r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Canonical szuka sposobów na pożegnanie się z Flashem i 32-bitową wersją Ubuntu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ubuntu może stać się pierwszym desktopem, na którym Flasha nie będzie już w ogóle. Nad przyszłością środowiska uruchomieniowego od Adobe debatują deweloperzy Canonicala, zastanawiając się nad tym, jak wyjść naprzeciw bliskiemu już zakończeniu wsparcia dla Flasha na Linuksie.

Flash nie jest już tym, czym był jeszcze kilka lat temu. Nowoczesne przeglądarki radzą sobie nieźle z odtwarzaniem wideo bez uruchamiania wtyczek, nawet twórcy webowych gier coraz częściej wybierają tworzenie ich w technologiach znanych pod zbiorczą nazwą HTML5. Opracowywane przez Mozillę środowisko uruchomieniowe Shumway coraz lepiej zaś sobie radzi z natywynym uruchamianiem plików SWF bezpośrednio w Firefoksie. Kolejne wydania Flasha też już nie przyciągają uwagi w takim stopniu jak kiedyś, większość użytkowników traktuje je po prostu jako przymusowe łatki dla pełnego luk środowiska uruchomieniowego.

Jeszcze mniej uwagi przyciągają kolejne wydania Flasha na Linuksa. Tam już bowiem niczego poza łatkami nie ma. W 2012 roku firma ogłosiła, że kończy z wydawaniem wtyczki zgodnej z interfejsem NPAPI. Ostatnią wersją była 11.2 – i od dwóch lat kolejne linuksowe wydania to jedynie poprawki bezpieczeństwa. Ten sam los spotkał wtyczkę dla Solarisa, a wcześniej jeszcze, dla Androida. Dla porównania wersje dla Windows i OS X oznaczone są już numerem 15.0. Oznacza to, że linuksowy Flash jest pozbawiony tych wszystkich zaawansowanych silników grafiki 2D, 3D i animacji, jakie pojawiały się od wersji 12 wtyczki. Dla użytkowników Linuksa jedynym sposobem na uruchomienie nowych flashowych gier i aplikacji jest sięgnięcie po Google Chrome, które niezależnie od systemu operacyjnego otrzymuje od Adobe najnowsze wersje wtyczki, kompilowane pod interfejs PPAPI.

r   e   k   l   a   m   a

Rezygnując z rozwijania Flasha dla Linuksa, Adobe ogłosiło, że łatki bezpieczeństwa do wersji 11.2 wydawać będzie do 2017 roku. Później – koniec. Wtyczka stanie się porzuconym oprogramowaniem, niczym więcej jak tylko otwartą powierzchnią ataku dla cyberprzestępców. Canonical nie może sobie pozwolić na obecność czegoś takiego w swoim systemie – więc szuka już teraz dróg wyjścia.

Całkowite zrezygnowanie z Flasha może okazać się niemożliwe, mimo że niektórzy deweloperzy mają otwarcie nadzieję, że w 2017 roku o plikach SWF zapomnimy. Pojawiają się więc propozycje, by przyjrzeć się otwartym alternatywom dla Flash Playera, takim jak wspomniany Shumway, ale też Gnash czy Lightspark. Optymiści wierzą, że Canonical byłby w stanie nakłonić Adobe do powrotu na Linuksa i zaoferowanie swojej wtyczki w ramach repozytorium dla partnerów Ubuntu. Pojawiają się nawet tak radykalne pomysły, by zrezygnować z Firefoksa, zastępując je Chromium, otwartą bazą Google Chrome, która może uruchamiać zamknięte wtyczki PPAPI. Rozwiązanie to jest jednak najmniej prawdopodobne, choćby z tego powodu, że jak do tej pory nic nie słychać o wtyczce Javy dla PPAPI, a już Google Chrome na Linuksa przestało obsługiwać wtyczki NPAPI, w praktyce odcinając swoich użytkowników od możliwości uruchamiania webowych aplikacji w Javie.

To nie jedyna kwestia o potencjalnie kolosalnych konsekwencjach dla Ubuntu, nad którą debatują ostatnio deweloperzy Canonicala. Równie wiele emocji budzi ewentualne porzucenie wersji 32-bitowej tego systemu. Na razie wygląda na to, że przynajmniej do wersji 16.04 LTS nic się nie zmieni, ale może to być zarazem ostatnie wydanie z wersją 32-bitową. Do tego czasu Canonical i jego partnerzy chcą doprowadzić do upowszechnienia się 64-bitowych wersji Linuksa (i posłania 32-bitowych komputerów na złom?). Miejmy nadzieję, że nie będzie to oznaczało utraty kompatybilności z 32-bitowymi aplikacjami, wciąż bowiem wiele zamkniętego oprogramowania, szczególnie gier, kompilowane jest na 32-bitowego Linuksa. O ile w wypadku takich narzędzi jak Skype można sobie wyobrazić, że w końcu doczekają się 64-bitowej kompilacji, to małe szanse na to, by 32-bitowa Cywilizacja 5 na Linuksa została przeniesiona za kilka lat na 64-bitowe systemy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.