r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dzielenie się grami na Xboksie One to kwestia kilku miesięcy?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

We wrześniu Xbox One wreszcie zadebiutuje w naszym kraju, ale w głowach wielu konsolowców jeszcze nie przebrzmiało echo nagłej zmiany planów Microsoftu z początków medialnego żywota sprzętu. Jeśli sami już nie pamiętacie to przypomnę, że kiedyś urządzenie miało być nastawione na cyfrową dystrybucję, z okresową weryfikacją danych na dysku twardym użytkownika przez Internet, ale wobec sprzeciwu graczy, lubiących odsprzedawać gry na płytach, Redmond zmieniło swoje zamiary. W efekcie całego zamieszania pożegnaliśmy się także z bardzo ciekawie zapowiadającą się opcją współdzielenia tytułów z biblioteki i z 10 osobami. Być może wkrótce jednak ona wróci.

W jednym z niedawnych wywiadów Phil Spencer, głowa marki Xbox, zdradził, że firma Microsoft doskonale wie, iż chciała wprowadzić coś naprawdę interesującego dla graczy i nie zakopała tej akurat sprawy w swoim obszernym ogródku, lecz od dawna pracuje nad oddaniem takiej funkcjonalności w nasze ręce. Wreszcie potwierdził przy okazji, że opcja tzw. rodzinna znajduje się w rozpisce zmian systemowych na najbliższe miesiące. Najwięcej problemu jest z obecnym wymogiem posiadania płyty, aby móc sobie pograć.

Najwyraźniej więc ojcowie Xboksa One nie rzucali słów na wiatr, kiedy przed rokiem obiecywali wprowadzić Family Sharing, tłumacząc brak tej funkcjonalności kwestiami programistycznymi i szybkimi zmianami w systemie, który działać miał zupełnie inaczej. Kilka miesięcy temu sam Phil Spencer powtórzył to zapewnienie i E3 miało przynieść szczegóły, niemniej się ich jakoś nie doczekaliśmy. Teraz przynajmniej wiadomo, że faktycznie jest czego wyglądać. Dobrze by było, gdyby zdążono na premierę w Polsce...

r   e   k   l   a   m   a

Wydaje się, że Microsoft mocno do działania zmotywowało Steamowe współdzielenie gier. System Valve ma swoje ograniczenia (na przykład dajemy komuś do dyspozycji całą bibliotekę gier, a nie wybrane tytuły), ale firma na pewno przetarła szlak. Swoją drogą, do tej pory nie udostępniłem jeszcze nikomu swej skromnej kolekcji produkcji PC do pobrania i nie zanosi się, żebym się miał z kimś w najbliższym czasie podzielić. Zainteresowanie tą niby świetną opcją jest pośród mych znajomych zwyczajnie znikome.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.