Oszustwo różni się od znanych wcześniej prób wyłudzeń związanych ze sprzedażą w serwisie OLX. Według CERT Orange nie ma tu kontaktu od rzekomego kupującego ani informacji o opłaconej przesyłce. Wiadomość przychodzi najczęściej z nadpisu Verify, czasem ze zwykłego numeru, i informuje o konieczności potwierdzenia konta.
Link z takiego SMS-a zawiera ciąg z frazą /olx/ oraz dziewięć cyfr. Jak opisuje CERT Orange Polska, prowadzi on do witryny będącej kopią prawdziwego ogłoszenia z OLX. Na stronie widać informacje o przedmiocie transakcji i dane osobowe sprzedawcy, co może uśpić czujność osoby, która nie spodziewa się próby wyłudzenia.
Fałszywa witryna nie zaczyna od żądania pieniędzy, dlatego dla części użytkowników może wyglądać wiarygodnie. W oknie wsparcia online pojawia się spokojny komunikat o bezpieczeństwie i procedurze weryfikacji. CERT zwraca jednak uwagę, że adres strony kończy się na eu.cc, co powinno wzbudzić podejrzenia.
WIDEOElektroniczny lokaj. Ten robot zrobi pranie za ciebie
W kolejnym kroku użytkownik ma wpisać dane osobowe i wybrać metodę weryfikacji. Później okazuje się, że dostępna jest tylko jedna opcja: konto bankowe. Po wskazaniu banku ofiara trafia na stronę przygotowaną jako kopia serwisu logowania, gdzie może podać login i hasło.
Na tym atak się nie kończy. Jeśli przestępcy zdobędą dane logowania, próbują wyłudzić także kolejny element autoryzacji, na przykład kod z SMS albo akceptację w aplikacji bankowej. Jak ostrzega CERT Orange Polska, dzięki temu mogą szybko uzyskać dostęp do rachunku i przelać pieniądze na konta podstawionych osób.
Eksperci radzą, by przed kliknięciem dokładnie sprawdzać adres strony, nawet jeśli zawiera on nazwę OLX. Sama obecność tej frazy w linku nie oznacza, że witryna jest prawdziwa. Jeśli ktoś wpisał hasło na fałszywej stronie, powinien natychmiast skontaktować się z bankiem i poprosić o uruchomienie procedur bezpieczeństwa, bo w takiej sytuacji liczy się czas.