FRITZ! Powerline 1000E: jeszcze szybszy „internet z gniazdka”, ale z pewnym niedosytem

Coraz więcej adapterów PLC pojawia się na rynku i nic dziwnego, że rosną oczekiwania użytkowników względem sieci LAN na łączach elektroenergetycznych, czyli mówiąc kolokwialnie: z gniazdka elektrycznego. Kiedyś była to działająca raczej tylko teoretycznie ciekawostka, później stopniowo rosły stabilność i zasięg, a dzisiaj trzeba konkurować już nie tymi oczywistościami, ale przepustowością. AVM, niemiecki producent popularnych urządzeń marki FRITZ! wypuścił więc kolejną generację swoich adapterów PLC, tym razem z maksymalną teoretyczną przepustowością aż 1200 Mbit/s. Sprawdzaliśmy, jak działają adaptery FRITZ! Powerline 1000E, a przede wszystkim, jakie faktycznie oferują transfery i jakie wymagania musimy spełnić, aby wykrzesać z urządzeń pełnię możliwości.

Obraz
Wojciech Kowasz

Poprzednią generację, model 500E, testowaliśmy niemal dokładnie rok temu. Zainteresowanych odsyłamy również do tego testu, bo po pierwsze opisaliśmy tam trochę szerzej ideę działania standardu PLC, a po drugie najnowszy model adapterów FRTIZ! to tak naprawdę lifting – jedyną istotną zmianą jest ponad dwukrotne poszerzenie obiecywanego pasma, więc skupimy się głównie na tym.

Jak opisuje producent, poszerzenie pasma do 1200 Mbit/s ma być możliwe dzięki zastosowaniu technologii MIMO (Multiple Input Multiple Output), czyli zwielokrotnienia wejść i wyjść dostępnych dla sygnału, tak aby efektywnie można było przesłać więcej danych jednocześnie. Technologia ta jest stosowana od lat między innymi w sieciach bezprzewodowych dzięki zastosowaniu wielu anten. W przypadku PLC nie mamy jednak anten, a przewody elektryczne. W nowoczesnych i spełniających normy instalacjach domowych stosuje się przewody trójżyłowe (przewód fazowy, neutralny i ochronny), a wszystkie gniazdka powinny posiadać tzw. bolec ochronny. Obecność trzeciego przewodu z uziemieniem sprawia nie tylko, że instalacja jest bezpieczniejsza, ale pozwala też wykorzystać MIMO w adapterach PLC. Urządzenia z trzech dostępnych przewodów tworzą bowiem dwie pary: fazowy i neutralny oraz fazowy i ochronny. Oznacza to więc niestety, że jeśli planujemy wykorzystać technologię PLC w miejscach, gdzie instalacja nie należy do najnowszych i nie jesteśmy pewni poprowadzonych przewodów albo wręcz cała instalacja zbudowana jest w oparciu o kable dwużyłowe (bez uziemienia), to maksymalnych transferów na pewno nie uzyskamy i prawdę mówiąc można spokojnie zainteresować się urządzeniami niższej klasy, o niższych parametrach, a przez to też tańszych.

  • Obraz
  • Obraz
[1/2] Źródło zdjęć: |

Zanim przejdziemy do wyników testów, dosłownie kilka słów warto napisać na tematy typowo użytkowe. Tylko kilka, bo nie ma się o czym rozpisywać – urządzenie jest do bólu proste w obsłudze. Wystarczy włożyć jeden adapter do jednego gniazdka, a drugi do drugiego gniazdka. Teoretycznie ważne jest tylko to, aby w obu gniazdkach przewód fazowy doprowadzony był z tej samej strony, co przewód neutralny. W ten sposób zastosowana będzie mogła zostać technologia MIMO. W praktyce nasze testy pokazały, że urządzenie potrafi negocjować zamienione przewody i radzi sobie także z niezbyt fachowo wykonaną instalacją, gdzie przewód fazowy w różnych gniazdkach podpięto po różnych stronach...

Komunikacja urządzeń jest szyfrowana własnym kluczem AES 128-bit, czyli podobnie jak we współczesnych sieciach bezprzewodowych. Nie trzeba jednak pamiętać żadnego hasła, adaptery dostarczone w zestawie same negocjują między sobą zabezpieczenia, a stosowany automatycznie klucz możemy w każdej chwili zmienić na własny korzystając z oprogramowania (równie prostego i intuicyjnego) pobieranego ze strony producenta. W programie tym znajdziemy też informację, jaka przepustowość została wynegocjowana pomiędzy adapterami (co nie ma jednak wiele wspólnego z faktycznymi transferami) oraz czy w danej chwili wykorzystywana jest technologia MIMO – nie musimy więc używać próbników czy rozbierać gniazdek, tego zdecydowanie nie polecamy osobom bez odpowiednich kwalifikacji.

To jakie transfery można uzyskać? Jeśli zdążyliście sprawdzić w teście poprzedniej generacji, z reklamowanych 500 Mbit/s w ogniu testów pozostało około 120 Mbit/s. Jeśli mielibyśmy w kilku słowach podsumować testy najnowszej odsłony adapterów FRITZ!, to można powiedzieć: jest dobrze, czyli ponad dwa razy lepiej (bo i teoretyczna przepustowość dwa razy większa). Takich wyników można się było spodziewać. Adaptery wyposażone są w gigabitowy interfejs LAN, co na starcie oczywiście limituje przepustowość z reklamowanych na pudełku 1200 Mbit/s do 1000 Mbit/s. Mało kto zresztą posiada interfejsy 10 GbE w stacji roboczej, o notebooku nie wspominając... Wszystkie dalsze ograniczenia prędkości, które zaobserwujemy, wynikają z natury standardu PLC, a także z naszego środowiska – jakiej jakości mamy przewody elektryczne, jakie odbiorniki są aktualnie podłączone, czy podłączymy adaptery na jednej fazie czy na różnych fazach, tak samo z obwodami. Znaczenie mają też listwy antyprzepięciowe, które (jeśli są dobrej jakości) zwykle skutecznie eliminują łączność PLC.

Obraz

Najlepsze wyniki jakie udało nam się uzyskać w testach narzędziem iperf, przy odpowiednim skonfigurowaniu ustawień TCP, to 270 Mbit/s. Było to z wykorzystaniem trójżyłowej instalacji (a więc z aktywnym MIMO), na tym samym obwodzie w tym samym pomieszczeniu, bez dodatkowych odbiorników. Są to jednak warunki idealne, a i tak możliwe że nie do końca – nie zawsze wiadomo na przykład czy w ścianach nie ma jakichś niespodzianek, w jaki sposób wykonane są rozgałęzienia itp. Podłączając adaptery w różnych pokojach do różnych gniazdek, transfery wahały się zwykle od 80 do 200 Mbit/s i to jest tak naprawdę realny wynik, jakiego należy oczekiwać. Warto dodać, że od strony stabilności i jakości komunikacji urządzenia spisywały się bez zarzutów, a pingi na poziomie 1-2 ms, czyli często lepsze niż w zatłoczonych sieciach bezprzewodowych, powinny zadowolić nawet wymagających użytkowników.

Konkluzja testu budzi jednak pewne wątpliwości. Z jednej strony urządzenie jest banalnie proste w obsłudze i cechuje się dużą niezawodnością, a transfery są dwa razy lepsze niż w poprzedniej generacji tego samego producenta. Z drugiej strony jednak dochodzimy powoli do granicy absurdu, kiedy nieświadomemu klientowi sprzedawany jest sprzęt z wielkim napisem „1200 Mbit/s” na pudełku, a plik z jednego komputera na drugi kopiuje mu się w najlepszym przypadku 25 MB/s. Klienci z całą pewnością są do tego w pewnym sensie przyzwyczajeni, podobnie jest przecież w sieciach WiFi. Wydaje się jednak, że aż tak duża dysproporcja pomiędzy reklamowaną a faktyczną przepustowością jest już przegięciem, nie wspominając o tym, że granicy 1 Gbit/s nie jest w stanie przekroczyć praktycznie żaden dzisiejszy notebook. Co z tego, że zastosowany standard PLC pozwala na taki transfer, jeśli sprzęt fizycznie po prostu tego nie obsłuży, a klient takich transferów, nawet na idealnych łączach, nigdy nie zobaczy?

Zupełnie na boku pozostaje kwestia dość surowego wyglądu adapterów, które są kanciaste i duże (większe niż poprzednio). Z pewnością można znaleźć ładniejsze urządzenia PLC na rynku, co podkreślaliśmy także przy okazji testu wcześniejszej generacji. Mimo wszystko, zwłaszcza w kwestii wydajności, adaptery FRITZ!Powerline 1000E są warte swojej ceny, która jednak nie należy do najniższych. Sugerowana cena detaliczna producenta wynosi 399 złotych, ale w sklepach internetowych sprzęt powinno udać się kupić odrobinę taniej.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
EQ w czasach AI, czyli jak dbać o dzieci w cyfrowym labiryncie
EQ w czasach AI, czyli jak dbać o dzieci w cyfrowym labiryncie
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
Popraw zdjęcia za darmo. AlterPhoto łączy klasyczną edycję z AI
Popraw zdjęcia za darmo. AlterPhoto łączy klasyczną edycję z AI
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀