r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple rozczarowuje: usuwanie domyślnych aplikacji w iOS 10 to fikcja #WWDC16

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nie ma się co dziwić, że ogłoszone podczas konferencji WWDC nowości w iOS-ie, budzą sporo emocji i hipotez. Mobilny system Apple to przecież jedna z dwóch liczących się sił na rynku, a już za kilka miesięcy ma zostać wzbogacony o liczne nowe funkcje. Szczególnie jedna z nich, usuwanie domyślnych aplikacji, wywołała sporo entuzjazmu. Może się jednak nie być tym, czym się wydaje.

Oprócz dziesięciu nowości w nowym iOS-ie, największe emocje wywołały przemilczane podczas samej prezentacji na WWDC informacje o możliwości usuwania domyślnych aplikacji Apple z pamięci urządzenia. Na podstawie wczesnych doniesień pisaliśmy, że mowa tutaj o możliwości całkowitego usunięcia programów, co miałoby dać iOS-owi wyraźną przewagę nad Androidem, gdzie oprócz GApps mamy jeszcze przecież do czynienia z bloatware.

Prawda o nowej funkcji iOS-a jest jednak znacznie mniej optymistyczna. Dzisiaj w podcaście prowadzonym przez znanego w świecie Jabłek blogera Johna Grubera („Daring Fireball”) wystąpił Craig Federighi, starszy wiceprezes Apple z pionu inżynierii oprogramowania. Wyjaśnił, że „skasowanie” domyślnych aplikacji nie oznacza wcale, że znikną one z systemu. One tylko znikną... z oczu użytkownika – nie zobaczymy po prostu ich ikonek, nie będą one też wywoływane przez system. Pliki binarne (a i zapewne konfiguracyjne) jednak pozostaną, jako integralna część systemu.

Jest tak dlatego, że całość iOS-a stanowi integralny, podpisany pakiet, za pomocą którego Apple weryfikuje autentyczność i nienaruszalność systemu. „Skasowane” aplikacje nie będą więc ponownie pobierane z AppStore, lecz w razie ich „instalacji” ze sklepu jedynie ponownie podlinkowywane do interfejsu użytkownika.

r   e   k   l   a   m   a

Mowa tutaj o kilkunastu popularnych aplikacjach, które jednak często z powodzeniem można zastąpić programami firm trzecich, które publikują efekty swojej pracy w App Store. Dotychczas zakładaliśmy, że Apple planuje „wypiąć” aplikacje takie jak Mail, FaceTime czy Weather z systemu, co mogłoby poskutkować odczuwalną różnicą w wielkości iOS-a. Jednocześnie korporacja mogłaby sobie zagwarantować popularność swojego oprogramowania poprzez preinstalowanie go na nowych urządzeniach.

Niestety, według aktualnych informacji (które jednak nie sposób uznać za oficjalny komentarz Apple), wszystko co zaoferuje nowy iOS to ukrycie skrótu i oszczędność megabajtów wygenerowanych po uruchomieniu programu przez samego użytkownika. To, co wzięto pierwotnie za „ponowną instalację” stanowić będzie de facto przywrócenie skrótu. Pokrywa się to całkowicie z tym, co w kwestii preinstalowanych aplikacji oferuje Android. I rozczarowuje.

Nie jest to wiadomość miła szczególnie dla tych użytkowników iOS-a, którzy mają urządzenia z najmniejszą ilością pamięci masowej, tj. 16 GB – a pamiętajmy, że Apple wciąż sprzedaje iPhone’a 6 czy 6S z tak małą ilością pamięci. Nawet w tych telefonach, gdzie użytkownicy walczą o każdy wolny megabajt, katalog Dodatkowe wypchany jest zwykłym bloatware, aplikacjami z których rzadko (albo wcale) się korzysta. W końcu jaki sens tego, by ktoś, kto nie ma smartzegarka Apple Watch, musiał na swoim iPhonie trzymać aplikację do jego obsługi?

Nic więc dziwnego, że iOS 10 (przynajmniej w wersji Developer Beta 1 dla iPhone’a 6S) „waży” aż 1,7 GB. Te wszystkie aplikacje nie zainstalowałyby się przecież same. Dla porównania, oficjalne obrazy Androida dla Nexusa 6P (wzorcowego smartfona Google) to około 900 MB – a wśród nieoficjalnych obrazów, tworzonych przez społeczność xda-developers, znaleźć można i takie, co zajmują raptem 300 MB.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.