r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Belgia: Facebook nie może śledzić osób, które nie mają na nim konta

Strona główna AktualnościINTERNET

Sąd pierwszej instancji w Brukseli nakazał Facebookowi ograniczenie zbierania danych o działaniach Belgów, a konkretnie zaprzestanie śledzenia tych, którzy nie mają konta w popularnym serwisie społecznościowym.

Facebook monitoruje aktywność użytkowników Internetu z pomocą ciasteczek i różnych wtyczek, które mogą być umieszczane na różnych stronach. Ciasteczko takie zapisuje się na komputerach wszystkich osób, które wejdą na stronę Facebooka z pomocą przeglądarki bez stosownych zabezpieczeń. Trafia ono więc często na komputery osób, które nie mają na Facebooku konta i jest aktywne przez dwa lata, o ile nie zostanie usunięte przez użytkownika.

Jeśli śledzące ciasteczko jest obecne, Facebook ma możliwość zbierania informacji o wizytach na stronach, na których umieszczone zostały widżety Facebooka, jak lista znajomych, które ją polubiły czy przycisk pozwalający szybko udostępnić treść. Zbierane są także informacje o wizytach na różnych stronach Facebooka, jak profile publiczne.

r   e   k   l   a   m   a

Zbierane w ten sposób informacje zostały uznane za dane osobowe. Belgijskie prawo wymaga, by użytkownik został wyraźnie poinformowany o możliwości przetwarzania jego danych, a bez jego zgody przetwarzanie jest zabronione. O ile w przypadku osób, które mają konto na Facebooku i podobnych serwisach sprawa jest jasna (wszystko można przeczytać w regulaminie korzystania z portalu), o tyle śledzenie użytkowników niezarejestrowanych odbywa się bez ich wiedzy i zgody. Dlatego właśnie sąd uznał, że Facebook musi zmienić sposób postępowania względem belgijskich internautów.

Wyrok zapadł wczoraj, a na wprowadzenie zmian firma dostała 48 godzin od chwili doręczenia. Zajmie to kilka dni, gdyż najpierw trzeba przetłumaczyć dokument na język angielski, by mogli się z nim zapoznać specjaliści w amerykańskiej i irlandzkiej siedzibie Facebooka. Rzecznik Facebooka w Londynie powiedział dziś, że na razie nie ma planu postępowania i wszyscy czekają na tłumaczenie pełnej treści decyzji sądu. Jest jednak pewne, że firma będzie się od wyroku odwoływać… już w poniedziałek. Niemniej jednak za każdy dzień zwłoki we wprowadzaniu zmian Facebook zostanie ukarany grzywną wysokości 250 tysięcy euro.

Co ciekawe, środki z kary zostaną przekazane na konto belgijskiej Komisji Ochrony Prywatności (Commission de la protection de la vie privée, CPVP), która zgłosiła sprawę do sądu. Na jej stronie należy też szukać dokładniejszych informacji na temat decyzji sądu – zostaną udostępnione jeszcze w tym tygodniu.

Nie ulega wątpliwości, że wyrok jest przełomowy. Zaskakująco wysoka kara ma oczywiście postraszyć pracowników Facebooka i przekonać do jak najszybszego działania. Ważniejsze jest jednak to, że w końcu jeden z krajów Unii Europejskiej zdecydował się wyznaczyć granicę działania machiny zbierającej dane. Oby inne kraje poszły w ślady Belgii.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.