W e-mailach pojawia się informacja o domniemanym błędzie technicznym oraz należnym zwrocie środków. Nadawca przekonuje, że pieniądze można odzyskać po wypełnieniu odpowiednich danych pod podanym linkiem, co ma skłonić odbiorcę do szybkiego działania bez dokładnego sprawdzenia wiadomości.
Link dołączony do takiej wiadomości nie prowadzi do oficjalnego serwisu PGE. Zamiast tego otwiera fałszywą stronę stylizowaną na witrynę dostawcy energii, gdzie użytkownik ma wpisać dane do eBOK PGE i informacje z karty płatniczej.
W przypadku podobnych wiadomości warto zachować ostrożność i nie klikać w nieznane odnośniki. Informacje o rozliczeniach, korektach i zwrotach najlepiej sprawdzać wyłącznie przez oficjalne kanały kontaktu oraz na stronie dostawcy energii elektrycznej.
WIDEOW końcu składany smartfon z konkretnym aparatem? vivo X Fold 6 zmierza do Polski
Jeśli ktoś zdążył już podać swoje dane, powinien jak najszybciej skontaktować się z bankiem. Zalecane jest także wyzerowanie limitów na karcie, jej zastrzeżenie oraz bieżące sprawdzanie historii transakcji i zgłaszanie każdej nieautoryzowanej operacji.
Kampanie phishingowe wykorzystujące znane marki i dostawców energii pojawiają się regularnie. Oszuści liczą na to, że obietnica zwrotu pieniędzy osłabi czujność odbiorcy, dlatego przed kliknięciem warto sprawdzić nadawcę, adres strony i zgodność komunikatu z oficjalnymi informacjami.