FileSoup na celowniku brytyjskiej policji

04.08.2009 17:00, Autor: Jakub Kuchnio, Kategoria: News
NewsImage

Jedna z najstarszych stron poświęconych tematyce wymiany plików poprzez protokół BitTorrent znalazła się na celowniku brytyjskiej policji. Jej autor, znany pod pseudonimem The Geeker, został aresztowany i przesłuchany. Pewne kontrowersje wzbudzają jednak okoliczności samego zatrzymania.

Serwis FileSoup został założony w 2003 roku i przez lata zyskał sobie wielu stałych użytkowników. Co ciekawe, strona ta działa o około 9 miesięcy dłużej od słynnego The Pirate Bay i jest prawdopodobnie najstarszym tego typu serwisem na świecie. Warto jednak zaznaczyć, że witryna ta nigdy nie udostępniała bezpośrednio żadnych plików chronionych prawem autorskich, jednak przy jej pomocy można odnaleźć linki do materiałów umieszczonych w innych miejscach w Sieci. Nie przeszkodziło to jednak brytyjskiej policji działającej w porozumieniu organizacją FACT (stojącej na straży ochrony praw autorskich) w oskarżeniu popularnego Geekera o... nielegalne pobieranie filmów z Sieci.

Na razie wiadomo jedynie, że okoliczności samego zatrzymania i przesłuchania pozostają mocno kontrowersyjne. Jak utrzymuje twórca FileSoup, przez wiele godzin odmawiano mu prawa do wykonania telefonu oraz możliwości skontaktowania się z własnym prawnikiem. Później powiedziano mi jedynie, że podjęto decyzje o pozbawieniu mnie kontaktu z kimkolwiek z zewnątrz. - mówi.

The Geeker zarzuca również policji, że po pewnym czasie wręczono mu listę 12 rzeczy i poproszono by potwierdził, że należą one do niego. Zatrzymany jednak odmówił twierdząc, że nie jest w stanie rozpoznać wszystkich przedmiotów jedynie na podstawie ich spisu. Co ciekawe, wszystkie zarekwirowane dobra nie znajdują się obecnie w rękach policji. Kontrolę nad własnością twórcy FileSoup przejęła organizacja FACT.

Po około dziesięciu godzinach The Geeker został zwolniony do domu. Na komisariacie ma się stawić ponownie w październiku. Póki co strona FileSoup nadal działa. Pytanie o przyszłość tego serwisu pozostaje jednak bez odpowiedzi.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (28)  

Avatar
qwerty (niezalogowany) | 04.08.2009 17:08#1

Tak wyglądaja rządy wielkich korporacji. W końcu jak taki "biznesmen " płaci na partie polityczną to wymaga. Nie ma nic za darmo. Tzw dotacje dla polityków i partii to legalna łapówka bo jak to inaczej nazwac?
A potem sie ściga takich maluchów a wilkie szychy nadal nabijąją kasę...

Avatar
arti040 (niezalogowany) | 04.08.2009 17:27#2

> Warto jednak zaznaczyć, że witryna ta nigdy
> nie udostępniała bezpośrednio żadnych plików
> chronionych prawem autorskich

Warto jednak zaznaczyć, że tpb też nie udostepniała...

Avatar
hellypton (niezalogowany) | 04.08.2009 17:31#3

Z mafią się nie wygra. RYJAA i inne FUCKTY to mafie oszukujące zarówno artystów jak i Internautów. Okradają użytkowników Internetu niby to na rzecz "pokrzywdzonych" artystów a artysta nie ma z tego ani złotówki. Wszystko przepada nie wiadomo gdzie.

Avatar
Luby (niezalogowany) | 04.08.2009 17:36#4

Szkoda, że za pliki w serwisie odpowiedzialny jest właściciel serwisu, a nie ludzie którzy te pliki wrzucili. On dał tylko możliwości, ludzie z nich skorzystali.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 04.08.2009 17:51#5

Świat się kończy, bezprawie się szerzy.

Igrzyska! Tylko one teraz rządzą Światem, a w zasadzie ich organizatorzy. Nie liczy się już nic ponad rozrywkę. Ten kto kontroluje rozrywkę może Ciebie okraść i postawić Ci zarzut że to Ty go okradłeś! "Co ciekawe, wszystkie zarekwirowane dobra nie znajdują się obecnie w rękach policji. Kontrolę nad własnością twórcy FileSoup przejęła organizacja FACT."

Najlepsze w tym jest to że ani odbiorcy rozrywki ani też twórcy rozrywki nie mają w jej kwestii nic do powiedzenia. Jakieś tam organizacje pseudo fajowe, niby obrońcy twórców czyli organizatorzy igrzysk wiedzą lepiej gdzie i jak sztuka twórców będzie prezentowana, oraz jak zmusić odbiorców do kupna lipnego biletu!

Luki w jakże potrzebnym prawie autorskim wykorzystują wyrafinowani złodzieje! Lobbują wszędzie gdzie się tylko da, mamią, kłamią, okradają, grożą, w imie rozwoju sztuki! Absurd.

Rewolucja jest potrzebna, rządy państw powinny się zająć losem swoich obywateli a nie udostępniać własną policję do celów rabunkowych pod pretekstem organizacji jeszcze lepszych igrzysk.

Jestem przeciwnikiem nieautoryzowanego rozprowadzania sztuki, ale to co się dzieje na świecie teraz to jest ROZBÓJ, to jest legalizacja mafijnych porządków, a wszystko za naszą ciężką pracę, tyrkę od rana do wieczora, bo czy aby czasem policja nie jest utrzymywana z naszych podatków?

Wzywam wszystkich twórców sztuki oraz odbiorców tejże do rewolucji! Czas skończyć dać się okradać!

Avatar
Lol (niezalogowany) | 04.08.2009 17:57#6

Od kiedy dowody rzeczowe w sprawie są w rękach nie-policji? :)



Ciekawych czasów dożyliśmy. Kiedyś mieliśmy ZSRR, dziś UE.

Avatar
Dj.JanuszM. (niezalogowany) | 04.08.2009 18:30#7

Czas aby i w Polsce i globalnie wszędzie blokowano takie serwisy pobierania pirackich plików komercyjnych za free dla kombinatorów, a admina oraz paserów piraciarzy ścigać i skazywać wysokim wyrokiem i karami z urzędu, aby kombinatorom i złodziejom cudzej własności nie opłacało się pobierać i umieszczać takich plików za free bez zgody autora-wydawcy i producenta.

Jak chcesz używać i korzystać to kup a nie kradnij lub kombinuj od kogoś za free.

Avatar
Onlinemaster (niezalogowany) | 04.08.2009 18:49#8

szerzy się bandytyzm policji oraz innych organizacji wobec obywateli, oj ... nie wygląda mi to ciekawie...

Avatar
Stawik (niezalogowany) | 04.08.2009 18:56#9

coz al capone poszedl siedziec za podatki, on za sciaganie lewych danych :) a nie za prowadzenie serwisu, co pewnie w UK jest legalne.

Avatar
Henry (niezalogowany) | 04.08.2009 19:27#10

Prawo brytyjskie nalezy do najbardziej bezrefleksyjnych praw na swiecie [niemalze], wiec trudno sie spodziewac innych interpretacji. Glupota ustawodawcza wchodzi w piekny zwiazek z lobbystami i taki jest tego skutek.
Sam juz nie wiem co myslec o rodowitych brytyjczykach, bo ktos, kto daje sie m.in inwigilowac w imie pozbawienia indywidualnosci nie jest raczej godny uwagi.

Avatar
Zulu (niezalogowany) | 04.08.2009 19:42#11

Szkoda, że nie znałem serwisu ...

Avatar
Krzysztof J. Szklarski (niezalogowany) | 04.08.2009 20:05#12

Szkoda, że nie znam języka angielskiego, a co za tym następuje - nie jestem w stanie gostkowi pomóc. Jeżeli na prawdzie polega to, co napisał Jakub Kuchnio, to "The Geeker" powinien jak najszybciej zawiadomić w formie pisemnej prokuraturę. Nie muszę znać brytyjskiego ustawodawstwa, by na kilometry całe nie dostrzec karygodnego naruszenia przez angielskich "stróżów prawa".

Avatar
Otaq (niezalogowany) | 04.08.2009 21:02#13

@Dj.JanuszM.
Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Może i pobieranie "chronionych plików" jest nielegalne ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia łamania podstawowych praw człowieka. I nie mówię w tym momencie o swobodnym dostępie do dóbr kultury. Chodzi mi o prawo do obrony i uczciwego procesu.
Jak można usprawiedliwiać odmówienie kontaktu z adwokatem aresztowanemu człowiekowi? I to w cywilizowanym kraju! Do tego moim zdaniem bezpodstawnie aresztowanemu (ale to moja prywatna opinia).
Co więcej jego własność osobistą (a nie "własność intelektualna", która w rzeczywistości nie istnieje) została zarekwirowana przez jakąś organizację do tego nieuprawnioną. Równie dobrze do twojego mieszkania może wejść ktoś "z ulicy" i zabrać Ci telewizor bo uważa, że narusza on jego interes. Czy to jest uczciwe? Od tego jest policja i prokuratura. Powinna przeprowadzić śledztwo, zabezpieczyć dowody i w razie stwierdzenia popełnienia przestępstwa odpowiednio zareagować.
Naprawdę nie zauważyłeś, że teraz każdego można oskarżyć o "naruszenie własności intelektualnej" bez żadnych dowodów, na podstawie pomówień i posłać za kratki lub skazać na "odszkodowanie" na podstawie poszlak? Normalnie metody Gestapo. Szkoda, że nie wparowali mu przez okna antyterroryści nad ranem do domu...
Jak jeszcze czytam przyklaskujące takim działaniom komentarze to mnie normalnie skręca!
Na miejscu Geekera pozwałbym i tą organizację i komendę policji za złamanie jego podstawowych praw. W każdym normalnym kraju powinien wygrać sprawę bez problemu. Dodatkowo z miejsca powinni wycofać oskarżenie przeciw niemu z powodu nielegalnie zdobytych dowodów.

Avatar
Teka (niezalogowany) | 04.08.2009 22:05#14

Źle się dzieje a będzie jeszcze gorzej. U nas to też się już zaczyna. Prawo nie leży w rękach zwykłych ludzi.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 04.08.2009 22:36#15

od przyszlego roku 20 tysiecy brytyjskich rodzin uznanych przez wladze za patologiczne bedzie pod kontrola kamer 24h :)to dopiero poczatek:Dw koncu kazdy kto sciagnal mp3 jest bandyta i nalezy go 24h kontrolowac :)

Avatar
Stawik (niezalogowany) | 04.08.2009 22:50#16

@anonim

Nie hce cie stresowac, ale e organizacje typu RIAA scigaja tylko za te utwory o ktore zostaly poproszone. jesli jakis wydawca nie chce ay RIAA scigala kradnacych jego utwory to RIAA itp tego nie robia bo nie maja takiej umowy. Wiec to co sie dzieje jest za przywoleniem artystow i wydawcow.

Avatar
Pasjonat Leona Wachholza (niezalogowany) | 04.08.2009 23:37#17

I dobrze zrobil,ze nie rozpoznal po spisie przedmiotow,ktore zatrzymano.Jak znam zycie to mogloby byc tez i tak,ze sami funkcjonariusze na mine wrzuca chlopaka podrzucajac cos drobnego do listy.Nie takie przypadki zna historia kryminalistyki.

Avatar
Marek (niezalogowany) | 04.08.2009 23:48#18

@Krzysztof J. Szklarski - ty idź się lecz człowieku

Avatar
apostazja (niezalogowany) | 05.08.2009 2:59#19

Chyba faktycznie zostaje skupić się na "jamendo" i wypiąć na całą resztę, tak w ramach aaa ******** :)

Avatar
dan (niezalogowany) | 05.08.2009 5:55#20

@Dj.JanuszM no problem wystarczy jak sie zmniejszy marze. Podoba mi sie w Polsce z prywaciarze robia w **** wiekszosc pracownikow, srednia pensja w tym kraju nie wystarcza tak na dobra sprawe na pokrycie wszystkich rachunkow ale wszyscy tylko patrza jak sobie walnac duze marze, oczywiscie zaraz ktos tu napisze ze studio sie naraza, ze wydawca sie naraza itd, itd i mamy rozumiec ze przez to ze sie naraza moze dawac 50-100% (czasem wiecej) marzy na produkt? Zwykle zlodziejstwo, to tak samo jak na tych wszystkich firmowych rzeczach, laptopy (robione w tych samych fabrykach, placisz tylko za logo), koszulki ktorych wartosc wynosi 7 centow a my musimy placic 100+ zl, zwykla sciema, pracowalem, widzialem ile kosztuje sprowadzenie, zamowienie...spora czesc ceny to czysta marza by szef mial zawsze wypchany portwel

Poza tym Ci wszyscy wydawcy wliczaja w cene plyty ewentualne straty na piractwie, wiec naprawde nie wiem o co sie czepiaja (bah nie ma to jak dostac 2x monete za produkt ktory nie jest wart nawet polowy ceny plyty)

Avatar
Ala (niezalogowany) | 05.08.2009 8:07#21

Jedyny sposób na pozbycie się gangów typu RIAA i podobnych to żądanie przedstawienia listy twórców i utworów ktorych chcą bronić.

Avatar
Krzysztof J. Szklarski (niezalogowany) | 05.08.2009 11:38#22

@Ala

Barwo, brawo!!! Widzę, że kultura prawna w naszym społeczeństwie rośnie! Zawarcie umowy z jakąkolwiek organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pochodnymi wymaga wręcz przedstawienia przez takową organizację w postaci załącznika do umowy wykazu tych wszystkich podmiotów, których prawa reprezentują, więc bez najmniejszych problemów wygrałem spór z polskim ZPAV-em (Związek Producentów Audio-Video). Musieli oni jak niepyszni wycofać swe żądanie zawarcia z reprezentowaną przeze mnie firmą umowy. Tylko mojej dobrej woli mogą zawdzięczać to, że o ich bezprawnych żądaniach nie powiadomiłem dotychczas Prokuratury. Nie tylko prawem, ale wręcz obowiązkiem każdego, kto zawiera umowę z jakąkolwiek organizacją zbiorowego zarządzania jest to, aby zadbał o to, by choćby w aneksie do umowy taki wykaz się znalazł! Jaka podstawa prawna? Ano... Kodeks cywilny!

Avatar
anomyous (niezalogowany) | 05.08.2009 18:01#23

@Krzysztof J. Szklarski: Chcesz powiedziec, ze probowali Cie zmusic do zawarcia z nimi umowy ot tak sobie ?

Avatar
Krzysztof J. Szklarski (niezalogowany) | 06.08.2009 1:15#24

@anomyous

Tak, chcieli, ale po przedstawieniu przeze mnie twardych żądań okazania pełnomocnictw, które posiadają oraz przedstawienia wykazu podmiotów, których prawa reprezentują odechciało im się dalszych negocjacji, a szkoda, bo ja tak umowę zawrzeć chciałem... Jak mam rozumieć użyte przez Pana sformułowanie "ot tak sobie"?

Korzystając z okazji prostuję swoją wypowiedź: nie o prawa pochodne, ale pokrewne mi chodziło i nie ZPAV do mnie z żądaniami występował, ale SFP-ZAPA (Stowarzyszenie Filmowców Polskich - Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych).

Avatar
wini (niezalogowany) | 07.08.2009 9:57#25

jaka jest różnica między wyszukiwarkami, dzięki którym możemy znaleźć linki do nielegalnego softu a stronami internetowymi z tymi linkami? Google też powinno byc pozwane za samą możliwość wyszukania nielegalnych plików.

Avatar
xyz (niezalogowany) | 07.08.2009 12:35#26

@wini
Google jest bogatą firmą i stać ich na dobrych prawników i dlugie procesy, dlatego jest omijana przez obrońców praw autorskich.

Avatar
Cyr4x (niezalogowany) | 07.08.2009 13:26#27

I tak to wygląda. Policja woli nagiąć prawo, żeby ta cała złodziejska organizacja chroniąca prawa autorskie nie zrobiłą afery z powodu jakiegoś tam głupiego serwisu. Albo ta organizacja wykłada na to kasę. Tak to działa niestety. Organizacje chroniące prawa autorskie mają torrentowiczów za złodzieji, a niech najpierw na samych siebie spojżą.

Avatar
impassive (niezalogowany) | 09.08.2009 14:56#28

xyz,
I w dodatku mogą takiego kogoś potem wyrzucić z listy wyników wyszukiwania.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8.8
icon
Polecamy
Recenzja tabletu Manta EasyTab

Podróż w czasie do przeszłości
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av