r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Bezpieczny Windows 10: co takiego oferuje nowy system Microsoftu?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Najnowszy system Windows 10 powoli trafia na komputery osób, które postanowiły skorzystać z rezerwacji w programie bezpłatnej aktualizacji lub wykorzystują wydane przez Microsoft obrazy z wersją finalną. System ten przynosi wiele zmian, także jeżeli chodzi o bezpieczeństwo użytkowników, aktualizowanie i sam sposób rozwoju. Warto przyjrzeć mu się dokładniej i sprawdzić, co takiego zyskujemy, jeszcze zanim sięgniemy po najnowsze wydanie.

Wbudowany antywirus

Po nowy system sięgnie zapewne wiele osób korzystających z Windows 7, ważne jest więc, aby zdawać sobie sprawę z istotnych zmian nazewniczych, jakie zaszły już w Windows 8. Posiadacze starszych okienek mogli korzystać z programu Windows Defender – był on wbudowany w system od wersji Vista i miał za zadanie chronić nas w czasie rzeczywistym przed oprogramowaniem szpiegującym. W praktyce jego skuteczność okazywała się niewielka, choć na szczęście jego działanie nie było okupione zauważanie większym wykorzystaniem zasobów. Sytuacja zaczęła ulegać zmianie w 2009 roku, kiedy to udostępniono Microsoft Security Essentials.

MSE to darmowy antywirus, z którego możemy korzystać nawet w małych firmach (do 10 stanowisk). Chroni on użytkowników nie tylko przed spyware, ale również trojanami, wirusami i innego rodzaju malware. To aplikacja ochronna z prawdziwego zdarzenia, która może poradzić sobie z najpopularniejszymi szkodnikami. W przypadku Windows 8/8.1 i Windows 10 jest ona wbudowana w system i nazywa się… Windows Defender. Tak, korporacja zdecydowała się na zachowanie starej nazwy, choć teraz program jest godny uwagi i będzie wystarczający dla niewymagającego użytkownika. W nowym panelu ustawień możemy skonfigurować jego działanie: uruchomić wykrywanie w chmurze, automatyczne przesyłanie plików do analizy, a w razie potrzeby dodać także wykluczenia. Zanim zdecydujecie się na instalację programu innej firmy, wypróbujcie Defendera. Może okazać się wystarczającym wyborem.

r   e   k   l   a   m   a

Filtr stron internetowych i aplikacji

Kolejna istotna zmiana to wbudowanie w system filtru SmartScreen, który ma za zadanie chronić nas przed stronami z wirusami i phishingiem internetowym. Microsoft wprowadził go w 2009 roku w przeglądarce Internet Explorer 8 i początkowo działał on tylko w tej aplikacji. Filtr skanuje przeglądane strony internetowe i jeżeli znajdują się one na czarnej liście, zostaniemy o tym powiadomieni odpowiednim ostrzeżeniem. Choć SmartScreen nie chroni nas przed wszystkimi atakami, korporacja chwali się, że jego skuteczność wynosi ponad 90%.

Ponownie, w przypadku Windows 8/8.1 i Windows 10 sytuacja wygląda odmiennie. Użytkownicy tych systemów mogą korzystać ze zwiększonych możliwości filtru. Obecnie skanuje on uruchamiane z Internetu pliki wykonywalne, niezależnie od tego, z jakiej przeglądarki korzystamy. Firma postanowiła dodatkowo wykorzystywać go do skanowania aplikacji i linków znajdujących się we wbudowanym w systemie sklepie z programami. Strony są skanowane nie tylko w Internet Explorerze, ale także nowej aplikacji Edge (tylko dla Windows 10). W efekcie SmartScreen oferuje znacznie szerszą ochronę, za którą nie musimy ponosić żadnych dodatkowych kosztów.

Logowanie z Windows Hello

Zupełną nowością jest Windows Hello, dzięki któremu Microsoft chce zachęcić do porzucenia trudnych do zapamiętania haseł. W Windows 10 do logowania i identyfikacji użytkownika możemy wykorzystać zalety biometrii: system jest zgodny z wieloma czytnikami linii papilarnych, nowoczesnymi i znacznie ulepszonymi kamerami do rozpoznawania twarzy, a nawet skanerami tęczówki oka. Hello nie ogranicza się jednak jedynie do samego systemu, bo dzięki usłudze Passport jesteśmy w stanie logować się do stron internetowych, aplikacji i usług za pomocą naszego konta Microsoft. Co więcej, Passport da się połączyć z Hello, możliwe jest więc niemalże kompletne zrezygnowanie z haseł – to my i nasze cechy szczególne stajemy się hasłami.

Oczywiście nie każdy będzie w stanie wykorzystać pełnię możliwości Hello, do tego potrzeba bowiem odpowiedniego sprzętu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby wykorzystać inne sposoby logowania do systemu. W Windows 8 i Windows 10 użytkownik może zamiast hasła użyć uproszczonego kodu PIN, a także tzw. haseł obrazkowych: po wybraniu zdjęcia określamy jego miejsca szczególne (np. punkty, linie, okręgi), które musimy odtworzyć przy logowaniu. Funkcje takie nie są dostępne w Windows 7 bez instalacji dodatkowego oprogramowania, w nowszych edycjach zostały wbudowane w system.

Edge i automatyczne aktualizacje

Kolejnym ważnym elementem związanym z bezpieczeństwem jest nowa przeglądarka Microsoft Edge. Powstała ona co prawda na bazie Internet Explorera, niemniej nie obsługuje już takich archaicznych funkcji jak choćby ActiveX. Na etapie jej tworzenia korporacja nie tylko zajęła się zgodnością z HTML5, ale i usunęła wszystko co zbędne, przestarzałe i co mogło stanowić dodatkowy wektor ataku. Jej dane są bezpiecznie izolowane, co ogranicza także możliwość ataku za sprawą spreparowanych stron internetowych. Kolejną zaletą jest natomiast wbudowany, automatycznie aktualizowany Flash Player. W razie potrzeby wciąż możemy korzystać z Internet Explorera, ten jest jednak dostępny z myślą o zapewnieniu wstecznej kompatybilności.

Ostatnim elementem układanki zwanej „bezpieczeństwo Windows 10” są aktualizacje systemowe i sposób rozwoju systemu. Teraz Windows nie jest już produktem, lecz usługą. W efekcie tej zmiany będziemy na bieżąco otrzymywać nie tylko poprawki bezpieczeństwa, ale i nowe funkcje. Takie podejście było nie do pomyślenia przy poprzednich wydaniach, gdzie należało czekać na nową edycję systemu, aby zobaczyć istotne nowości. Choć przyśpieszona premiera odbiła się negatywnie na stanie niektórych funkcji dostępnych w systemie, najprawdopodobniej już jesienią pojawi się duża aktualizacja, która poprawi ten stan rzeczy. Rozwój systemu powinien znacznie przyśpieszyć, tym bardziej że wciąż aktywny będzie program testowy Windows Insider.

Funkcje dodatkowe

Problemem mogą być za to wymuszone aktualizacje w Windows 10 Home i nieco podobny mechanizm w edycjach Pro – w teorii ma to służyć bezpieczeństwu, jak do tej pory spowodowało jednak kilka problemów. Mamy nadzieję, że Microsoft nie zablokuje ustawień całkowicie, a także udoskonali dostarczanie sterowników i poprawek przez Windows Update. Bezdyskusyjną zaletą są natomiast automatyczne, szybkie aktualizacje aplikacji uniwersalnych, również tych wbudowanych w system.

Oczywiście nie powinniśmy zapominać o innych funkcjach, jakie oferuje Windows 10. Aplikacje instalowane ze sklepu są (teoretycznie) bezpieczne. Do dyspozycji mamy także funkcje kontroli rodzicielskiej, które chronią nasze dzieci przed nieodpowiednimi treściami czy zbyt brutalnymi grami. Mechanizmy te pełnią także rolę ochronną dla naszych finansów, pozwalają na kontrolowanie wydatków naszych pociech, a także ochronę danych naszych kart kredytowych. W nowym panelu ustawień jesteśmy w stanie skonfigurować opcje związane z naszą prywatnością: dostęp do lokalizacji, kamery, mikrofonu i wysyłane danych diagnostycznych.

Windows 10 to istotne zmiany na płaszczyźnie bezpieczeństwa użytkownika. W największym stopniu zauważą to dotychczasowi użytkownicy Windows 7, bo ten starszy system jest pozbawiony wielu mechanizmów, które znajdziemy w nowszym wydaniu. Oczywiście niezależnie od tego nie powinniśmy zapominać o czujności i ostrożności – ta jest w obecnym Internecie wymagana.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.