„J98” i „J99” – to nazwy kodowe, pod którymi rozwijanesą nowe duże iPady z ekranem o przekątnej 12 cali, mające podinnymi względami przypominać iPada Air 2. Ich najistotniejszeulepszenia tkwią jednak w warstwie software'owej. Nowa wersja iOS-a,pod kontrolą której będą działać, pozwoli na podzielenie ekranuna dwa niezależne widoki w proporcjach 1 – 1 oraz ?– ? , pozwalającpracować z dwoma aplikacjami jednocześnie bez koniecznościprzełączania się między nimi.
Uważni Czytelnicy zapewne westchną w tym momencie – przecieżto nic nowego! – i będą mieli pełną rację. Taka możliwośćjest sztandarową zaletą tabletów z Windows 8, więc tu Apple tylkogoni konkurencję. Co więcej, mechanizm podziału ekranu na częścimiał zadebiutować już w iOS-ie 8, potem przesunięto go na iOS-a8.1, by wreszcie chwilowo o nim zapomnieć i skupić się na pracachnad nowym iPhonem 6 i smartzegarkiem Apple Watch.
Wreszcie jednak Cupertino do wizualnej strony wielozadaniowościwraca. Z ujawnionych przez serwis 9to5Mac informacji wynika, żebędziemy mogli w ten sposób uruchomić albo dwie różne aplikacje,albo też oddzielne widoki tej samej aplikacji, np. dwie karty Safarijednocześnie. Apple rozważać ma także inne zmiany, które pozwoląefektywnie wykorzystać większą powierzchnię ekranu w J98 i J99.Przeprojektowaniu ulec ma centrum powiadomień i interfejs asystentkiSiri.
Wiele wskazuje na to, że mechanizm podziału ekranu, choćprojektowany głównie z myślą o dużych iPadach, miałbydocelowo też działać na mniejszych wersjach tabletu. Wszystkieaktualnie wspierane iPady miałyby też otrzymać kolejne przydatneulepszenie, które również od dawna jest dostępne w urządzeniachkonkurencji, a mianowicie obsługę wielu kont użytkowników. Tegoostatniego jednak nie zobaczymy raczej od razu w iOS-ie 9, a dopierow którejś z kolejnych aktualizacji „dziewiątki”, 9.1 lub 9.2.
Na koniec jedna bardzo ciekawa rzecz – podobno te nowe dużeiPady miałyby mieć złącza USB Type-C, ułatwiające podłączenieklawiatury i myszki, a nawet podpięcie rysika. Czy taki dwunastocalowy tablet, który łatwozamienić w namiastkę komputera osobistego wielu osobom niezastąpiłby jednak nowego dwunastocalowego MacBooka? Pod tymwzględem trudno zrozumieć strategię produktową Apple,zdecydowanie bardziej zawiłą, niż to było za czasów ś.p.Steve'a Jobsa.