r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Centralny Rejestr Radiokomunikacji i Telewizji nie istnieje. Oszuści chcą wyłudzić „abonament RTV”

Strona główna AktualnościBIZNES

Phishing offline? Niby nic nowego, ale w erze zagorzałych dyskusji nad płaceniem i ściągalnością abonamentu radiowo-telewizyjnego sprawa jest gorąca. Sprytni oszuści wykorzystując obawy tych, którzy mają odbiorniki telewizyjne i radiowe, a którzy nie zapłacili za nie daniny na rzecz narodowych mediów, wzywają do zapłacenia abonamentu. Ale na czyje konto trafią wpłacone środki?

Trzeba przyznać że ten phishing offline wygląda znacznie profesjonalniej, niż e-maile mające nakłonić internautów do odwiedzenia złośliwych stron czy otworzenia załącznika z malware. Tutaj sam Centralny Rejestr Radiokomunikacji i Telewizji wysyła do obywatela pismo, z sygnaturą akt i powołaniem się na ustawę. Potem następuje ciąg wypisanych urzędniczą nowomową zdań, z których przeciętnemu odbiorcy trudno wywnioskować, o co chodzi.

By się jednak nie męczył ze zrozumieniem, dlaczego ma dalej korzystać z usług Centralnego Rejestru Radiokomunikacji i Telewizji, prosi się go o terminowe uregulowanie płatności: jedyne 194 zł 75 gr, w terminie w jakiś sposób powiązanym z ustawą o radiofonii i telewizji. Pod tym piękna pieczęć Starszego Referenta ds. Rozliczeń z Departamentu Finansów – Wydziału Rejestracji i gotowy blankiet wpłaty. Zainteresowani mogą odwiedzić (nieistniejącą) stronę crrit.pl, by zapoznać się z regulaminem.

r   e   k   l   a   m   a

Uważni adresaci szybko zauważą, że to złośliwa operacja, zaprojektowana tak by nic nie można było jej prowadzącym zarzucić od strony prawnej. Cały ten „Centralny Rejestr” został założony jako zwykła firma (na podstawie art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej). Ma gromadzić, przechowywać i udostępniać informacje o posiadaczach odbiorników. Nie ma to nic wspólnego z opłatą abonamentową. Strona Centralnego Rejestru nie istnieje, a samo pismo, złożone w myśl przywołanych zapisów kodeksu cywilnego nie jest niczym innym jak zwykłą ofertą handlową. Jak widać, Wykorzystanie urzędniczego bełkotu i przywoływanie nazw ustaw ma służyć jedynie oszołomieniu odbiorcy, wywarciu na nim wrażenia, że oto znów musi za coś władzy zapłacić.

Poczta Polska już ostrzega przed tą próbą wyłudzenia pieniędzy – jej konsultanci od 5 września dostają zapytania o wspomniane pismo od osób, do których ono trafiło. Poczta podkreśla, że podmiot o nazwie Centralny Rejestr Radiokomunikacji i Telewizji nie istnieje. List należy zignorować, na żadne konto niczego nie wpłacać.

Dobrze by było jednak, gdyby Poczta wyjaśniła jeszcze, dlaczego obywatele nie korzystający z narodowych mediów w ogóle mają płacić abonament RTV.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.