". Ogólnie rzecz biorąc komputer i internet są pewnego rodzaju narzędziami i należy z nich korzystać świadomie.


R - Coraz częściej posługujemy się w sieci kartami kredytowymi i dokonujemy operacji finansowych. To prawdopodobnie największa pokusa dla sieciowych przestępców. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę przy dokonywaniu takich operacji?

P - Na pewno należy zwrócić uwagę gdzie podajemy numer naszej karty kredytowej. Czy jest to strona znanej nam firmy czy też "firmy", która istnieje wyłącznie na stronie w internecie? Czy z firmą można skontaktować się telefonicznie, czy jest podany jej adres? Czy strona obsługuje protokół https? Podobnie jak napisałem wyżej nie należy odpowiadać na e-maile w których nadawca pod dowolnym pretekstem chce aby podać mu pewne dane, zalogować się na stronie sklepu lub banku. Jest obecnie wiele sprytnych technik umożliwiających ukrywanie właściwego adresu np. mała wstawka we flash'u, którą umieszcza się na pasku adresu przeglądarki, która ma za zadanie zasłonić, zamaskować prawdziwy adres, pod którym oszust umieścił swoją spreparowaną stronę. Jako ciekawostkę można podać, że czasami w treści fałszywych maili lub stron są... błędy ortograficzne.


R - A co, jeśli mimo tego padniemy ofiarą przestępstwa - jak powinniśmy zareagować, gdzie to zgłosić by doczekać się kompetentnej reakcji?

P - Jeśli ktoś padnie ofiarą przestępstwa na pewno powinien zgłosić się do właściwej ze względu na zamieszkanie jednostki Policji oraz przygotować wszelkie posiadane informacje dotyczące sprawcy takie jak: dane personalne, numery telefonów, numery kont bankowych, adresy e-mail, posiadaną korespondencję mailową, numery komunikatorów, nicki itp. Z całą pewnością zgromadzenie wszelkich posiadanych informacji umożliwi funkcjonariuszowi prowadzącemu postępowanie przygotowawcze działanie w kierunku wykrycia sprawcy przestępstwa.


R - Możecie pochwalić się jakimiś spektakularnymi przypadkami namierzenia i złapania hackerów? To z pewnością najtrudniejszy element waszej pracy. Na ile prowadzicie tutaj jakieś konkretne działania - typu analiza logów, inspekcja systemów IDS itp. - sami, a na ile bazujecie na zewnętrznych specjalistach, wkraczając do akcji dopiero wtedy gdy już wiadomo kogo aresztować?

P - Wolimy się nie "chwalić" jakimi możliwościami dysponujemy aby nie uświadamiać przestępców. Takie czynności jak analiza logów, skryptów itp. wykonujemy sami. Jeśli chodzi o czynności zlecane biegłym to jako przykład można podać odzyskiwanie danych czy wykonanie opinii mającej wartość procesową.


R - Czy możecie zdradzić, jak reagują - przeświadczeni o anonimowości Internetu - przestępcy, gdy wchodzicie do ich mieszkania i w końcu łapiecie ich za rękę? Próbują się usprawiedliwiać, są przygotowani że to może być jeden z elementów ich działalności, czy też są w kompletnym szoku?

P - Tutaj też nie ma reguły. Niektórzy są zaskoczeni lecz znaczna część przestępców świetnie zdaje sobie sprawę z tego co robią i chociaż starają się być sprytni to przecież muszą się liczyć z możliwością "wpadki". Nasze działanie często polega też na tym, iż analizując daną sprawę szukamy nawet jednego błędu popełnionego przez taką osobę, który można wykorzystać aby udowodnić popełnienie czynu lub ustalić miejsce pobytu czy personalia.


R - Pozostaje jeszcze delikatny temat piractwa. Czy posiadacie dane, jak duża jest faktycznie skala tego zjawiska w naszym kraju, czy nadal przybiera ono na sile, czy też może maleje? Kto głównie "piraci" oprogramowanie - użytkownicy domowi, firmy, organizacje...?

P - Ponieważ sami mieszkamy Polsce to oczywiście zdajemy sobie sprawę ze skali piractwa zwłaszcza wśród użytkowników domowych. Jeśli chodzi natomiast o podmioty gospodarcze to należy z całą pewnością odnotować spadek piractwa.


R - Kiedy podejmujecie działania operacyjne wobec piratów? Mają one formę wyrywkowych kontroli, czy też działania wyłącznie na podstawie uzasadnionych podejrzeń, może donosów?? Ścigacie głównie dystrybutorów, użytkowników instytucjonalnych, a może pukacie też do domów zwykłych ludzi?

P - Jak pisałem już wyżej działamy poprzez pracę operacyjną oraz zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Jako Policja musimy działać zgodnie z kodeksem postępowania karnego, który nie przewiduje nic takiego jak "wyrywkowe kontrole". Jeśli do kogoś "pukamy" to oznacza, że mamy co najmniej uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.


R - Jeśli już odwiedzacie jakąś firmę, to w jaki sposób można was przekonać że posiadane oprogramowanie jest legalne? Jakie konkretnie dowody świadczące o legalności oprogramowania należy posiadać, by w razie takiej wizyty nie mieć powodów do obaw? Co, jeśli korzystamy z oprogramowania Open Source?

P - Dowodami legalności są takie elementy jak: oryginalny nośnik, faktura zakupu, naklejka dostarczona wraz z legalnym systemem. Jeśli chodzi o wolne oprogramowanie to oczywiście wolno je stosować bez żadnych ograniczeń i w przypadku stosowania któregoś z linuksów, OpenOffice'a nikt nie powinien mieć powodów do obaw. Również Policja w dużym stopniu korzysta z w/w oprogramowania.


R - Ścigacie przypadki kradzieży wszystkich materiałów chronionych prawami autorskimi bez wyjątku, tylko tych których dystrybutorzy lub producenci mają swoje przedstawicielstwa w Polsce, czy też może tylko tych których producent was o to poprosi?

P - Kradzież programów komputerowych ścigana jest z urzędu na mocy art. 278 § 2 kodeksu karnego. Część materiałów jest ścigana na wniosek i jeśli taki wniosek do nas wpłynie to oczywiście podejmujemy czynności w stosunku do osób naruszających prawo.


R - W amerykańskich filmach i książkach zespoły podobne do Waszego przestawiane są jako futurystyczne "NetForce" - szklane biura, ściany z panelami LCD, tony elektronicznych gadgetów i nieograniczony dostęp do informacji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że życie jest daleko bardziej prozaiczne, ale może pochwalicie się jakimiś szczególnymi sukcesami? Nawet jeśli nie będą tak kolorowe, to będą rzeczywiste...

P - Mamy oczywiście na swoim koncie sukcesy lecz nie chcielibyśmy o tym pisać z dwóch przyczyn. Po pierwsze mogłoby to stanowić inspirację dla "godnych" naśladowców. Po drugie nie chcemy zdradzać się jakimi możliwościami dysponujemy w zakresie dokonywania ustaleń.

Komentarze  

Łoś (niezalogowany) | 24.04.2006 18:43
image
Avatar
#1

mam pytanko skoro skanujecie IP użytkownika to przecież są tak zwane programy do bycia anonimowym w sieci a dwa w ten sposób łamiecie prawo gdyż jest to wchodzenie w czyjś komputer by sprawdzić dany system operacyjny ??

tomilipin (niezalogowany) | 24.04.2006 18:58
image
Avatar
#2

Ta "błędna" opinia o niewykształconych policjantach wcale nie jest nieprawdziwa ;-) Treści przypisywane policjantowi zawierają błędy, np. "vortal dobre programy" albo literówki :P

wojtek (niezalogowany) | 24.04.2006 19:02
image
Avatar
#3

--- ze zacytuje:
=======================
Jest obecnie wiele sprytnych technik umożliwiających ukrywanie właściwego adresu np. mała wstawka we flash'u, którą umieszcza się na pasku adresu przeglądarki, która ma za zadanie zasłonić, zamaskować prawdziwy adres, pod którym oszust umieścił swoją spreparowaną stronę.
=======================
--- a wcześniej:
=======================
Warto podkreślić, że nasz rozmówca dysponował naprawdę dużą wiedzą z zakresu bezpieczeństwa systemów komputerowych, a także szeroko rozumianej informatyki co stoi w sprzeczności z wieloma plotkami o niskim poziomie wiedzy policji z zakresu nowoczesnych technologii
=======================

z tego co mi wiadomo nie jest możliwe z poziomu flasha zasłonić paska adresu bo wykracza ten obszar poza działanie kodu html... ktoś się może jeszcze odnieść do tej super-nowinki powiedzianej przez pana speca od niebieskich? ;)

ciekawski (niezalogowany) | 24.04.2006 19:48
image
Avatar
#4

a to AMIGA os w podpisie Co za łosia to jakim cudem ? ;)

stary (niezalogowany) | 24.04.2006 20:11
image
Avatar
#5

Hehe... Wojtek, masz całkowita racje!!! Mozna oczywiśie zainstalowac jakies g****, w systemie, ktore zasłoni pasek adresu, ale z poziomu kodu html czy php nie da sie zaslonic pska adresu, jak sam napisales bo wykracza poza obszar dzialania html lub php czy innego...
No, czekam na dalsze komenty w tej sprawie...

eXcore (niezalogowany) | 24.04.2006 20:18
image
Avatar
#6

Mylicie sie, da sie tego dokonac (zasloniecia paska adresu) ale jedynie pod IE (ale nowina nie ? :D) ... Poprostu tworzy sie wartwe i pozycjonuje sie ja w takim miejscu ekranu gdzie znajduje sie standardowo pasek adresu badz przycisk X podpinajac tam link w ktory klika nieswiadomy pro-user Internet Explorera :)

Błędy (niezalogowany) | 24.04.2006 20:23
image
Avatar
#7

@tomilipin:
Jeśli chodzi o błędy, to tutaj raczej pretensje do Redakcji - to ona ma za zadanie sprawdzanie i poprawianie błędów ;)

-----

Wspomniany "błąd" w zapisie nazwy serwisu ("dobre programy" zamiast "dobreprogramy") był faktycznie naszą winą i został już poprawiony. Krogulec

Waldemar (niezalogowany) | 24.04.2006 20:54
image
Avatar
#8

Bardzo się ciesze, ze są zdolni ludzie w tym kraju i jeszcze nie wyjechali za granicę. Gdyby zlikwidowano bezrobocie, zwiększono zarobki to policja miałaby mniej roboty. Młodzi utalentowani ludzie nie mają pracy, nie należą do układów, więc serfuja po sieci.
Cóż maja zrobić ze swym talentem i wolnym czasem. Ktoś w tym kraju celowo wyniszcza naród, tym powinna również zająć sie policja.

stary (niezalogowany) | 24.04.2006 21:17
image
Avatar
#9

@Waldemar:
"Ktoś w tym kraju celowo wyniszcza naród, tym powinna również zająć sie policja."

POPIERAM!!

Waldemar (niezalogowany) | 24.04.2006 21:21
image
Avatar
#10

Otrzymałem dwa lata temu komputer od syna, który zakupilismy dla niego 5 lat temu gdy studiował, kosztował 5tys.zł. wraz z oprogramowaniem. Syn pracuje za granica. Starałem sie zmodernizowac posiadany sprzet - oczywiscie nie obyło sie bez pozostawienia komputera w serwisie. Po modernizacji dołaczyłem kombajn HP-1500. Czesto kożystam z oprogramowania sciaganego z waszej witryny, i nigdy nie zamierzałem instalować oprogramowania pirackiego. Jakie było moje zdziwienie, gdy otrzymałem od firmy MS powiadomienie w postaci dymku, że padłem ofiara piractwa, gdyz wersja Windows XP jest kopią. Wymiana głównej płyty przez serwis (zakupiłem nową) przyczyniła się do tego stanu rzeczy. Czesto spotykam sie z blokowaniem poczty elektronicznej i namawianiem do wysłania raportu do MS. Dlaczego mam w tym przypadku znowu kupować nowe oprogramowanie. Zrobiono mnie ogromne swiństwo. Pobierane aktualizacje do MS skutecznie przerywają prace komputera. Jak mam w tym przypadku sie zachować - może ktoś doradzi.

**** Bramkarz (niezalogowany) | 24.04.2006 21:41
image
Avatar
#11

@P: "Windows na licencji OEM kosztuje około 350 zł i nie jest to chyba kwota bardzo wygórowana w stosunku do ceny nowego komputera."

W zasadzie racja (Dyskusja o tym jest w innym miejscu, nie warto jej tu kontynuować). Tylko dlaczego wydaje mi się, że cały ten zgiełk jest spowodowany agresywną - bo jak to inaczej nazwać - kampanią reklamową Microsoftu? Slogany: "Zalegalizuj swój system...", "Mama, tata, nasz Office."; czy też sławna aktualizacja WGA...
Nie mam nic przeciwko kupowaniu legalnej Windy XP, czy innej - sam kupiłem do nowego komputera. Święty spokój jest bezcenny, nawet dla użytkownika domowego. Ale chyba nie poziom piractwa w RP jest powodem tego zamieszania? Zresztą oficjalnie on maleje.


Odbiegając - a może i nie - nieco od tematu.
Ciekaw jestem jak wygląda sprawa plików MP3/WMA/OGG które zostały pobrane za darmo z witryny autorów czy wytwórni z którą są oni związani. Co będzie jeśli w przeszłości pobrany plik zniknie w przyszłości z takiej strony? Jak udowodnić, że nagrane na użytek osobisty w formacie CD-Audio kopie tych plików są nadal legalne?

p.s. Mam nadzieję, że ten wywiad nie był przez nikogo sponsorowany... :-)

monroe (niezalogowany) | 24.04.2006 22:04
image
Avatar
#12

Mało ciekawy wywiad. Ten policjant tak naprawdę niczego nie powiedział - same ogólniki i slogany. Nie wiem, na jakiej podstawie można wysuwać wnioski, iż dysponuje on dużą wiedzą informatyczną. Ja - mając nikłą wiedzę - potrafiłbym to wszystko napisać (bo nie spotkaliście się z nim twarzą twarz, tylko wysłaliście na mejla pytania) i nawet dodać parę rzeczy.

Pozdrawiam redakcję ;)

wojtek (niezalogowany) | 24.04.2006 22:19
image
Avatar
#13

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
do eXcore:
czekam na przykład.. zademonstruj bo ja w to nie wierze... nie spotkałem się w życiu z czyms takim.. moze dlatego ze nie uzywam IE... ale nawet w IE sobie nie wyobrazam zeby cokolwiek mozna bylo wyswietlic na pasku adresu.. no chyba ze odpalisz okno z poziomu javy ktore nie bedzie mialo menu ani toolbarów ani niczego i dopiero w oknie wyświetli się imitacja paska adresu - tylko ze wtedy moze sie okazac ze user ma skórke jakąś na windowsie a tam w podrobionym okienku wyświetla sie obrazek w innym stylu :) ciekawe... niemniej jednak CZEKAM NA PRZYKŁAD...
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

szpadel (niezalogowany) | 24.04.2006 23:11
image
Avatar
#14

ten wywiad to flaki z olejem - zadnych konkretow, bo to ze policja lapie przestepcow juz wiemy. to tak jakby napisac zeby nie krasc samochodow bo policja moze nas zlapac - ile osob odzyskalo samochod po kradziezy?? prawie nikt, a jednak zlodzieje dalej je kradna...

jak nie chca podawac liczb, mogliby podac konkretne zarzuty stawiane userom...

re wojtek:
zobacz chociaz na reklamy we flashu wyswietlajace sie na pelnym ekranie - wiekszosc userow uzywa standardowych styli, wiec i to nie problem - ofiarami phishingu padaja pocz.userzy - jak dostaniesz PRAWDZIWEGO maila z banku o podanie loginow i hasel (podkreslam, ze bedzie wszystko ok) to podasz, czy zadzwonisz/wybierzesz sie do banku??

dot (niezalogowany) | 24.04.2006 23:13
image
Avatar
#15

@Waldemar: Najlepiej znajdź jakiegoś zaufanego informatyka, który przyjrzy się temu, co oni Ci tam zrobili w tym serwisie. Bo to nie temat na prostą odpowiedź w tym miejscu.
Czy np. jeśli w serwisie wymieniali Ci płytę i inne części, to instalowali Ci również system? Jeśli nie, to nic dziwnego, że się wszystko sypie. Jeśli tak, to czy dawałeś im swój numer seryjny WinXP? Bo jeśli nie i zainstalowali z jakimś swoim SN, instalowanym za każdym razem, to nic dziwnego, że krzyczy "łapać złodzieja!" ;))

wojtek79 (niezalogowany) | 25.04.2006 1:03
image
Avatar
#16

...a guzik. WindowsXp przypisuje się do płyty głównej - takie chamstwo MS żeby ludzie częściej kupowali windows. Ja z tego powodu tak się zdenerwowałem, że przeszedłem na Linuksa.

slider (niezalogowany) | 25.04.2006 1:18
image
Avatar
#17

Extra wywiad, dobrze wiedziec ze ktos sie tym wszystkim zajmuje i choc rąbka tajemnicy uchylono, pocieszajacy fakt ze mit krazacy o "inteligencji" naszej policji sie niesprawdzil. Co rowniez mi sie podoba i z czym sie w pelni zgadzam z rozmowca - po kiego wafla w domu komus photoshop, corel czy cos innego za 2000 do obrobki zdjecia z urodzin cioci?!! tak samo Pakiet offica - po co? bo inni uzywaja to ja tez musze? a psinco istnieje pierdyliar darmowych alternatyw dla 90% softu uzytkowanego w domu, jedyny problem w tym wszystkim to ludzka mentalnosc wyszlo nowe oooo wszyscy maja ja tez musze miec! BREDNIA!
Zycze Panom z KWP owocnej pracy a redakcji DP wiecej takich akcji!

ja (niezalogowany) | 25.04.2006 8:52
image
Avatar
#18

@Waldemar: Prawdopodobnie miałeś XP w właśnie w licencji OEM. OEM kupuje się z nowym komputerem i tylko z nim jest legalny. Jeżeli za dużo zmieniasz w komputerze, Microsoft uznaje, że jest to już inny komputer i licencja na XP przepada. Płyta główna jest jednym z ważniejszych podzespołów wg których komputer jest identyfikowany. Skontaktuj się z Microsoftem, podobno (nie sprawdzałem!) podchodzą do sprawy indywidualnie i może przekonasz ich że to jest ten sam komputer tylko z nową płytą główną.

Cyberek (niezalogowany) | 25.04.2006 11:13
image
Avatar
#19

Ta jednostka - smiechu warta - powod - opisze wam sytuacje: Sciagnalem programem Emule program ponoc do polaczenia z telefonym komorkowym (wersja demo). Po sciagnieciu okazalo sie ze jest to ohydne dzieciece porno w najgorszym wydaniu kilkukrotnie spakowane o zmienionych nazwach plikow dla niepoznaki. namierzylem sam we wlasnym zakresie goscia, dysponujac nr. Ip oraz linkami do plikow ktore udostepnial w sieci napisalem obszerne wyjasnienie calej sytuacji i rozeslalem wlasnie m.in. do tej jednostki z Katowic (jak rowniez do komendy glownej w moim miescie i paru fundacji zajmujacych sie teog typu sprawami) ODZEW - nie bylo. Zaczalem dzwonic. Nic to nie dalo uslyszalem cyt. "nie mamy srodkow do dyspozycji". I tak skonczylaby sie sprawa pedofila z kielc. Udalo sie go zwinac tylko dzieki temu ze przez przypadek spotkalem kolege obecnie pracujacego przy produkcji 997. Dzieki jego znajomoscia Goscia zwineli. OT tak wlasnie dziala nasza POLICJA.

Eddie (niezalogowany) | 25.04.2006 13:21
image
Avatar
#20

wojtek: mylisz sie, jest to mozliwe.

anom (niezalogowany) | 25.04.2006 14:41
image
Avatar
#21

@slider pytasz dlaczego ludzie korzystają z takich programów ??
Weźmy już pod lupę szkoły - z jakich programów się korzysta na zajęciach ??
np z linuksa, openofficea, gimpa ? :> no chyba nie - ja nie miałem takiej możliwości
Większość szkół korzysta z drogich komercyjnych programów, a wiadomo czym skorupka nasiąknie za młodu ...
Nie ma się co dziwić, że ludzie korzystają z tego czego ich nauczyli. Nie każdy nawet wie, że istnieje jakaś alternatywa. Może to jest smutne ale przynajmniej po części tak jest.

emilus (niezalogowany) | 25.04.2006 15:21
image
Avatar
#22

Popieram anom-a, rowniez uwazam iz wiekszosc osob korzysta z oprogramowania nielegalnie z tego powodu, ze
1) nie stac ich na zakup np. MS Office
2) nie znaja innych programow bo tlum z niego korzysta,
do tego np. ostatnio dalem temat siostrze. "Legalizujemy soft na Twoim kompie." i co... padl temat linuxa. HA... przerazenie mimo iz np. KDE jest zblizone do srodowiska WIndows, na OO zie zdecydowala ale tylko po moim zapewnieniu ze interface uzytkownika jest tak zblizony do MS Office, ze nie bedzie miala problemu z jego obsluga.
Dodatkowo dochodzi faktyczna popularnosc zamknietych standardow Microsoft. Co z tego ze OO obsluzy plik doc jak wyglad tego dokumentu moze byc rozjechany i nie do poprawy. Mam nadzieje ze w bardzo niedlugiej przyszlosci ten niby standard (bo jak nazwac standardem plik binarny przechowywujacy tekst) zostanie zastapiony "open document" i stanie sie on domyslnym typem dla wszystkich edytorow (glownie Word-a). Dodatkowo swiadomosc spoleczenstwa, jak rowniez szkolnictwa nie bedzie sie jedynie ograniczac do napedzania kasy Microsoftowii bedzie uczyc roznych systemow operacyjnych co spowoduje zroznicowanie srodowisk u zwyklych ludzi i zakonczenie tekstu przy zakupie komputera:
- co instalujemy?
- no oczywiscie Windows.

emilus (niezalogowany) | 25.04.2006 15:27
image
Avatar
#23

Jeszcze jedno.
Daleko szukac nie trzeba... czy OO na linuxa znajdziecie w serwisie dobreprogramy.pl?? Czy w serwisie tym znajdziecie jakies alternatywne systemy operacyjne, czy sa jakiekolwiek informacje nt. Linuxa? NIE!!! sami sobie robimy ten badziew i napedzamy koniunkture Microsoftowi!!

Krogulec (niezalogowany) | 25.04.2006 15:58
image
Avatar
#24

@emilus: No tu trochę przesadziłeś. O Linuxie piszemy od jakiegoś już czasu na łamach działu Aktualności, a przygotowania do uruchomienia działu Programy z aplikacjami na Linuxa trwają i już je zapowiadaliśmy jakiś czas temu.

gr_eg (niezalogowany) | 25.04.2006 16:28
image
Avatar
#25

popieram anom'a i emilusa ze w duzym stopniu za "promowanie" i "uzaleznianie" od softu MS odpowiedzialne sa szkoly...zreszta MS swiadomie podtyka stosowne ("jedynie sluszne") oprogramowanie po "promocyjnych" cenach, szkolnictwu czy administracji i naszym "rozgarnietym inaczej" (w wiekszosci) urzednikom, poniewaz MS zyskuje duze prawdopodobienstwo ze to wlasnie jego soft bedzie w przyszlym doroslym zyciu wybierany przez obecnych uczniow podstawuwek...
jako przyklad podam zadanie z 3 klasy szkoly podstawowej na przygotowanie prezentacji,
ktora nalezy opracowac w domu (nie w czasie lekcji) w Power Point'cie i tylko w NIM
efekt tego zadania byl taki ze dzieciaki UCZYLY SIE TYLKO sposobu na zdobycie nielegalnej kopi MS OFFICE...z reszta monaby tak bez konca

Sacud (niezalogowany) | 25.04.2006 16:42
image
Avatar
#26

@emilus:
co się dziwisz przecież od razu widać że M$ sponsoruje dobreprogramy.pl...
(konkurencji się nie promuje)

anonim (niezalogowany) | 25.04.2006 18:26
image
Avatar
#27

W całym swoim życiu spotykałem się TYLKO z windowsem i Ms Officem. Kiedyś nawet myliłem Microsoft z Windows.

Na Linuksa nie ma siły i chęci przechodzić. A zamiast licencji wolę kupić nowego prockaRAM.

Program walki z piractwem:
-Nauka linuksa + open office'a

No ale trzeba nauczyć tego najpierw te @%@#$ z ZUS'u. Am to zajmie pare lat.

dos (niezalogowany) | 25.04.2006 19:49
image
Avatar
#28

przeszło mi przez ręce z 2000 kompów - widziałem 3 oryginały win

Grzegorz (niezalogowany) | 25.04.2006 20:40
image
Avatar
#29

@anonim:

Wybacz ale dla mnie jesteś złodziejem. Właśnie złodziejem. Już tłumaczę dlaczego. Stać Cię na nowszego procka lub ram - ale system wolisz ukraść (bo to takie proste i "popularne"). Swoją kradzież usprawiedliwiasz lenistwem ("Na Linuksa nie ma siły i chęci przechodzić"). Piszesz, że program na walkę z piractwem to nauka pań Kryś z ZUS-u ale sam nie chcesz się tego nauczyć. Znasz to skądś, że wszelkie zmiany należy zacząć od siebie? Piszesz, że spotkałeś się tylko z Win i MS Office. A kto Ci broni pobrać i wypróbować OpenOffice? Bo co? Inny układ menu i się gubisz? Muszę być frajerem skoro swojego win kupiłem i używam OpenOffice'a zamiast iść na łatwiznę jak Ty i "znakomita" większość. Ceny jakie są takie są - ustala je producent i nic użytkownikom do tego. Czy jak kupujesz swojego procka to też się kłócisz w sklepie, że za drogo? I że za 100 zł to byś kupił? Software tak łatwo jest ukraść, prawda?. Zresztą temat był wałkowany tyle razy...

wojtek (niezalogowany) | 25.04.2006 23:10
image
Avatar
#30

czekam na demostracje zasloniecia paska adresu w IE.... doczekam sie? :) obojetnie czym... moze byc nawet glupi obrazek.

Ada (niezalogowany) | 25.04.2006 23:12
image
Avatar
#31

@Bramkarz o pliki Ogg/mp3 nie musisz się martwić bo:
1 Tylko posiadanie nielegalnych programów jest ścigane z urzędu, inne rzeczy jak filmy czy muzyka tylko na wniosek poszkodowanego, inaczej mówiąc o ile autor tej mptrójki cię nie zaskarży nic Ci nie zrobią za jej posiadanie (co innego gdybyś nią handlował)
2 Na razie jeszcze obowiązuje coś takiego jak domniemanie niewinności, czyli póki ktoś nie udowodni inaczej wszystko co masz jest legalne.
3 Pliki z muzyką filmami itp. można w Polsce legalnie kopiować od znajomych którzy je kupili (jedynie programów nie można), a bardzo ciężko jest stwierdzić czy plik leżący od dawna na dysku został skopiowany od znajomego (co jest dozwolone) czy nieznajomego (co jest zabronione).

anom (niezalogowany) | 26.04.2006 13:12
image
Avatar
#32

@ anonim
Twoja wypowiedź mnie powaliła. Skoro tak podchodzisz do sprawy to twoja sprawa, ale z ta nauką to należy zaczynać od siebie, a nie wiecznie wymagać tego od innych (jak wy zrobicie to może ja też). Takie podejście do niczego nie prowadzi

Ciekawe jak byś podchodził do tej sprawy gdybyś sam coś napisał i stał się ofiarą piratów. Ktoś włożył w to swój czas, wysiłek i jeśli chce to sprzedać to takie jego prawo nie musisz tego kupować

@gr_eg
"...nalezy opracowac w domu (nie w czasie lekcji) w Power Point'cie i tylko w NIM..."
delikatnie mówiąc to już lekkie PRZEGIECIE
M$ ma monopol ??
czy takie coś w ogóle jest dopuszczalne ??
Ja bym pewnie na przekór nauczycielowi zrobił tą prezentację w innym programie :]

Czy głównym zadaniem szkoły nie ma być nazwijmy to: "nauka poszukiwania rozwiązań", a nie narzucanie produktów wybranego producenta. Szkołą ma być swego rodzaju autonomią gdzie wybieramy ten produkt który jest najlepszy-najwygodniwjszy do rozwiązania tego zadania (oczywiście nadal mówie o oprogramowaniu)
Są producenci którzy udostępniają swoje produkty nieodpłatnie dla celów edukacyjnych i wykorzystania niekomercyjnego (niestety głównie tylko programy typu CAD tak funkcjonują)

@Krogulec
Może nie jestem tu "stałym" bywalcem, ale kiedy można się spodziewać wprowadzenia działu o linuksie ??
W końcu, jeśli tak popieracie legalne oprogramowanie to wypada mieć taki dział :)

**** Bramkarz (niezalogowany) | 26.04.2006 20:11
image
Avatar
#33

Ada > "3 Pliki z muzyką filmami itp. można w Polsce legalnie kopiować od znajomych którzy je kupili (...)"

@Ada: No niestety nie do końca można od znajomych kopiować. Krąg osób zawęża się tylko do osób pozostających w związku partnerskim (pod każdą postacią) lub krewnych. Goździkowa :P jest znajomą sąsiadką, ale nie mamy poza tym innych powiązań rodzinnych, a ma fajną mp3-kę. Skopiować nie można :(


Teraz odwróćmy nieco sytuację. W sieci został opublikowany kiedyś plik z programem, nie posiadał licencji gdyż autor tego nie wymagał - napisał na stronce tylko, że to freeware. Teraz program znika z sieci razem ze stroną, ciekawe jak taką sytuację zinterpretuje "Załoga G"... :)
Nie ma archiwum strony, licencji, żadnych dokumentów... pirat.

Ada (niezalogowany) | 27.04.2006 19:16
image
Avatar
#34

Pozostającym w związku towarzyskim (nie partnerskim) - możesz kopiować od sąsiadki mp3 jeśli to twoja znajoma.

A co do programów bez licencji, pozostaje tylko jedno - nie korzystać.

Stanisław (niezalogowany) | 01.05.2006 21:16
image
Avatar
#35

Antypiraci - dobry dowcip - z pewnego zródła wiem iż sami federalni używają pirackiego oprogramowania - natomiast jeden z piszących uskarżał się iż po zmianie bebechów w komputerze XP zaczął mu szaleć. Jest na to prosta rada - użyć do legalnego windowsa programu który zaślepia usługę ponownego uaktywnienia i rejestracji. MS w dobie internetu wymaga bym dzwonił do niego i załatwiał sprawę przez telefon - pisałem już do tych państwa w podobnej sprawie, ale to jak walenie głową w mur - dopiero użycie zaślepiacza do legalnego windowsa dało mi spokój w XP, choć przy Win 95 z jakiego teraz piszę takich kłopotów raczej nigdy nie ma, fakt mało można zrobić ale do netu wystarczy - pozdrawiam

Stanisław (niezalogowany) | 01.05.2006 21:23
image
Avatar
#36

i jeszcze jedno - w którymś z opini napisano iż średnia zarobków jest taka to a taka i wydanie 350 zł to pikuś - może i dla tych co mają średnią 2500 - wydanie 350 zł na XP to pryszcz, a co ma powiedzieć człowiek który zarabia 700 zł i ma na utrzymaniu rodzinę ? Zresztą teraz po bojach jakie przeszłem z XP już raczej bym go nie kupił, raczej trochę zmodernizował komputer i zainstalował dobrego linuxa - lecz mądry człek po szkodzie

sprawiedliwy (niezalogowany) | 05.05.2006 1:07
image
Avatar
#37

Stanislaw: jak zarabiasz 700zl i utrzymujesz rodzine to nie kupuj komputera i systemu.

Plichu (niezalogowany) | 06.05.2006 16:57
image
Avatar
#38

Według mnie ceny MS sa jakie są dlatego że bardzo duża liczba osób korzysta z tego systemu. I dodatkowo to że nie współpracuje on z innymi platformami (mam na mysli standardowo bo dzieki pewnym programom jest to zapewne możliwe). W moim przypadku głupio było jak zainstalowałem linuxa a wszyscy moi znajomi mieli xp. I wtedy tylko słuchałem jak to grali se w medal of honor czy cos a ja rozkminiałem jak to bylo jak ja medala chciałem na linuxie uruchomić. Męka. gdyby MS nie miał monopolu na to co robi, gdyby w środowisku linuxa (mam tu na mysli rózne dystrybucje) było możliwe normalne standardowo uruchamianie plików exe zeby normalnie gre zainstalwoać i grac bez wahania wrzucił bym na debiana zamiast xp. A to że 99% developerów tworzy oprogramowanie na platforme windows zmusza mnie do siedzenia na XP bo na linuxie np. moze nie byc potrzebnych programów a na MS są :/.

bengal007 (niezalogowany) | 17.05.2006 23:52
image
Avatar
#39

Witam,
odnośnie tego paska, to rzeczywiście policjant strzelił tu gafę. Być może chciał się popisać tym, że wie co to jest flash...Jednak stan paska oczywiście da się ukryć. Służy do tego prosty skrypt JAVY - trzy minutki roboty i proszę nie wmawiać, że czegos takiego nie da się zrobić, bo ja jako programista stron WWW często na zyczenie klientów tego typu "bajery" dorzucam :)

Pozdrawiam

rattkin (niezalogowany) | 01.06.2006 15:32
image
Avatar
#40

a) nie ma czegoś takiego jak skrypty JAVY, kolego programisto stron WWW. (Stron się nie programuje, to a) bis. )
b) pasek da się zasłonić flashem
c) adres da się ukryć zarówno korzystając z ramek (robi tak prv.pl) jak prostą modyfikację drzewa DOM, np. javascriptem.

Jak ktoś koniecznie potrzebuje przykładu, to niech sobie poszuka w necie i napisze sam. Musi wam wystarczyć, że to możliwe.

sylvestr (niezalogowany) | 04.06.2006 22:51
image
Avatar
#41

A ja Mam takie pytanie, jakiego windowsa mam zainstalować jeśli mój komp jest mniej wart od kazdego windowsa(mówię o cenach wersji retail/box skoro MS nie interesuje że Komputery (zwłaszcza płyty główne) się palą/psują/szlag je trafia {niepotrzebne skreślić} OEM mnie nie interesuje) poradzcie co zainstalować?

Dundig (niezalogowany) | 23.06.2006 15:08
image
Avatar
#42

Hehe lol zgadzam sie rattkin nie ma takiego czegos jak skryp javy bengal moze ze Ty takie cos stworzyles skoro jestes takim programista :P Dla informacji to się nazywa aplet

banan6 (niezalogowany) | 27.10.2006 14:56
image
Avatar
#43

mam pytanie do Policji i do Pedakcji - Skoro w Waszym (niewątpliwie wspaniale zaopatrzonym serwisie) są programy również nielegalne lub wykorzystywane do nielegalnego ściągania różnych rzeczy z Internetu to czemu Pan Policjant na to nie zwrócił uwagi? Ja uważam, że jeśli Policja by pozamykała takie strony które udostępniają "legalnie" programy typu "kazza, dc, emule" i inne to wtedy by miała jakiekolwiek podstawy kogoś łapać - te programy są ogólnie dostępne na np. http://dobreprogramy.pl http://www.google.pl/search?hl=pl&q=programy+p2p&lr= więc ludzie z nich korzystają a później Ci ludzie płacą kary lub idą siedzieć a taki serwis sobie dalej prosperuje i nabija "klientów" Policji.

misiek (niezalogowany) | 28.12.2006 7:27
image
Avatar
#44

"Windows na licencji OEM kosztuje około 350 zł"

ciekawe jakby zareagował sprzedawca, gdybym wszedł do sklepu ze słowami: "dzien dobry. poproszę windowsa w wersji OEM" :]

a odnośnie oprogramowania Open Source - nie istnieje tutaj coś takiego jak "oryginalny nośnik, faktura zakupu, naklejka dostarczona wraz z legalnym systemem"

a mp3 od sąsiadki kopiować nie wolno, bo pewnie ona sama ma nielegalne pliki :P

Creophus (niezalogowany) | 07.01.2007 0:31
image
Avatar
#45

Wojtek looknij :


może jednak da się?



mi się nie chce sprawdzać (:

elo

Intervoyager (niezalogowany) | 28.01.2007 11:41
image
Avatar
#46

Z przykrością informuję iż część Państwa metod pracy jest mi doskonale znana. Ale to nie oznacza wcale iż swą wiedzę mam wykożystać po to, by Państwo mieli więcej pracy. I tak mam dość problemów z utrzymaniem bezpieczeństwa na własnym komputerze i znaleźeniem nowych rozwiązań by moja maszyna była w miarę bezpieczna nawet przed inflirtacją organizacji rządowych. Zapomnijcie o prywatności w internecie gdy łamiecie prawa, lub cechują wasze działania "ryzykowne zachowania".

robaczek (niezalogowany) | 27.09.2007 20:41
image
Avatar
#47

waldemar napisał święte słowa: ktos wyniszcza nasz naród, a policja nic z tym nie robi...

DoGo (niezalogowany) | 26.03.2008 0:26
image
Avatar
#48

Czytając ten artykuł mam wrażenie, że ani jedna strona ani druga nie wie wogóle o czym mówi, ani o czym mówić miała, a w dziedzinie "informatyki" to chyba potrafi tylko włączyć komputer... (bo z wyłączeniem chyba byłby już kłopot). Raczej żenujący artykuł, podważający autorytet wortalu "dobreprogramy.pl" który bądź co bądź jak dotąd uznawałem za "w miarę profesjonalny"... A na temat jakim zatytułowany jest ten artykuł to więcej konkretnych informacji udzieli chyba baaaaardzo przeciętny użytkownik komputera/internetu niż można przeczytać w powyższym "bełkocie", bo inaczej tego nie nazwę... Peace... =]

Do Waldemara - legalność XP (niezalogowany) | 13.07.2008 11:36
image
Avatar
#49

Hej. Ja po wymianie płyty zadzwoniłem na infolinię M$ i aktywowali mi Windowsa bez problemu raz jeszcze.

Gliniarze musza najpiwerw zająć się (niezalogowany) | 30.09.2009 13:35
image
Avatar
#50

swoimi pobratymcami co popełniają przestępstwa.Zwłaszcza przypadki jak z żydkiem Michaelem Hermonem w Poznaniu A microsoft to też organizacja przestępcza.Ciekawe kto maczał łapy w systemie płatnik który był tylko na windowsa???

Artur F (niezalogowany) | 15.12.2009 3:20
image
Avatar
#51

Do Waldemara
Jak piszesz to włącz słownik Boroku bo trochę byków strzeliłeś. Po drugie to obecnie licencje OEM można przenosić na dowolny komputer i nie jest ona przypisana do sprzętu. Kto nie wierzy niech zadzwoni na linię Microsoftu. Nie musisz kupować drugiego systemu.

Mam trzy legalne windows-y a używam tylko jednego, kupionego z laptopem, szkoda, że licencja nie pozwala na sprzedaż -Problem jest taki, że kupiłem na fakturę imienną.
"I na co mie to było?"
Używam z premedytacją Open Offica i jest naprawdę świetny i łatwy. Zdjęcia obrabiam w Paint-cie, na moje potrzeby wystarczy.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść